Inwestorzy wiatrowi nie chcą wiatraków w każdej zagrodzie

– Nie jesteśmy talibanem, który widzi turbinę wiatrową w każdej zagrodzie. Prawdopodobnie po wybudowaniu 10-12 tys. MW turbin wiatrowych na lądzie nie będzie więcej miejsc na energetykę wiatrową – mówi Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Inwestorzy wiatrowi nie chcą wiatraków w każdej zagrodzie

Pan, jak część samorządowców, uważa, że farmy wiatrowe mogą być atrakcją turystyczną.

Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej: Przez pewien czas będą taką atrakcją, bo jest ich stosunkowo niewiele. Jako środowisko inwestorów nie mamy ambicji zastawienia całej Polski wiatrakami. Nie jesteśmy talibanem, który widzi turbinę wiatrową w każdej zagrodzie. Prawdopodobnie po wybudowaniu 10-12 tys. MW turbin wiatrowych na lądzie nie będzie więcej miejsc na energetykę wiatrową.

Na pewno bardzo ostrożnie należy podchodzić do kwestii planistycznych i brać pod uwagę charakter danej gminy. Są tereny atrakcyjnie turystycznie z innych powodów niż wiatraki. Jeżeli mieszkańcy danej gminy w dużej części uzyskują dochody z działalności turystycznej i według ich oceny wiatraki nie będą stanowiły atrakcji, powinni głosować przeciwko takim inwestycjom.

Czytaj też: Trudno się dogadać w sprawie farm wiatrowych

Tu powinna pomóc ustawa krajobrazowa.

– Oczywiście, uważam, że powinna ona zostać wdrożona, by obszary określone jako cenne krajobrazowo, utrzymać w obecnym stanie, tam turbiny nie powinny powstać. Obszarów atrakcyjnych nie należy „doatrakcyjniać" za pomocą turbin wiatrowych. Są jednak regiony kraju, które nie mają niczego ciekawego. W takich miejscach farma wiatrowa będzie atrakcją turystyczną.

Właśnie, krajobraz. Nawet zwolennicy energetyki wiatrowej twierdzą, że jest on wartością, a my nie mamy instrumentów jego ochrony.

– Mamy rzeczywiście ograniczone instrumentarium w tym zakresie, które przede wszystkim jest niedoskonałe i wymaga doprecyzowania. Z tego punktu widzenia, ochrona krajobrazu i wprowadzenie odpowiednich przepisów w tym zakresie nie są złym postulatem.

Czytaj też: Jan Hasiuk: farmy wiatrowe szkodliwe? To zamknijmy drogi

W stosunku do projektu Kancelarii Prezydenta zgłosiliśmy szereg zastrzeżeń natury merytorycznej ponieważ uważamy, że kwestie potrzebnych regulacji krajobrazowych, są tam realizowane złymi narzędziami. Twórcom tych przepisów przyświeca dobry cel, ale wybrali nieodpowiednią metodę.

Warto też zauważyć, że farmy wiatrowe są jedną z niewielu inwestycji infrastrukturalnych, które są całkowicie odwracalne. Ich wpływ na krajobraz jest czasowy, bo nie mam przeświadczenia, że energetyka wiatrowa będzie funkcjonowała na świecie przez następnych 100 czy 200 lat.

A postulat związane ze zdrowiem ludzi?

– Tak naprawdę negatywnego oddziaływania na zdrowie nigdy nigdzie nie stwierdzono. Ale ta kwestia w polskim ustawodawstwie jest akurat bardzo dobrze określona. Każda inwestycja w farmę wiatrową powinna uzyskać decyzję środowiskową, w ramach której są odpowiednie narzędzia, by kontrolować wpływ farm wiatrowych na zdrowie mieszkańców. Chodzi tu głównie o hałas.

Mamy system monitoringów porealizacyjnych, podczas których bada się natężenie dźwięku w miejscach, w których może być on odczuwalny przez okolicznych mieszkańców. Jeśli hałas nie przekracza norm dopuszczalnych dla danych lokalizacji, uważa się, że szkodliwego oddziaływania nie ma.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co prawda trudno oczekiwać od prezesa Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej obiektywnego spojrzenia na wiatraki ale jednak wypowiadanie takich bzdur, jak ta, że "farma" (nb. już ta nazwa to przykład orwellowskiego zakłamania) wiatraków może stać się atrakcją turystyczną (może jakiś przykład ...skądkolwiek na świecie?) lub, że stawianie kolejnych wiatraków przyniesie STABILNIEJSZĄ energię (przykład Niemiec pokazuje, jak wygląda rzeczywistość) to po prostu arogancja wobec rozmówcy i czytelników. rozwiń

WK, 2014-10-08 19:12:10 odpowiedz

Łaskawy władca po napełnieniu kasy i konta stwierdzi, ze właściwie to już szkoda zajmować się tym złomem bo to sie rozleci a i dopłaty znikną. Panie Cetnarski zafunduję panu stałą posadę stróża w zagrodzie która znajduje się w otoczeniu 7 turbin nawet z wiktem i opierunkiem, dobrze płatną pewnie naw...et lepiej niż w PSEWie a po pół roku podwyżkę na leczenie i ukojenie niewyspanych nerwów... rozwiń

diament, 2014-10-08 16:23:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU