Jacek Protas: część przepisów dotyczących farm wiatrowych zbyt restrykcyjna

Przegięcia w zakresie odległości nowych farm wiatrowych od zabudowań są szkodliwe, bo możemy doprowadzić do sytuacji, w której żadna nowa farma wiatrowa w Polsce nie powstanie – twierdzi Jacek Protas, marszałek woj. warmińsko-mazurskiego.
Jacek Protas: część przepisów dotyczących farm wiatrowych zbyt restrykcyjna

Pół roku minęło od pana głośnego apelu do samorządowców o rozwagę w stawianiu nowych farm wiatrowych (o apelu czytaj tutaj). Co zmieniło się w tym czasie?

Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego: Myślę, że rady gmin podchodzą w sposób bardziej przemyślany do decyzji, które skutkują wieloletnimi konsekwencjami. W ostatnim czasie nie miałem sygnałów o tym, by zapadały decyzje sporne, wywołujące protesty lokalnej społeczności.

Szczerze mówiąc, liczyłem na to, że ustawa dotycząca ochrony krajobrazu, którą zaproponował prezydent Komorowski, w miarę szybko przejdzie przez Sejm. Pomogłoby to nam w dużej mierze w podejmowaniu racjonalnej gospodarki przestrzennej, ale ten projekt ustawy chyba na razie utknął, więc nadal musimy apelować do rozsądku samorządowców.

Część organizacji pozarządowych alarmuje, że prezydencki projekt ustawy krajobrazowej wymaga pilnej korekty.

– Moim zdaniem jeśli chodzi o ochronę środowiska, to w kontekście inwestycji wiatrowych dotychczasowe polskie przepisy nie są złe. Nie ma za to w ogóle możliwości ochrony krajobrazu. Na to zwraca uwagę zarząd województwa warmińsko-mazurskiego. Dla nas ważna jest nie tylko ochrona przyrody, ale też krajobrazu, ponieważ jest to nasz regionalny skarb. Nieprzemyślane umieszczanie dużych farm wiatrowych, wiatraków o najwyższych parametrach wysokościowych powoduje nieodwracalne zmiany w krajobrazie. Tego m.in. dotyczy ustawa, którą przygotowała kancelaria prezydenta.

Na początku czerwca z poselskiego projektu ustawy wykreślono przepis przewidujący zakaz budowy elektrowni wiatrowych o mocy przekraczającej 500 kW w odległości mniejszej niż 3 km od zabudowań mieszkalnych oraz terenów leśnych. Słusznie?

– Przegięcia w zakresie tych odległości są szkodliwe, bo możemy doprowadzić do sytuacji, w której żadna nowa farma wiatrowa w Polsce nie powstanie. Nam nie o to chodzi, to jest energia odnawialna i powinniśmy dbać o rozwój sektora wiatrowego. Obowiązek 3 km, o którym mówimy, to raczej nie jest najlepszy pomysł. Moim zdaniem to zbyt restrykcyjne podejście.

Polska nie ma innego wyjścia, musi rozwijać energetykę odnawialną.

– Tak, między innymi wiatrową, o której dzisiaj bardzo dużo się mówi. Zwracam jednak uwagę na to, że jest to jeden z elementów zielonej energii. W województwie warmińsko-mazurskim bardzo namawiamy do stawiania kolejnych biogazowni, które są świetnym źródłem energii, zwłaszcza na terenach rolniczych. Przekonujemy do fotowoltaiki, wykorzystania energii geotermalnej. Tych możliwości jest bardzo wiele.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do diament: To prześlij namiary na ogłoszenie lub napisz jaka to działka i ile chcesz. Właśnie szukam - jak dobra cena to czemu nie?

Zainteresowany, 2014-07-07 07:21:31 odpowiedz

Do Zbigniew Gross: To nie wojewoda tylko marszałek. A odległość powinna wynosić nie mniej jak 2 km dla pojedyńczego wiatraka i od 3 do 4 km dla farm wiatrowych gdyż hałas jest skumulowany. To wszystko, chaos prawny w tym względzie zaowocuje wkrótce koniecznością rozbiórki wiatraków i zapłaty z budże...tu odszkodowań inwestorom, a wiec zapłacimy za ten bezużyteczny dobrobyt podwójnie. Miliardy zł sa mielone na próżno a nie ma z tego energii i pożytku dla domniemanego ocieplenia klimatu. To greenwashing - wielka ekościema aby wydoić budżety państwowe pod przykrywką pseudo ideologii. Mam działke do zbycia pod wiatrakiem jakby ktoś eko-wiatrkowo nastawiony reflektował, nawet niedrogo... rozwiń

diament, 2014-07-05 08:30:36 odpowiedz

Do Zbigniew Gross:
Panie Gross jest pan zerem!!!

ali, 2014-07-04 17:31:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU