Klucze: Pożar składowiska odpadów. Ogień ugaszony i co dalej?

W poniedziałek (9 października) rano strażacy ugasili pożar składowiska odpadów w małopolskich Kluczach, który wybuchł w niedzielę rano. Co najmniej kilkanaście godzin zajmie im jeszcze dogaszanie i przelewanie pogorzeliska.

Jak poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak, ostatecznie ogień został ugaszony dzięki użyciu piany z 12 działek strażackich. Udało się uratować pobliskie budynki gospodarcze. "Pogorzelisko obejmuje masę kilkudziesięciu tysięcy ton śmieci, które ciągle musimy pilnować i przelewać, aby nie pojawił się na nich znów ogień" - zaznaczył.

Według niego, na miejscu pożaru wciąż jest ponad 240 strażaków. Faza dogaszania i przelewania pogorzeliska może potrwać jeszcze kilkanaście godzin.

W pożarze, który wybuchł na składowisku w niedzielę (8 października) ok. godz. 10.00, nikt nie został poszkodowany. Z ogniem walczyło 71 zastępów, czyli ponad 250 strażaków. W pierwszej fazie akcji działania koncentrowały się na tym, by ogień się nie rozprzestrzeniał i nie zajął papierni sąsiadującej z płonącym obiektem.

Strażacy potrzebowali ogromnej ilości wody, która była podawana jednocześnie z kilkunastu działek gaśniczych. Do Kluczy wysłano cysterny z Krakowa, Chrzanowa, Dąbrowy Górniczej i Myszkowa.

Wstępnie powierzchnię objętą ogniem oszacowano na 7,5 tys. m kw., a materiały, które uległy zniszczeniu, to kilkadziesiąt tysięcy ton sprasowanych odpadów.

Zdaniem ekspertów, pożary wyspiak odpadów to prawdziwa plaga. Np. składowisko odpadów w Kłopotowie płonęło już cztery razy.

Nie brakuje osób, które podkreślają, że na pożarach właściciele składowisk nie muszą wcale tracić.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE