Koleje Śląskie: jedne linie do wygaszenia, inne do reaktywacji

Założenia dotyczące zwiększania pracy eksploatacyjnej, a co za tym idzie prawdopodobne przejmowanie połączeń stykowych, dotyczą perspektywy roku 2020 - powiedział Piotr Bramorski, prezes zarządu Kolei Śląskich.
Koleje Śląskie: jedne linie do wygaszenia, inne do reaktywacji
Piotr Bramorski, prezes zarządu Kolei Śląskich (fot.mat.pras)

Dlaczego w rozkładzie jazdy, który wszedł w życie 14 grudnia, Koleje Śląskie wycofały się z obsługi połączeń na relacjach Bielsko-Biała - Wadowice oraz Tarnowskie Góry - Herby Nowe?

- Decyzji tej przyświecało dobro ogółu pasażerów - ogółu, czyli nie tylko korzystających z tych linii, ale także tych, którzy jeżdżą na naszych najbardziej obleganych trasach.

Po pierwsze podróżni nie będą musieli przesiadać się w Wadowicach i Herbach Nowych jadąc np. do Krakowa i Krzepic.

Po drugie daje to nam możliwość przeniesienia połączeń z tych dwóch linii na nasze najbardziej newralgicznie trasy, tj. Katowice - Zawiercie - Częstochowa, Katowice - Rybnik oraz Katowice - Tychy Lodowisko.

Czy jest rozważane pojawienie się Kolei Śląskich na liniach, po których obecnie nie jeżdżą? Czy macie sygnały z Urzędu Marszałkowskiego o możliwych reaktywacjach ruchu pasażerskiego na liniach, które zostały wyłączone z eksploatacji?

- Rozważana jest możliwość reaktywacji ruchu pasażerskiego na linii Wodzisław - Chałupki, jednak ostateczna decyzja w tej w kwestii będzie należała do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Czy w przyszłości Koleje Śląskie chciałyby przejąć ruch także na tzw. liniach stykowych? Kiedy byłoby to możliwe i jaką ilością taboru musielibyście dysponować?

- Oczywiście poważnie bierzemy to pod uwagę. Założone przez nas inwestycje mają nas przygotować nie tylko do przejęcia ruchu na liniach stykowych, ale także m.in. do ewentualnego przetargu na świadczenie usług przewozowych w naszym województwie.

Cały wywiad czytaj na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE