Inwestycje hybrydowe, montaż finansowy: Prezydenci miast dostają nowe narzędzie, którego bardzo brakowało

  • Bartosz Dyląg
  • 01-12-2015
  • drukuj
– Jeżeli nie wciągniemy w procesy rewitalizacyjne kapitału prywatnego, to nawet jeśli uda nam się osiągnąć część remontową rewitalizacji, część biznesowa się nie uda – uważa Radosław Stępień, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego.
Inwestycje hybrydowe, montaż finansowy: Prezydenci miast dostają nowe narzędzie, którego bardzo brakowało
Nie ma jednego funduszu, jednego miejsca, skąd można wziąć pieniądze na rewitalizację – mówi Radosław Stępień, wiceprezes BGK.

Przed samorządowcami ogromne wyzwanie. Jak szacują przedstawiciele korporacji samorządowych, rewitalizacji wymaga jedna piąta obszaru polskich miast. Same środki unijne nie wystarczą. Jak inaczej można sfinansować takie inwestycje?

Radosław Stępień, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego, były wiceprezydent Łodzi:      – Miałem okazję brać udział w procesach rewitalizacyjnych w różnych miejscach i wiem, że to gigantyczne wyzwanie. Jedną z możliwości finansowania rewitalizacji jest program społecznego budownictwa czynszowego dla TBS-ów.

Włodarze polskich miast zauważają to rozwiązanie?

 – Zdecydowanie. W ciągu kilku ostatnich lat zrozumieli, że dziś nie ma jednego funduszu, jednego miejsca, skąd można wziąć pieniądze na rewitalizację. Trzeba dokonywać montaży finansowych i używać różnych źródeł zasilania.

BGK w kilku miejscach w Polsce pokazał, że na jednej działce można wybudować finansowany z kilku źródeł budynek, który gmina wskazuje zarówno co do lokalizacji, jak i przeznaczenia.

Jeżeli więc gmina chce zwiększyć obecność mieszkańców w lokalach na wynajem w nowych obiektach, ma określony potencjał gruntu, może skorzystać z TBS-u, Funduszu Dopłat, a w wielkich miastach – Funduszu Mieszkań na Wynajem.

W ten sposób burmistrzowie, prezydenci miast dostają nowe narzędzie, którego bardzo brakowało. Do tej pory w ich ręku były tak naprawdę wyłącznie narzędzia związane z Funduszem Dopłat. Budownictwo o charakterze nieco bardziej komercyjnym, jak TBS-y, nieco było poza nimi.

Czyli przyszłość przed montażem finansowym.

 – Zgadza się. Dziś widzimy, że burmistrzowie czy prezydenci doskonale zaczynają opanowywać sztukę montażu finansowego. Przyszłość należy do tych, którzy z różnych źródeł będą mogli finansować inwestycje w przestrzeni publicznej.

Takim przykładem jest Sopot, gdzie nowy dworzec, zmieniający w sposób istotny jakość przestrzeni w tej części miasta, powstaje dzięki współpracy PKP, prezydenta Sopotu, prywatnego inwestora i BGK, który dał pieniądze jako operator inicjatywy Jessica oraz dostarczył kredyt komercyjny.

Łodzi na ulicy Kaliskiej zrealizowaliśmy inwestycję mieszkaniową, łącząc Fundusz Dopłat, z którego można finansować mieszkania komunalne, i fundusze TBS.

To znaczy, że świat będzie się komplikował, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji samorządowych.

 – Tak, bo Unia Europejska widzi, że finansowanie hybrydowe, w których pojawiają się środki unijne, bankowe, inwestycje prywatne i publiczne to najbardziej pożądany kierunek, ponieważ uzyskujemy synergię finansowania, ale i synergię funkcji.

Jeżeli miasto chce mieć nowoczesną przestrzeń publiczną i jest w stanie jej część sfinansować, to przy użyciu kapitału prywatnego czy funduszowego może to zrobić.

Nie wyobrażam sobie dzisiaj, że rewitalizacje obszarowe, kwartałowe będą finansowane z jednego źródła, bo nie ma takiego źródła.

W trakcie tych rewitalizacji obszarowych problemem bywa to, że dotychczasowi mieszkańcy po zakończeniu procesu nie wracają.

 – Różnie z tym bywa. Wyjście mieszkańców na czas remontu kapitalnego, wymiany stropów jest koniecznością. Część mieszkańców nie wraca, ale wielu z nich jest bardzo szczęśliwych, że dostali mieszkania w blokach. Oni wcale nie chcą wracać, jest im dobrze w nowych miejscach.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Programy mieszkaniowe powstają ad-hoc przed kolejnymi wyborami bez rzetelnej analizy potrzeb i możliwości finansowych. Programy mieszkaniowe powinny wpisywać się w Politykę Mieszkaniową a ta powinna być elementem spójnej Polityki Społecznej i Gospodarczej, a tych jak dotychczas przez 26 lat po upadk...u socjalizmu nie udało się opracować i wdrożyć żadnemu Rządowi. Program Rewiitalizacji i rola TBS-ów to zbiór luźnych pomysłów i pobożnych życzeń. Notabene TBS-y są bardzo dziwnym tworem formalno-prawnym i ekonomicznym. - nieudana kalka francuskich HLM. Większość mieszkań zostało zbudowanych w miastach wojewódzkich i powiatach grodzkich. rozwiń

urzędnik społ.gospodarczy, 2016-03-03 22:03:22 odpowiedz

Kiedy było mi dane wykupić w 2011 roku mieszkanie komunalne na własność i uwolnić się od administracji TBS-ów, od razu moje opłaty miesięczne spadły o połowę. TBS-y są w rękach miejskich klanów rodzinnych i sitw na terenie całego Kraju. Teraz będą zarabiać krocie przy rewitalizacji budynków, oczywiś...cie przez siebie administrowanych. Front robót zapewniony a dochody ekstra. Wszystko, pokryje podatnik i mieszkańcy miast - najemcy mieszkań w TBS-ach. rozwiń

byłyczynszowiec, 2015-12-10 13:21:40 odpowiedz

TBS-y to knot legislacyjny autorstwa p. dr Ireny Herbst (per analogiam do PPP). Takie było określenie posłów z Sejmowej Komisji P.P. i B. Projekt oparty na doświadczeniach szwedzkich - budowy domów i lokali nie trafił do mózgów dyplomowanych analfabetów resortu.

Equipage Konsult, SE, 2015-12-02 21:22:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE