JST mogłyby lepiej dbać o komunikację autobusową

Brak corocznej analizy sytuacji rynkowej, wydawanie zezwoleń na podstawie niekompletnych wniosków, zaniechaniu nadzoru nad przewoźnikami - to najczęstsze uchybienia, jakie stwierdziła NIK podczas kontroli w starostwach i urzędach marszałkowskich.
JST mogłyby lepiej dbać o komunikację autobusową

Celem kontroli było zbadaniem i dokonanie oceny wywiązywania się samorządów terytorialnych z obowiązków związanych z organizowaniem krajowych przewozów autobusowych na liniach regularnych, w tym dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów, a także prawidłowości przekazywania i rozliczania dotacji z tytułu honorowania przez przewoźnika ulg ustawowych. 

Krakowska delegatura największe zastrzeżenia miała do starosty tatrzańskiego. Zdaniem kontrolerów starosta nie przestrzegał w pełni postanowień ustawy o transporcie drogowym. W wystąpieniu pokontrolnym wytykane są przypadki nieuzasadnionego, tj. bez spełnienia wymogów ustawy, wydawania zezwoleń na regularny przewóz osób oraz licencji na wykonywanie transportu drogowego, braki w kontroli przewoźników w zakresie przestrzegania obowiązków przy realizacji usług dotyczących transportu osób. NIK negatywnie oceniła także nie wywiązywanie się starosty z obowiązku wykonania, co najmniej raz w roku, analizy sytuacji rynkowej w zakresie komunikacji regularnej na terenie powiatu tatrzańskiego.

Natomiast pozytywnie, mimo stwierdzonych uchybień, NIK oceniła wykonywanie zadań regulacyjnych marszałka województwa małopolskiego (sprawdź jego notowania), związanych z wykonywaniem przewozów autobusowych na liniach regularnych. Zastrzeżeń NIK nie budzi liczba wykonywanych kontroli drogowych przewoźników. Prawidłowo ustalane i pobierane były opłaty administracyjne we wszystkich 18 kontrolowanych aktach zezwoleń.

Pozytywnie zostały ocenione w tym zakresie także dziania starosty wielickiego i nowosądeckiego. W pierwszym przypadku jednak kontrolerzy zwrócili uwagę na to, że nie wszystkie zatwierdzone rozkłady jazdy ustalane były zgodnie z przepisami (w jednym przypadku stosowany rozkład jazdy mógł stanowić zagrożenie bezpieczeństwa podróżnych ze względu na zbyt wysoką średnią prędkość ustalana przy konstruowaniu rozkładu). W poświacie nowosądeckim NIK negatywnie ocenia fakt, iż starosta będąc organizatorem przewozów nie przeprowadzał, (zgodnie z art. 22 a ust. 5 ustawy o transporcie drogowym), co najmniej raz w roku analizy sytuacji rynkowej dla swojego powiatu z uwzględnieniem istniejącej komunikacji, dotychczasowego wywiązywania się przewoźników posiadających zezwolenia z realizacji przewozów i stosownych taryf, przewidywanych zmian w natężeniu przewozu podróżnych i miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego gmin. Starostwo w ramach przeprowadzania analizy sytuacji rynkowej nie zasięgało również opinii organizacji konsumenckich w sprawach proponowanych zmian w zakresie udzielanych lub zmienianych zezwoleń.

Znacznie więcej uwag do kontrolowanych JST na swoim ternie miała delegatura zielonogórska NIK-u. Negatywnie oceniła kontrolowaną działalność starostwa krośnieńskiego z uwagi na niesporządzenie rocznej analizy sytuacji rynkowej w zakresie regularnego przewozu osób oraz brak nadzoru nad przewoźnikami wykonującymi regularny przewóz osób. Negatywną ocenę uzasadniało również: wydawanie zezwoleń na podstawie niekompletnych wniosków oraz nierzetelne, zdaniem kontrolerów, wywiązywanie się z obowiązków sprawozdawczych.

Z podobnych powodów oberwało się także staroście strzelecko – drezdeneckiemu oraz staroście zielonogórskiemu.  Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła zaś działalność lubuskiego urzędu marszałkowskiego (oceń działania marszałka). Stwierdzone tam nieprawidłowości nie miały istotnego wpływu na kontrolowaną działalność.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

wojewodztwo śląskie - koszmar dojazdowy w obrebie Beskidu Żywieckiego. O ile na Śląsku Cieszyńskim komunikacja jest dobrze zorganizowana, tak już od Bielska -Bialej - tragicznie. Nie tylko turyści nie mają czym objechać pętli beskidzkiej, ale i mieszkańcy położonych najdalej na południu miejscowości... nie moga dojechać do pracy! Komunikacja publiczna jest żadna, a prywatna tak ustawiona, że pokrywa się z publiczną. Tak jest np. w Szczyrku, skąd trudno się wydostać gdziekolwiek, a zwlaszcza w kierunku Wisły i Ustronia - tam, mimo drogi w dobrym stanie nie jeździ nic!!!! (a niech ktos spróbuje się dostać do Koniakowa z Żywca!) rozwiń

leda, 2011-07-12 14:29:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE