Kalisz: PiS kontra prezydent miasta. Spór o stację przeładunkową odpadów

Poseł Jan Mosiński (PiS) wyraził sprzeciw wobec planów wybudowania na osiedlu Zagorzynek w Kaliszu stacji przeładunkowej odpadów komunalnych. Innego zdania jest prezydent miasta Grzegorz Sapiński.
Kalisz: PiS kontra prezydent miasta. Spór o stację przeładunkową odpadów
Powstanie stacji wpłynęłoby na obniżenie kosztów dowozu odpadów z Kalisza do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych - tak twierdzi związek komunalny (fot.shutterstock.com)

Inwestycję chce zrealizować Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych "Orli Staw", zarządzany przez Związek Komunalny Gmin "Czyste Miasto, Czysta Gmina". Największym udziałowcem Związku jest Miasto Kalisz.

Mieszkańcy osiedla Zagorzynek w Kaliszu protestują przeciw budowie stacji przeładunkowej odpadów komunalnych na ich terenie.

Prezydent Grzegorz Sapiński powiedział, że "nie ma możliwości prawnych, by przeszkodzić Związkowi wybudowania stacji, ponieważ na terenie strefy gospodarczej mogą się przedsiębiorcy o to ubiegać. Obok jest już firma, która ma takie pozwolenie" - powiedział prezydent.

Dodał, że stacja przeładunkowa już dawno powinna działać w Kaliszu, ponieważ za śmieci w Sieradzu płaci się 9 zł, a w Kaliszu 14.

"I tak de facto to my płacimy za to, żeby mieszkańcy Sieradza mieli tańsze śmieci, bo nie mamy stacji przeładunkowej" - dodał Sapiński.

Daniel Tylak, przewodniczący Związku Komunalnego Gmin "Czyste Miasto, Czysta Gmina" powiedział, że powstanie stacji wpłynęłoby na obniżenie kosztów dowozu odpadów z Kalisza do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Orlim Stawie, a to przyczyniłoby się "albo do obniżenia obecnej stawki opłat za wywóz śmieci, albo do zahamowania ewentualnych przyszłych podwyżek" - powiedział.

Związek chce wykorzystać, jak poinformował Tylak, ostatnią szansę na pozyskanie pieniędzy z Unii Europejskiej. Inwestycja mogłaby otrzymać dofinansowanie na poziomie do 85 proc. kosztów kwalifikowanych. Koszt stworzenia stacji przeładunkowej w Kaliszu szacuje się na 8-10 mln zł.

Stanowisku prezydenta Kalisza dziwi się poseł Jan Mosiński.

"Prezydent Kalisza jako polityk powinien bardziej myśleć, niż mówić. A jeżeli już, to najpierw pomyśleć, a później mówić. Jak to nie ma możliwości? Jako główny udziałowiec Stowarzyszenia "Czyste Miasto Czysta Gmina" nie ma możliwości zablokować tej inwestycji - zapytał poseł PiS.

Dodał, że jeżeli Grzegorz Sapiński chce dalej funkcjonować jako prezydent Kalisza w pełnej koalicji, "to niech weryfikuje swoje decyzje".

"Nie podzielam opinii prezydenta, który w myślach coś kombinuje. Gdyby, mimo wszystko, komukolwiek udałoby się przeforsować ten pomysł na terenie Kalisza, to PiS wystąpi z koalicji w Radzie Miejskiej Kalisza" - oświadczył parlamentarzysta.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE