Kolej metropolitalna zrealizowana bez sukcesu

  • Przegląd mediów/Warszawska Wspólnota Samorządowa
  • 04-02-2013
  • drukuj
To, co powinno być kluczem do sukcesu kolei metropolitalnej w Warszawie: wykorzystanie dodatkowych torów i budowa nowych stacji w węzłowych punktach miasta, nie zostało zrealizowane.
Kolej metropolitalna zrealizowana bez sukcesu

Oddano tylko do użytku nową linię ze Śródmieścia do Lotniska Chopina. Panuje na niej nieczytelny dla pasażerów - przybyszów spoza Warszawy - bałagan, wynikły z obsługiwania linii przez dwóch przewoźników - czytamy na portalu Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej.

Jak podaje portal chcąc stworzyć kolej metropolitalną, miasto powinno zawiązać spółkę z PKP, do której kolej wniosłaby pociągi, a miasto - kapitał niezbędny do uruchomienia przedsięwzięcia: unowocześnienia infrastruktury, budowy dodatkowych przystanków itp.

Tymczasem - jak informuje "WWS" ówczesny prezydent Warszawy zawiązał spółkę sam ze sobą - udziałowcami SKM były Warszawa oraz dwie spółki komunalne, Metro Warszawskie i Tramwaje Warszawskie (w 2007 r. część udziałów umorzono i jedynym właścicielem SKM jest dziś Warszawa).

Spółka zakupiła za kilkadziesiąt milionów złotych cztery kolorowe pociągi, bardzo efektowne w kampanii wyborczej, podczas której zresztą przejazdy nimi były darmowe.

Nowe pociągi puszczono po linii pruszkowsko-otwockiej i legionowskiej, łącząc istniejące od lat stacje kolejowe. Te same połączenia są lub mogą być obsługiwane przez pociągi Kolei Mazowieckich. Na przykład, pomiędzy godzinami 6.00 i 8.00 linią średnicową przejeżdża 20 pociągów podmiejskich: 16 składów Kolei Mazowieckich i tylko 4 składy SKM - donosi portal.

Na działających liniach obaj przewoźnicy, KM i SKM, teoretycznie respektują bilety komunikacji miejskiej. Teoretycznie, gdyż w pociągach Kolei Mazowieckich nie ma kasowników, więc posiadacze biletów jednorazowych mają szansę pojechać na gapę - wyjaśnia "WWS".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.