Kampania przeciwników prywatyzacji MPEC

PiS rozpoczęło w niedzielę kampanię przed referendum lokalnym w sprawie prywatyzacji komunalnej spółki MPEC w Białymstoku. Do mieszkańców trafią specjalne ulotki, przygotowano też np. banery do wywieszania na ulicach. PiS jest przeciwne prywatyzacji.
Kampania przeciwników prywatyzacji MPEC

Referendum to inicjatywa przeciwników sprzedaży spółki. Komitet ds. referendum, który zbierał podpisy pod wnioskiem o jego zorganizowanie, powstał z inicjatywy PiS, które jest opozycją w Radzie Miasta Białystok. Włączyły się do niego związki zawodowe, spółdzielnie mieszkaniowe i organizacje społeczne, akcję wspierał też SLD, choć w skład komitetu nie wszedł.

Czytaj też: Apelują o frekwencję podczas referendeum ws. MPEC

Jak powiedział w niedzielę na konferencji prasowej w Białymstoku lider PiS w regionie i poseł tej partii Krzysztof Jurgiel, obecnie rozpoczyna się drugi etap przygotowań do referendum. W pierwszym chodziło o zebranie odpowiedniej liczby podpisów mieszkańców, by referendum się odbyło (zebrano ponad 33,4 tys. ważnych podpisów - PAP).

Jak mówił Jurgiel, w tym drugim etapie chodzi o informowanie mieszkańców o terminie referendum i jego celu. A także o "konieczności obrony własności mieszkańców przed przejęciem przez zewnętrzny kapitał", który - jego zdaniem - będzie później dyktował ceny za ciepło.

Na potrzeby kampanii referendalnej przygotowano 100 tys. ulotek, które wolontariusze od niedzieli rozdają mieszkańcom, przygotowano też kilkadziesiąt banerów, które pojawią się w różnych miejscach w mieście (pierwsze już są na ulicach). Informacje o referendum mają pojawić się również w mediach.

Jurgiel zachęcał wszystkich do głosowania, bo - jak tłumaczył - jest to pierwsze referendum w Białymstoku. "Wierzę, że ta akcja spowoduje to, że minimum 30 proc. uprawnionych do głosowania weźmie 26 maja udział w referendum" - dodał.

Jurgiel zaapelował też do prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, aby "wykorzystując swoje możliwości" informował o referendum. "Nie można unikać bezpośredniej demokracji" - mówił. Dodał, że sami mieszkańcy zdecydują, czy są za, czy przeciw prywatyzacji spółki.

W odpowiedzi na pytanie PAP, dotyczące prowadzenia przez władze Białegostoku kampanii referendalnej, magistrat przesłał w miniony piątek swoje stanowisko, z którego wynika, że nie ma możliwości sfinansowania z budżetu miasta kampanii referendalnej.

Jak napisano, zgodnie z zapisami ustawy o referendum lokalnym, z budżetu miasta zostaną pokryte koszty związane z poinformowaniem mieszkańców Białegostoku o referendum (informacje techniczne, typu: komisje, obwody, godziny, sposób głosowania, itp.).

"Jednocześnie w ustawie brak jest zapisów przewidujących finansowanie kampanii referendalnej ze środków publicznych" - podkreślono w stanowisku.

Według magistratu zamiar zbycia udziałów w MPEC, wraz z uzasadnieniem, został zaprezentowany opinii publicznej, m.in. za pośrednictwem mediów.

"Debata publiczna na ten temat odbyła się podczas sesji rady miasta, na której radni podejmowali decyzję w tej sprawie. Wielokrotnie przedstawiciele Urzędu Miasta prezentowali w mediach argumenty przemawiające za zbyciem udziałów MPEC. Argumenty te są także zaprezentowane na portalu miejskim www.bialystok.pl" - napisano w stanowisku.

Aby referendum było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 30 proc. osób uprawnionych do głosowania. W przypadku Białegostoku to prawie 68,5 tys. Wynik ważnego referendum będzie wiążący dla władz miasta. Oznacza to, że gdyby mieszkańcy byli w referendum przeciwni prywatyzacji MPEC, to do niej nie dojdzie.

Niezależnie od przygotowań do referendum, magistrat prowadzi działania poprzedzające prywatyzację. W przetargu wyłoniony został podmiot, który wykona analizy przedprywatyzacyjne MPEC i memorandum informacyjne w procesie zbywania udziałów tej spółki. Zadaniem tego podmiotu będzie przede wszystkim oszacowanie wartości spółki, co będzie podstawą do ustalenia minimalnej ceny sprzedaży udziałów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.