Jak powstrzymać falę pożarów na składowiskach odpadów?

Ekspert od odpadów napisał petycję do ministerstwa. Jego proste rozwiązanie ma zapobiec powtarzającym się pożarom na składowiskach odpadów i ich porzucaniu.
Jak powstrzymać falę pożarów na składowiskach odpadów?
Pożary na składowiskach to prawdziwa plaga (fot.kmpsp)

• Pożary na składowiskach to prawdziwa plaga.

• Właściwie nikt nie ma wątpliwości, że wiele z nich nie jest przypadkowych.

• Jak sprawić, żeby składowiska przestały płonąć?

Mimo wielu kontroli składowiska odpadów nadal płoną. W licznych przypadkach służby są przekonane, że doszło do podpaleń, ale zwykle nie udaje się znaleźć sprawców. Kary za stwierdzone „zaniedbania” są zaś na tyle niewielkie, że nie odstraszają od groźnego procederu.

A pożary składowisk to nie tylko straty finansowe dla gmin, ale także  ogromna emisja szkodliwych pyłów i gazów.

Andrzej Bartoszkiewicz, ekspert od odpadów, złożył w Ministerstwie Środowiska petycję, w której proponuje, jak rozwiązać problem. Zgodnie z procedurą oczekuje na odpowiedź od resortu.

W myśl propozycji każdy przedsiębiorca zajmujący się produkcją paliwa alternatywnego lub innym przetwarzaniem odpadów powinien obligatoryjnie posiadać subkonto w NFOŚiGW, na które przedsiębiorcy i instytucje przekazujące odpady dokonywałyby uzgodnionych wcześniej wpłat.

Odbierający odpady ustalałby określoną stawkę. Wpłata, jaka powinna by się pojawić na subkoncie przedsiębiorcy, to koszt przyjęcia pomnożony przez ilość odpadów (w tonach).

Jak tłumaczy Bartoszkiewicz, dokonujący wpłaty na subkonto NFOŚiGW powinien być zobowiązany także do podania kodu odpadów. Aby nie doszło do jakichkolwiek nadużyć, Ministerstwo Środowiska powinno ustalić minimalne stawki za odpady o określonym kodzie.

W myśl pomysłu przedsiębiorca gromadzący i przetwarzający odpady otrzymywałby relatywnie ze swojego subkonta środki finansowe w zależności od ilości masy przetworzonych i zagospodarowanych odpadów.

– Na przykład, jeżeli cementownia odbiera paliwo alternatywne, to przedsiębiorca i wyżej wymieniona cementownia przesyła do NFOŚiGW kopię faktur VAT każdej transakcji. W zależności od rodzaju przetwarzanych odpadów masa produktu końcowego jest niższa niż przyjętego surowca – czytamy w petycji.

Zdaniem Bartoszkiewicza należy także ustalić współczynniki, aby przedsiębiorca, który np. produkuje paliwa alternatywne, nie był poszkodowany. Przyjęcie 1 tony oznaczałoby produkcję np. 0,6 tony paliwa.

W myśl propozycji w przypadku pożaru umyślnego czy spowodowanego czynnikami losowymi lub porzucenia czasowo składowanych odpadów przedsiębiorcy zatrzymywane byłyby środki finansowe za określoną ilość nieprzetworzonych ton odpadów. W przypadku pożaru, zdarzenia gwałtownego i dynamicznego, ilość spalonych odpadów określaliby pracownicy Państwowej Straży Pożarnej.

W przypadku porzuconych odpadów te ilości określałby WIOŚ.

Zdaniem Andrzeja Bartoszkiewicza powyższe rozwiązanie spowodowałoby wyeliminowanie patologii, czyli dużej ilości pożarów i porzucenia odpadów.

Autor petycji tłumaczy także, że potraktowanie pożarów losowych w powyższym rozwiązaniu na równi z pożarami umyślnymi jest tylko pozornie niesprawiedliwe. Dlaczego?

– Ponieważ straty środowiskowe są takie same, a jeden i drugi przedsiębiorca nie zdążył przetworzyć odpadów, więc nie poniósł kosztów.

Jakie jeszcze korzyści ma przynieść proponowane rozwiązanie?

Zdaniem autora zmotywuje przedsiębiorców do ciągłego przerobu odpadów i gromadzenia ich tylko w ilościach wymaganych technologią.

– Przedstawione rozwiązanie prawno-finansowe spowoduje, że pseudoprzedsiębiorcy praktycznie w trybie natychmiastowym przestaną przyjmować odpady i zakończą swoją pseudoprzedsiębiorczość – odejdą z branży – uważa ekspert.

Bartoszkiewicz dodaje, że jego pomysł równo traktuje małych i dużych przedsiębiorców, a także równo traktuje technologie, gdyż środki finansowe wracają do przedsiębiorcy dopiero po całkowitym przetworzeniu odpadów. W przypadku technologii bioreaktorów okresowych może to być nawet po 5 czy 10 latach, gdy przedsiębiorca usunie i zagospodaruje zgromadzone odpady, a nie tylko wyeksploatuje biogaz.

Zdaniem pomysłodawcy, rozwiązanie jest bardzo proste i transparentne, a koszty jego wdrożenia w skali kraju to koszt utworzenia kilku etatów księgowych w NFOŚiGW.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

ciekawy pomysł..

Ryszard, 2017-11-06 20:12:11 odpowiedz

Śmiała teza - Rydzyk był beneficjentem POżarów składowisk, które niemal co miesiąc wybuchały w końcowym roku państwa teoretycznego...

..., 2017-11-03 20:48:49 odpowiedz

patrząc na "dokonanie" Szyszko, nie wróże zrozumienia dla petycji. temat przekracza możliwości intelektualne Szyszko i kego ludzi. Ponadto co z tego będzie miał Rydzyk? Jak nic, to nikt palcem nie kiwnie w danej sprawie

obywatel, 2017-11-03 18:47:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE