Jak wykorzystać formułę PPP w mieszkalnictwie komunalnym? To nie takie trudne

• Niezależnie od kredytów preferencyjnych na budownictwo na wynajem o umiarkowanych czynszach, pożądane byłoby stymulowanie gmin do budowy takich mieszkań w formule PPP - twierdzi Irena Herbst.

• Umowy z partnerem prywatnym (deweloperem) przewidywałyby nie tylko finansowanie i budowę samych mieszkań, ale i dróg dojazdowych czy przyłącza mediów.

• - Jedną z podstawowych przyczyn wolnego rozwoju rynku PPP w Polsce był brak woli politycznej do dostosowania regulacji prawnych w zakresie finansów publicznych do specyfiki PPP – komentuje była szefowa Fundacji Centrum PPP.
Jak wykorzystać formułę PPP w mieszkalnictwie komunalnym? To nie takie trudne
Toruń przoduje wśród miast pod względem oddawanych mieszkań. Obecnie trwa procedura zmierzająca do wyłonienia wykonawcy w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (fot. UM Toruń)

Zdaniem Ireny Herbst, autorki kilkudziesięciu publikacji poświęconych budownictwu mieszkaniowemu i partnerstwu publiczno-prywatnemu, upowszechnienie instrumentu, jakim jest partnerstwo publiczno–prywatne (PPP) w mieszkalnictwie, pozwoli na stymulację wzrostu podaży mieszkań bez konieczności przeznaczania na ten cel dodatkowych środków budżetów publicznych.
Chodzi o wszystkie mieszkania o funkcji komunalnej, gdzie stawka czynszu byłaby niższa od stawki TBS: 5 proc. wartości odtworzenia (komunalne, socjalne, chronione).

PPP w mieszkalnictwie - teoria a rzeczywistość

Jak wyjaśnia Herbst w raporcie "Realizacja usług publicznych w jednostkach samorządu terytorialnego – ograniczenia, możliwości, rekomendacje", na mocy umowy o PPP gmina określałaby standard i liczbę budowanych mieszkań oraz warunki wynajmu mieszkania.

Partner prywatny finansował i budowałby mieszkania oraz zajmowałby się zarządzaniem i eksploatacją. Stawkę czynszu określa gmina i dostarcza listy lokatorów. Różnicę między stawką wyznaczoną przez gminę a stawką rynkową płaci gmina. W warunkach narastającego deficytu budżetów gmin, formuła PPP pozwala na skuteczne wywiązanie się gminy z obowiązku poprawy warunków mieszkaniowych społeczności lokalnej.

Jak podkreśla ekspertka, PPP jest formułą względnie nową. Od dnia uchwalenia ustawy o PPP (2008 r.) realizowanych jest ok.100 projektów, w tym tylko kilka w mieszkalnictwie (Pleszew, Toruń, Oława, Murowana Goślina); 10 projektów jest przygotowywanych; cztery zostały zaniechane (m.in w Krakowie).

- Jedną z podstawowych przyczyn wolnego rozwoju rynku PPP w Polsce, w tym i PPP w mieszkalnictwie, był brak woli politycznej do dostosowania regulacji prawnych w zakresie finansów publicznych do specyfiki PPP – komentuje była szefowa Fundacji Centrum PPP.

Czytaj też: PPP się nie udało, ale miasto mieszkania komunalne zbuduje

Jak przypomina, dopiero w październiku 2015 r. przepisem przejściowym ustawy o rewitalizacji znowelizowano ustawę o PPP, umożliwiając zaliczanie części (nakłady inwestycyjne) wynagrodzenia wypłacanego przez podmiot publiczny partnerowi prywatnemu do wydatków majątkowych, a więc takich, które nie zmniejszają nadwyżki budżetu gminy i nie powiększają deficytu.

- W projektach PPP, których przedmiotem jest budowa i eksploatacja mieszkań na wynajem o czynszu niższym niż rynkowy oznacza to, że wypłacana partnerowi przez gminę różnica (w znacznej części) między czynszem pobieranym a rynkowym nie jest zaliczana do długu publicznego – wyjaśnia Herbst w raporcie.

Jak się okazało jednak, wprowadzona nowelizacja nie zachęciła jakoś specjalnie do budowy mieszkań społecznych w formule PPP.

Autorka dziwi się, że ogłoszony w październiku 2015 r. rządowy program mieszkaniowy wykorzystuje funkcjonujący już moduł TBS-ów i spółek komunalnych korzystających z kredytu preferencyjnego, nie przywołuje formuły PPP.

Czytaj też: Budownictwo czynszowe wraca do łask

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pani Herbst się dziwi ? Kiedyś mówiła, że aby realizować projekty w formule PPP wcale nie potrzeba ustawy, wystarczą ogólne regulacje i "wola polityczna"... Gdy się okazało, że tę "wolę" mają głównie prokuratorzy (do ścigania inicjatorów PPP) mówiła, że potrzeba jest tylko ustawa... "parasolowa", mająca "chronić" PPP przed prokuratorami... Ustawa "parasolowa", którą współtworzyła okazała się ustawą "paraliżującą" - praktycznie uniemożliwiającą funkcjonowanie PPP, a jej kolejne "mutacje" niewiele poprawiły... skąd teraz to zdziwienie? w Polsce przecież większość przepisów utrudnia działania samorządów i biznesu, a nie ułatwia, a ustawa o PPP jest tego najlepszym przykładem... to zawdzięczamy politykom i takim "legislatorom" jak pani H. ... rozwiń

partner prywatny, 2017-03-15 02:03:15 odpowiedz

PPP to idea-fix. TBSy mają lepsze stawki czynszu ok. 12 zł/m2.

j23, 2017-03-08 17:53:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE