Koleje Śląskie uruchomiły 454 połączenia

Już czwarty dzień z rzędu w woj. śląskim zamiast 58 zapisanych w rozkładzie pociągów na trasy wyjadą autobusy. Podobnie jak dzień wcześniej Koleje Śląskie zapowiedziały w czwartek wykonanie łącznie 454 kursów.
Koleje Śląskie uruchomiły 454 połączenia

ZAKTUALIZOWANA: Dotyczy ona relacji: Bielsko- Biała - Wadowice, Czechowice Dziedzice - Wodzisław Śląski, Lubliniec - Częstochowa, Pszczyna - Rybnik - Wodzisław, Sosnowiec Główny - Sławków.

Wczoraj (19.12) Koleje Śląskie wprowadziły na tory wagony wydzierżawione od Kolei Czeskich. Zastąpiły one 45 wagonów użyczonych od PKP IC.

Przez najbliższy rok tabor czeskiego przewoźnika będzie eksploatowane na torach województwa śląskiego. Wagony typu B249 są one przeznaczone do przewozu 80 osób w 10 przedziałach. Ich długość wynosi 24.5 m. Prędkość maksymalna 140km/h.

Informacji o kursowaniu pociągów Kolei Śląskich udziela infolinia, czynna całą dobę pod numerem telefonu: 32 428 88 88.

Aktualną bezpłatną informację można uzyskać po zalogowaniu do systemu SMS-owej informacji , wysyłając SMS o treści TAK.KSL pod numer telefonu 661 000 250.

------ WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ------

Już czwarty dzień z rzędu w woj. śląskim zamiast 58 zapisanych w rozkładzie pociągów na trasy wyjadą autobusy. Podobnie jak dzień wcześniej Koleje Śląskie zapowiedziały w czwartek wykonanie łącznie 454 kursów.

Jak poinformował rzecznik Kolei Śląskich w sytuacji kryzysowej Witold Trólka, na głównych liniach obsługiwanych przez spółkę ruch rano, 20 grudnia, odbywał się bez zakłóceń i większych opóźnień. To m.in. trasy Gliwice - Katowice - Częstochowa i Katowice - Bielsko-Biała - Wisła Głębce/Zwardoń.

Komunikację zastępczą, podobnie jak w poprzednich dniach, wysłano na trasy: Bielsko-Biała - Wadowice, Czechowice-Dziedzice - Wodzisław Śl., Pszczyna - Rybnik - Wodzisław Śl. oraz Lubliniec - Częstochowa. W środę Koleje Śląskie musiały zwrócić 45 wagonów wypożyczonych w ubiegłym tygodniu przez PKP Intercity. Zamiast nich spółka wprowadziła do eksploatacji 50 wagonów wydzierżawionych na rok od czeskiego przewoźnika. Jak zapewnił Trólka, zmiana odbyła się płynnie i nie spowodowała zakłóceń.

Czytaj też: Początek wycofywania komunikacji zastępczej na Śląsku

W czwartek Koleje Śląskie mają na torach 44 składy, w remoncie jest 10, w planowym przeglądzie 5, rezerwa taborowa wynosi 4 składy. "Liczymy cały czas na to, że uda się zmniejszyć liczbę kursów obsługiwanych przez autobusy, ale do tej pory utrudniają to remonty taboru" - powiedział Witold Trólka.

Utrudnienia na śląskiej kolei trwają od 9 grudnia - gdy całość przewozów w regionie przejęła samorządowa spółka Koleje Śląskie. Z powodu kłopotów z taborem, awarii oraz błędów organizacyjnych firma nie poradziła sobie dotąd z pełną realizacją przygotowanego przez siebie rozkładu jazdy. W połowie ubiegłego tygodnia udało się ustabilizować sytuację, oznaczało to jednak m.in. wprowadzenie na części linii komunikacji zastępczej, na kilka połączeń międzywojewódzkich wróciły natomiast Przewozy Regionalne.

Czytaj też: Afera z regionalnymi Kolejami Śląskimi to złe miłego początki?

W związku z chaosem, jaki powstał, stanowisko stracił prezes Kolei Śląskich Marek Worach, a w miniony czwartek do dymisji podał się marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz (PO). W poniedziałek sejmik miał przyjąć jego rezygnację i powierzyć pełnienie obowiązków do stycznia, jednak sesja została przerwana z powodu fałszywego alarmu bombowego. Będzie kontynuowana w czwartek, 20 grudnia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE