Jacek Łukaszewski: Bez inteligentnych sieci nie da się włączyć odnawialnych źródeł energii

  • Newseria.pl
  • 27-02-2015
  • drukuj
Rośnie świadomość i chęć poprawy efektywności energetycznej w Polsce. Inwestycje w starych budynkach zwracają się od kilku miesięcy do ponad 10 lat. Na popularności zyskują także inteligentne systemy w miastach, apartamentowcach i sieciach energetycznych.

Jacek Łukaszewski: Bez inteligentnych sieci nie da się włączyć odnawialnych źródeł energii
W starych obiektach oszczędności mogą być dużo większe, sięgające kilkudziesięciu procent w przypadku oświetlenia i nawet 20 proc. kosztów zużycia przez urządzenia techniczne budynku. (fot.flickr.com/ Matthias Ripp)

To zależy od wieku obiektu, jego stanu i zastosowanych technologii. Na popularności zyskują także inteligentne systemy w miastach, apartamentowcach i sieciach energetycznych.

Te ostatnie to połączenie nowoczesnej energetyki i IT – pozwalają ograniczyć obecnie występujące 10-proc. straty w przesyle energii.

Restrykcje UE, starzejące się polskie instalacje energetyczne czy coraz popularniejsze koncepcje zrównoważonego rozwoju to czynniki, które rysują dobre perspektywy przed branżą dostarczającą inteligentne rozwiązania energetyczne.

Zwrot z inwestycji energooszczędnych zależy od oczekiwań i sytuacji początkowej. Inaczej wygląda instalacja przemysłowa bądź budynek, który został wybudowany kilkanaście lat temu, według starych norm, przy innych oczekiwaniach w zakresie efektywności energetycznej, a inaczej wygląda możliwość oszczędzania w nowych obiektach – mówi Jacek Łukaszewski, prezes zarządu Schneider Electric Polska.

Według niego w starych obiektach oszczędności mogą być dużo większe, sięgające kilkudziesięciu procent w przypadku oświetlenia i nawet 20 proc. kosztów zużycia przez urządzenia techniczne budynku.

W nowych obiektach tego typu możliwości są najczęściej niemożliwe do osiągnięcia, ale też nakłady ponoszone na modernizację czy zarządzanie są dużo mniejsze – przekonuje ekspert.

Firma Schneider Electric pomaga klientom ocenić efektywność ekonomiczną inwestycji w zakresie wykorzystania energii. Jak tłumaczy Łukaszewski, inwestycja w energooszczędność może się zwracać od kilku miesięcy do powyżej 10 lat, a nie zawsze musi się zwrócić. Wiele zależy od tego, co znajduje się w danej instalacji i jakie są oczekiwania klientów.

– Schneider Electric ma teraz bardzo dobry okres przed sobą. Kwestie efektywności oraz dystrybucji i zarządzania energią stają się coraz ważniejsze – ocenia Łukaszewski. – Patrzę na najbliższe lata pozytywnie.

Dobre perspektywy dla firmy wynikają ze struktury klientów, którymi są firmy zajmujące się wytwarzaniem i dystrybucją energii. Według prezesa zarządu Schneider Electric Polska dwa filary rynku, czyli inwestycje energetyczne w budynkach i przemyśle, mają przez sobą kilka dobrych lat, a firma w obydwu obszarach widzi wzrosty i oczekuje ich kontynuacji w najbliższym czasie. Klientami Schneider Electric są biura projektowe, zakłady energetyczne, producenci maszyn czy integratorzy systemów.

– Działamy również na rynku budownictwa mieszkaniowego w zakresie systemów zarządzania komfortem i systemów dystrybucji energii. Na ten rynek wpływa z jednej strony nacisk na efektywność energetyczną i koszty związane z utrzymaniem mieszkań, a z drugiej strony wymagania użytkowników co do zwiększonego komfortu – tłumaczy Łukaszewski.

Przy szybko zmieniających się trendach technologicznych istotne w branży są nakłady na B+R. Schneider Electric w skali globalnej wydaje na nie 4-5 proc. przychodów rzędu 25 mld euro. Te nakłady są przeznaczane m.in. na rozwój oferty inteligentnych rozwiązań dla domów i miast.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.