Koleje Śląskie wprowadzają chaos

Program naprawczy i nowy rozkład Kolei Śląskich to leczenie sytuacji przez wprowadzanie chaosu – oceniają przedstawiciele Ruchu Autonomii Śląska i internauci.
Koleje Śląskie wprowadzają chaos

Od 1 czerwca spółka podniesie ceny biletów średnio o 10 proc. i ograniczy liczbę połączeń o jedną trzecią.

W ubiegłym tygodniu Koleje Śląskie ogłosiły, że od 1 czerwca ograniczą liczbę połączeń o jedną trzecią, a na najpopularniejszych trasach Gliwice-Katowice-Częstochowa oraz Katowice-Tychy nawet o ponad 40 proc.

Trzy połączenia zostaną zlikwidowane. Bilety podrożeją średnio o 10 proc., a na najpopularniejszych trasach - nawet o 20 proc. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że bez tych zmian spółka musiałaby upaść.

W reakcji na te zapowiedzi w regionie podniosły się głosy protestu, ogłaszane są petycje i oświadczenia. W poniedziałek swoje stanowisko przedstawił w Katowicach Ruch Autonomii Śląska.

Czytaj też: Koleje Śląskie zasmuciły wiceministra

Jak mówił szef RAŚ na Śląsku Cieszyńskim Grzegorz Szczepański, stowarzyszenie rozumie konieczność zmian zmniejszających straty przewoźnika, nie wyraża jednak akceptacji dla ich formy.

„Z dwóch głównych działań naprawczych, czyli zmian taryfowych oraz redukcji pracy eksploatacyjnej, za zrozumiałe przyjmujemy pierwsze z nich. Niemniej skala podwyżek w naszej opinii jest zbyt wielka, (...) może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego" - wskazał Szczepański.

Zaznaczył, że likwidacja wielu połączeń nie tylko utrudni, ale w wielu przypadkach odbierze pasażerom możliwość korzystania z transportu zbiorowego. Ocenił też, że działania samorządu woj. śląskiego mają cechy jedynie pozornej organizacji ruchu kolejowego.

Ze Szczepańskim zgodził się przedstawiciel społeczności internetowego Forum Wieżowców Polskich, architekt ze Skoczowa Radosław Mrózek. „Teraz to jest leczenie poprzez chaos, który do niczego nie doprowadzi. W tym nowym rozkładzie jazdy m.in. pocięto tzw. obiegowanie. Są lepsze metody radzenia sobie z sytuacją" - mówił.

Od kilku dni na forum, w pociągach czy na dworcach przedstawiciele społeczności zbierają podpisy pod petycją do marszałka w sprawie. Do tej pory zyskali poparcie ok. 2 tys. osób. Oprócz tego przygotowali listę 22 szczegółowych pytań o różne aspekty działalności Kolei Śląskich (np. czy ściągnięto wielomilionowe kary umowne za nieterminowe dostawy taboru), a także listę 27 rekomendacji i 74 konkretnych zmian w rozkładzie jazdy.

Wśród rekomendacji dla Kolei Śląskich znalazły się postulaty: pozyskania składów od Kolei Mazowieckich i Przewozów Regionalnych, zastąpienia linii Gliwice-Bytom połączeniem Katowice-Gliwice przez Bytom, rozpoczęcia rozmów z samorządami ws. partycypacji w kosztach utrzymania aglomeracyjnego połączenia Gliwice-Dąbrowa Górnicza Ząbkowice czy powołania komisji społecznej ds. Kolei Śląskich - z udziałem m.in. naukowców z Politechniki Śląskiej.

Przedstawiciele Forum Wieżowców Polskich współpracują w tej sprawie z Ruchem Autonomii Śląska, rozmawiali też ze śląsko-dąbrowską Solidarnością. Nie wykluczają, że jeśli władze województwa nie podejmą żadnych działań, zorganizują pikietę protestacyjną.

Niezależnie od tych działań zbiórki podpisów pod petycjami przeciw ograniczeniu liczby połączeń i podwyżce cen biletów Kolei Śląskich prowadzą inne środowiska pasażerów. Decyzję co do możliwości zaangażowania się w problem zapowiedzieli też związkowcy.

Zgodnie z nowym cennikiem Kolei Śląskich, od początku czerwca ceny biletów na najpopularniejszych wśród pasażerów odległościach (do 55 km) wzrosną średnio o 1 zł i 20 groszy, czyli mniej więcej o 20 proc. Średni wzrost cen w całym, obejmującym 26 pozycji, cenniku wyniesie 10 proc. Zrezygnowano też z biletów strefowych.

Koleje Śląskie są spółką należącą do samorządu woj. śląskiego. W grudniu ubiegłego roku przewoźnik przejął obsługę całości regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich w regionie, co wywołało chaos na torach i zakończyło się dymisją nie tylko zarządu spółki, ale też marszałka woj. śląskiego.

Audyt wykazał, że firma była nieprzygotowana do działania na taką skalę i popełniono wiele błędów organizacyjnych i technicznych. Obecnie Koleje Śląskie realizują program naprawczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.