Jaka przyszłość czeka krośniński PKS?

  • krosnocity.pl (Piotr Dymiński)
  • 17-04-2012
  • drukuj
10 miesięcy temu powiat krośnieński przejął PKS Krosno. Starosta mówi, ze w ten sposób dano szansę temu przedsiębiorstwu. Firma wciąż boryka się z trudnościami, prezes zapowiada zmiany w wizerunku i taborze PKS.
Jaka przyszłość czeka krośniński PKS?
Pasażerów jest coraz więcej, PKS chce walczyć o rynek, a konkurencja jest niemała. Koszty funkcjonowania wzrastają niezależnie od działań władz spółki. Przez ostatnie miesiące drastycznie wzrosły ceny paliw, podniesiona została składka ZUS.

To wszystko odbija się na wynikach finansowych PKS. Pomimo tego zamiast strat liczonych w setkach tysięcy złotych (jak w chwili przejęcia) spółka po raz pierwszy przyniosła niewielki zysk.

Podczas konferencji prasowej mówiono wprost: ta spółka zostałaby zlikwidowana w lipcu lub sierpniu ub. Roku, gdyby nie przejęcie przez starostwo.

- Przejecie przez powiat tego przedsiębiorstwa było z myślą przede wszystkim w kategoriach interesu lokalnego i pracowniczego - komentuje starosta krośnieński Jan Juszczak - przejęcie tego przedsiębiorstwa, w tym stanie pod każdym względem było dla powiatu obciążeniem - stwierdza Jan Juszczak - Obrazowo można powiedzieć tak: jak ktoś chce się napić piwa, niekoniecznie musi kupować browar. Jeżeli powiat ma zabezpieczyć komunikację pasażerską dla mieszkańców, to nie musi mieć własnej firmy - tłumaczy starosta.

Stwierdził przy tym, że sytuacja w PKS była bardzo trudna i nie robiło się nic by ją poprawić - Ja tam przyjeżdżałem, rozmawiałem, wręcz sugerowałem pewne rozwiązania i nic. Każdy miesiąc przynosił setki tysięcy strat. - mówi Jan Juszczak. Dodał, ze w powiecie działa bardzo wiele firm obsługujących ruch pasażerski. - Szkoda nam było, żal było firmy z pewnym dorobkiem, która marnowała ten dorobek. To by na pewno poszło w stan likwidacji. Dwa razy daliśmy szanse tej spółce, pierwszy raz przejmując, a drugi raz po sprawozdaniu finansowym za 2011 rok, pomimo ujemnego wyniku jako akcjonariusz podjęliśmy decyzję o kontynuowaniu działalności. - mówi starosta Juszczak.

Te 10 miesięcy władze powiatowe oceniają pozytywnie - Gdybyśmy oceniali negatywnie to podjęlibyśmy decyzję o przekształceniu lub likwidacji - stwierdza Jan Juszczak.

Wizerunek

PKS nie jest postrzegany jako przedsiębiorstwo nowoczesne, prezes Robert Sołek, zdaje sobie z tego sprawę. - Staramy się zmienić jakość obsługi klienta, dużo zależy od naszych kierowców - mówi prezes. Jedną ze zmian w PKS ma być zmiana taboru. Do tej pory większość floty PKS stanowią duże Autosany, często wysłużone.

Najbardziej widoczna zmiana ostatnich miesięcy, to zmiana rejestracji z RK na RKR (wymuszona przez przerejestrowanie pojazdów po przejęciu przez powiat). Aktualnie PKS testuje autobusy kolejnych firm - Musimy mieć pewien przegląd na moment, gdy będziemy mogli sięgnąć po środki zewnętrzne na wymianę taboru - stwierdza prezes. PKS prowadzi rozmowy nt. leasingu nowych autobusów. W tej chwili firma ma 107 autobusów. Do regularnej komunikacji używanych jest 81 - 84. Pozostałe wynajmowane są np. na wycieczki lub służą na wypadek awarii. Według szacunków prezesa wymienić trzeba przynajmniej 30% tej floty.

Innym pomysłem była „kampania społeczna", w której miały wziąć udział PKS-y z różnych części Polski - PKS jest bezpiecznym środkiem transportu. My musimy mieć wszystkie certyfikaty, badania, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik - mówił prezes krośnieńskiego PKS. Przy tym propozycji sfinansowania takiej wspólnej kampanii nie podchwycili wszyscy prezesi - Każdy by chciał taką kampanię zrobić, ale nikt nie chciał się zrzucić - dodał Robert Sołek zaznaczając, ze być może taką kampanię przeprowadzić przy pomocy środków zewnętrznych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.