Jest opinia MOŚ ws. łączenia metod ustalania opłat za śmieci

Mija drugi rok od wprowadzania tzw. reformy śmieciowej, a wciąż pojawiają się różnice interpretacji ustawowych zapisów. O możliwości łączenia metod ustalania opłat za śmieci odmienne zdanie mają sędziowie i ministerstwo środowiska.
Jest opinia MOŚ ws. łączenia metod ustalania opłat za śmieci

Zgodnie z art. 6j ust. 1 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2012 r., poz. 391, z późn. zm.) rada gminy ustala opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi w zależności od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, ilości zużytej wody z danej nieruchomości lub powierzchni lokalu mieszkalnego. Natomiast art. 6j ust. 2 ustawy określa, że rada gminy może uchwalić jedną stawkę opłaty od gospodarstwa domowego.

Od 6 marca 2013 r., czyli od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2013 r., poz. 228), rada gminy może zróżnicować stawki opłaty w zależności od powierzchni lokalu mieszkalnego, liczby mieszkańców zamieszkujących nieruchomość, odbierania odpadów z terenów wiejskich lub miejskich, a także od rodzaju zabudowy.

Pojawiły się wątpliwości prawne czy różnicowanie stawek jest zgodne z przepisami, gdy radni zdecydują się na metodę „od gospodarstwa domowego”.

Metody ustalania opłat za śmieci - sąd kontra resort środowiska

Przypomnijmy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zakwestionował uchwałę rady gminy, która przyjęła metodę ustalania opłat za odpady komunalne „od gospodarstwa domowego", jednocześnie różnicując stawki z zależności od tego ile osób gospodarstwo domowe zamieszkuje.

- Rada gminy zdecydowała się na wybór metody określonej w art. 6j ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie. Przepis ten jest jednoznaczny, pozwalając radzie gminy na określenie jednej stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi od "gospodarstwa domowego". W przypadku zatem wyboru tej metody ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi rada gminy władna jest jedynie do wskazania jednej stawki takiej opłaty od gospodarstwa domowego, bez względu na jego wielkość (liczbę osób w nim zamieszkujących). Z żadnego przepisu prawa nie wynika bowiem upoważnienie dla rady gminy do wprowadzenia w ramach metody wymienionej w art. 6j ust. 2 u.c.p.g. dodatkowego kryterium, jakim jest podział gospodarstw domowych na kategorie zależne od liczby osób w nich zamieszkujących i zróżnicowanie na tej podstawie wysokości stawki opłaty – czytamy w wyroku gdańskiego sądu.

Z taka argumentacją nie zgadza się resort środowiska. W opinii ministerstwa możliwe jest zróżnicowanie stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi również w odniesieniu do opłaty ustalonej od gospodarstwa domowego.

- W trakcie prac nad zmianą ustawy w zakresie dodania ust. 2a do art. 6j ustawy odnoszono się do wszystkich metod ustalania stawki opłaty. Wynika to również z usytuowania tego przepisu jako ustępu 2a w art. 6j, a więc po ust. 1 i 2 ustawy, co można odczytać jako odniesienie się do obu poprzedzających ustępów, przy braku odesłania do któregokolwiek z tych ustępów, braku pozytywnego wskazania, do których metod możliwość różnicowania może być stosowana oraz braku wskazania negatywnego, do których metod różnicowania się nie stosuje – informuje Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik prasowy ministerstwa środowiska.
Dodaje jednak, że opinia ta zawiera stanowisko Ministerstwa Środowiska, które nie stanowi wiążącej interpretacji prawa.

 

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Już siedemnaście lat mija jak zabrano z ministerstwa "ochronę" - tak więc pisanie o opinii MOS świadczy o niepełnosprawności redakcyjnej...

..., 2015-06-17 21:29:52 odpowiedz

A w Bielsku-Białej, od tego roku, miasto odbiera tzw. odpady suche-co 2 tygodnie, odpady kuchenne- co tydzień i 1worek 120l trawy-1raz w m-cu. Chcesz więcej odpadów zielonych oddać to sobie wywieź sam. Jak to się ma do przepisów ustawy o odpadach?

zbb, 2015-06-17 18:37:01 odpowiedz

I tak oto skoncentrowaliśmy się na opłatach, zamiast na stymulowaniu recyklingu. Do tego doszły zbędne koszty budowy nadmiaru regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych, a dojdą jeszcze koszty budowy zbędnych spalarni, z pozostawieniem problemu pyłów i żużli. Zajmujemy się opłatami za...miast zanieczyszczeniami. W czyim interesie? rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2015-06-16 17:01:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE