Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa kontra Tauron Ciepło. Spór nabiera na sile

Katowicki sąd potwierdził niezasadność roszczeń Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej wobec spółki Tauron Ciepło o ustanowienie tzw. służebności przesyłu na nieruchomościach, przez które przebiega infrastruktura ciepłownicza - podała spółka.

Sprawa to część sporów Tauronu Ciepło i Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej (KSM). W innym z nich w połowie czerwca ciepłownicza spółka zagroziła, że jeśli do końca miesiąca spółdzielnia nie ureguluje zaległości (25 mln zł plus 6,7 mln zł odsetek), kilkanaście tys. mieszkań i innych lokali w Katowicach może wkrótce zostać pozbawionych dostaw ciepłej wody. Spółdzielnia uznaje, że nie ma długów wobec Tauronu Ciepło.

W piątek rzeczniczka Tauronu Ciepło Małgorzata Kuś poinformowała, że KSM domagała się od tej spółki przed sądem prawie 4,8 mln zł za ustanowienie służebności przesyłu na 13 działkach, przez które przebiegają sieci ciepłownicze. Wskazała, że zarówno sąd rejonowy, jak i okręgowy nie podzieliły argumentacji spółdzielni i prawomocnie oddaliły jej wniosek, uznając roszczenia za bezzasadne.

Kuś zaznaczyła, że to już drugie postanowienie sądu w tej sprawie, a czwarte takie orzeczenie potwierdzające słuszność stanowiska Tauron Ciepło w ciągu ostatnich miesięcy. Według jej informacji w maju br. sąd drugiej instancji wydał podobne orzeczenie ws. roszczeń innej spółdzielni, a podobne postanowienie wydał w ub.r. także Sąd Najwyższy.

"To kolejne potwierdzenie, że roszczenia spółdzielni, które w znakomitej większości nie są właścicielami, a jedynie użytkownikami wieczystymi gruntów, są bezzasadne" - podkreśliła rzeczniczka. "Spółdzielnie, które zakładają, że w podobnych sporach sąd przyzna im rację i na poczet tego podejmują jakieś decyzje finansowe, muszą liczyć się z dużym ryzykiem" - oceniła.

Zdaniem przedstawicieli spółki, ostatnie orzeczenie ma duże znaczenie, gdyż "może wywrzeć istotny wpływ na całość rzekomych roszczeń KSM zgłaszanych w związku z przebiegiem sieci ciepłowniczych przez osiedla spółdzielni".

W innej ze spraw w połowie czerwca spółka Tauron Ciepło rozesłała mediom stanowisko, w którym podała m.in., że choć najemcy KSM regularnie wpłacali na konto spółdzielni pieniądze za wykorzystane media, jej zarząd od marca 2012 r. do marca 2014 r. kilkanaście razy nie przelał tych środków na konto spółki. Spółdzielnia tłumaczyła, że dostarczając ciepło do jej budynków spółka korzysta bez opłaty z pomieszczeń piwnicznych i fragmentów działek, po których przebiegają sieci ciepłownicze.

"W tym momencie tę kwestię rozstrzyga sąd. Jednak KSM jeszcze przed wyrokiem sądu zdecydował samowolnie, jak to ujął przedstawiciel spółdzielni, +odbierać sobie wynagrodzenie+, nie płacąc faktur za ciepło. To absolutnie niedopuszczalne" - akcentowała 15 czerwca rzeczniczka Tauronu Ciepło. Choć wiosną ub.r. spółdzielnia zaczęła terminowo regulować bieżące należności, nie spłaciła wcześniejszego długu.

Rzeczniczka KSM, radca prawny Anna Duch 15 czerwca wyraziła zaskoczenie stanowiskiem Tauronu Ciepło. Potwierdziła, że od trzech lat przed katowickim sądem okręgowym toczy się spór cywilny, którego przedmiotem są wzajemne należności obu podmiotów.

Spółdzielnia wyraziła przekonanie, że nie ma wobec Tauronu żadnych zobowiązań. Zgodnie z jej stanowiskiem należności, o których informował Tauron Ciepło i opłaty za korzystanie przez dostawcę z nieruchomości spółdzielni po potrąceniu tych wierzytelności, zostały umorzone. KSM przypomniała też, że potrącenia są prawnie dopuszczalnym środkiem w obrocie gospodarczym.

W wydanym 15 czerwca oświadczeniu zarząd KSM ocenił m.in., że rozesłane prasie stanowisko Tauronu "ma na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd co do rzeczywistego stanu faktycznego i prawnego".

KSM przekonywała w tym piśmie, że Tauron Ciepło odmawiał wypłaty wynagrodzenia za korzystanie z jej nieruchomości (ponad 7 ha nieruchomości, przez które przebiegają sieci ciepłownicze, a także 64 lokale użytkowe o pow. 2,2 tys. kw), a także, że zanim doszło do potrącenia, spółdzielnia wielokrotnie wzywała do zapłaty należnego jej wynagrodzenia oraz występowała na drogę sądową z zawezwaniami do prób ugodowych.

Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa należy do największych w kraju. W jej skład wchodzi blisko 19 tys. mieszkań, 28 pawilonów handlowych i ponad tysiąc garaży, a obszar przekracza 100 ha.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jeśli sprawa jest kilka lat w Sądzie, to nie ma się czemu dziwić. Szczególnie w sprawach spółdzielczych. W tym roku, po kilku latach zapadł (śląskie) wyrok w sprawie rozliczeń w spółdzielniach mieszkaniowych, Kilka innych spraw w toku. Po prostu, Sądy sobie nie radzą z wyważeniem pozycji stron: spół...dzielnia-otoczenie-obywatel. Kto jest na najsłabszej pozycji to Państwo się domyślają... W tej sprawie jest podobnie, bo członkowie spółdzielni już przegrali, bo to z ich kieszeni sfinansowano koszt dotychczasowych postepowań sądowych. Już przegrali, bo zapłacili zaliczki za media, a te - jak widać z artkułu - nie zostały zapłacone. Sprawa trwa kilka lat i odpowiednie Sprawozdania zostały "klepnięte" i członkowie muszą sobie pogrzebać, ale raczej palcem, ale w bucie... Ciekawe co w tej sprawie uczynił Śląski Regionalny Związek Rewizyjny? Radzę też zapytać w sprawie Pana Senatora Kopcia, założyciela tegoż związku i wielbiciela przymusowego członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej. Można też zapytać szeregowych członków KSM oraz właścicieli mieszkań, który są współwłaścicielami budynków wraz ze spółdzielnią. Ci, o ile mnie pamięć nie myli, wypowiedzieli się w ramach KSM kilkakrotnie, ze wspólnym mianownikiem: burza. Teraz, może być podobnie. Ciekawe ile czasu potrzebuje ustawodawca, aby wątpliwości w działaniu spółdzielni mieszkaniowych usunąć na trwałe z przestrzeni publicznej? Ile czasu trzeba, aby o wątpliwościach w działaniu jakiejś SM, mówić nie tylko w kategorii: afera... Na koniec przypomnieć warto o nagrodzie dla KSM od Krajowej Izby Gospodarki Nieruchomościami, która nagrodziła tę SM w styczniu 2015 r. na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Członków KIGN pod hasłem „Zarządca Nieruchomości – Wiedza przekłada się na zysk”. Jeśli zatem wierzyć, że KSM to „LIDER ZARZĄDZANIA” to niech TAURON Ciepełko już się boi... Jeśli natomiast zajmiemy stanowisko KSM, to wypada polecić członkom KSM aby jednostronnie potrącili sobie samodzielnie z opłat comiesięcznych, ewentualne koszty ww. sporu. Również zawyżone koszty dostaw mediów, w tym koszty "okołodostawcze". Może trudno by było opiniować jak zachowa się w takiej sytuacji Sąd, ale idąc tropem stanowiska KSM, należy mieć wielką nadzieję na "zysk"... ha, ha, ha... rozwiń

eugeniusz, 2015-07-05 13:26:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE