Kanalizacja pod lupą NIK

Od 11 do prawie 70 proc. wynoszą straty wody w przedsiębiorstwach wodociągowo-kanalizacyjnych skontrolowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli.
Kanalizacja pod lupą NIK
Z raportu wynika też, że gminy nie weryfikują kosztów wykazywanych przez te przedsiębiorstwa. Kontrolą objęto okres od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. Przeprowadzono ją na terenie pięciu województw: małopolskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego, badając te kwestie w 14 gminach oraz dziesięciu jednostkach wodociągowo-kanalizacyjnych.

NIK negatywnie oceniła działalność dwóch gmin: Poraj i Gowarczów, a większość pozostałych oceniła pozytywnie, mimo uchybień czy nieprawidłowości. Negatywnie oceniła dwa przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji – w Otwocku (m.in. mało oszczędne gospodarowanie wodą) i w Wołominie (m.in. przekazywanie nierzetelnych informacji dot. ilości wydobytej wody oraz odprowadzanych ścieków).

Kontrolowane jednostki w okresie, którego dotyczy kontrola, wyprodukowały i zakupiły ponad 71 mln m sześc. wody, z tego straty wody wyniosły prawie 19 mln m sześc. Najwyższe straty wystąpiły w Miejskim Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu – od 67 do prawie 70 proc. wody; najniższe straty – ok. 11-12 proc. były w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Wołominie.

Jak zaznaczyła NIK, podsumowując wyniki pomiarów zużycia i strat wody przeprowadzone na zlecenia zakładu w Nowym Targu, Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej w Krakowie wskazał, że straty na poziomie przekraczającym 34 proc. całkowitego wydobycia należy uznać za marnotrawstwo.

Jako główne przyczyny strat wody podawano awarie wodociągów, niekontrolowane wycieki wody, niedokładność urządzeń pomiarowych oraz tzw. nierejestrowane zużycie wody.

Z kontroli Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu wynika, że z ogólnej liczby 185 awarii ujawnionych w kontrolowanym okresie, 55,7 proc. powstało wskutek korozji rur rurociągu i wżerów powodujących pęknięcia rur, a 14 proc. spowodowane zostało ruchami tektonicznymi ziemi, powodującymi pękanie żeliwa. Stwierdzono, że ograniczenie strat wody z aktualnych 70 proc. do 30 proc. spowodowałoby w 2009 r. obniżenie ceny 1 m3 wody dla jednego odbiorcy o 0,51 zł, a łącznie w ciągu roku obniżyłoby koszty o 401,6 tys. zł.

Programy oszczędzania wody opracowało i realizowało sześć przedsiębiorstw. W zakładzie w Skawinie przeprowadzono w tym celu inwestycje i remonty, których łączny koszt wyniósł w latach kontroli 12,5 mln zł.

Zdaniem NIK, aby radykalnie zmniejszyć straty wody, należałoby wymienić stare odcinki sieci o najwyższym stopniu awaryjności, jednak z uwagi na ograniczenia finansowe, nie jest to możliwe w ciągu najbliższych lat.

Jak powiedział dyrektor Delegatury NIK w Kielcach, która koordynowała kontrolę, Tadeusz Poddębniak, nieprawidłowości w działalności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast polegały na nieweryfikowaniu kosztów zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. Były one wykazywane przez jednostki wodociągowo-kanalizacyjne przy ustalaniu cen i stawek opłat określonych w taryfie. W przypadku pięciu jednostek wnioski o zatwierdzenie taryf w różnym zakresie były błędne albo niekompletne.

Stwierdzono także brak kontroli jednostek wodociągowo-kanalizacyjnych w zakresie zgodności działalności z zezwoleniem na zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków.

Według NIK urzędy gmin w Gowarczowie i w Poraju nierzetelnie sporządziły taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Wpływy nie pokrywały w pełni kosztów zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. Wpływy te były niższe od kosztów o 236,1 tys. zł na terenie gminy Gowarczów oraz o 473,1 tys. zł na terenie gminy Poraj.

Według NIK jednostki wodociągowo-kanalizacyjne przestrzegały parametrów jakościowych dostarczanej wody i prawidłowo nią gospodarowały. Realizowały też przedsięwzięcia zmierzające do oszczędnego gospodarowania wodą.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE