Koleje Śląskie zmienią się dopiero w 2015 r.

Najwcześniej w 2015 r. Koleje Śląskie będą mogły zacząć inwestować i rozwijać się - powiedział w środę marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła. Do końca tego roku przewoźnik powinien zmniejszyć miesięczną stratę do zera, a w 2014 r. pokazać, że potrafi utrzymać taki wynik.
Koleje Śląskie zmienią się dopiero w 2015 r.
Koleje Śląskie należą do samorządu woj. śląskiego. W grudniu ub.r. przewoźnik przejął obsługę całości regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich, co wywołało chaos na torach i zakończyło się dymisją zarządu spółki oraz marszałka woj. śląskiego. Po tych problemach spółka najpierw unormowała kursowanie pociągów, potem, wobec szybkiego narastania strat, w kolejnych miesiącach zaczeła wprowadzać program naprawczy.

Jednym z jego głównych założeń stało się ograniczenie w czerwcu tzw. pracy przewozowej o 38 proc. Głównie dzięki temu miesięczne straty przewoźnika zmniejszyły się z 9-11 mln zł w poprzednich miesiącach, do ok. 2,3 mln zł w czerwcu i - jak podał w środę Sekuła - 1,9 mln zł w lipcu.

"Zbliżamy się więc do +zera plus+, które jest celem. Zakładam, że tak jak to jest w planie naprawczym, na koniec roku Koleje Śląskie wyjdą na to +zero plus+. Wtedy w przyszłym roku będzie mogła być stabilizacja i przygotowanie do rozwoju i w 2015 r. - rozwój Kolei Śląskich" - zaznaczył marszałek.

"Priorytetem dla Kolei Śląskich, który ustaliło woj. śląskie jako właściciel, jest jeździć punktualnie i czysto oraz wyjść z kłopotów finansowych. Nie przewiduję żadnych działań, które miałyby zwiększyć koszty Kolei Śląskich. () Jeżeli myślimy o jakimkolwiek rozwoju, również rozwoju połączeń, to na pewno nie wcześniej niż w 2015 r." - dodał.

Zdaniem władz regionu spółka odzyska zaufanie rynku i zdolność kredytową, gdy przepracuje cały przyszły rok bez straty. Dopiero wtedy będzie można myśleć o planach rozwojowych i zapewnieniu środków pod tym kątem. Choć już teraz zgłaszają się potencjalni oferenci zainteresowani współpracą z przewoźnikiem, władze regionu proszą ich o przygotowanie się do ew. współpracy poczynając od 2016 r.

Na razie tegoroczna łączna strata Kolei Śląskich ma sięgnąć ok. 64 mln zł. Na taką wartość właściciel przygotowuje się, zapewniając odpowiednie - zapobiegające ew. upadłości spółki - podwyższenie kapitału zakładowego.

Sekuła przyznał w środę, że pomimo dotychczasowego dość znacznego podwyższenia przez samorząd kapitału zakładowego, przewoźnik nadal ma problemy z płynnością. Woj. śląskie zaczęło potrącać z comiesięcznych transz dotacji łącznie 6 mln zł pożyczki udzielonej mu na początku roku, w normalnym trybie swoich należności dochodzą też już inni uczestnicy rynku, m.in. zarządca kolejowej infrastruktury. Marszałek zadeklarował jednak, że ma pełne zaufanie do rady nadzorczej spółki.

Sekuła nawiązał też do podpisanej tego dnia w Podzamczu Chęcińskim (Świętokrzyskie) umowy na zakup 19 nowych pociągów przez cztery regiony wchodzące w skład tzw. Południowej Grupy Zakupowej. Przetarg na dostarczenie i utrzymanie składów dla woj. małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego wygrał nowosądecki Newag - z ceną ponad 313 mln zł. Projekt jest dofinansowany środkami unijnymi.

Woj. śląskie podzieliło swoją część zamówienia - trzy pociągi mają zostać dostarczone w 2014 r., a kolejne trzy w 2015 r. Samorząd zamierza przekazać je Kolejom Śląskim. Zgodnie z unijnym projektem nowe pociągi mają kursować na trasach łączących partnerskie regiony. Obecnie większość takich połączeń między woj. śląskim a ościennymi wykonują na zamówienie władz regionu Przewozy Regionalne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

To jest skandal by za pieniądze podatników urzędasy bawiły się bezkarnie w prowadzenie firmy. I to tak poważnej jak przewozy pasażerskie" Ludzie nie są "towarem" by wozić go jak worki z ziemniakami byle jak,w byle jakich pociagach ciągle się spóźniających w tłoku raz w upale a raz w... warunkach prawie kriogenicznych bo obsługa nie potrafi dostoswać temperatury klimatyzacji do panujących warunków. Czy ktoś policzył ile straty ponieśli pasażerowie za tą niekompetencję KS za to , że ciagle spóźniali sie do pracy , nie mogli wrócić do domu, jechali w warunkach karygodnych? Ile osób straciło prace przez to, że mieli problemy z dotarciem do niej? O tym nikt nie wspomni . Liczy się jak zwykle tylko niekompetentny urzędnik. rozwiń

Pasażer, 2013-08-29 07:20:26 odpowiedz

anula wiesz komu to zawdzięczas ? temu lizusowi z warszawki sekule, który chce koniecznie udu..ć KŚ żeby wyszło, że PR były lepsze - koleje mazowieckie przeinwestowały w pociągi i teraz maja piękny rozkład jazdy i 20% całego ruchu kolejowego w polsce, a sekuła chce zmniejszych ilość pasażerów bo K...Ś mają się utrzymywać z podwyższania cen biletów - (...) (po co to piszę kiedy nigdy nie ukazał się mój komentarz - wy też jesteście za głupotą bo z warszawki????) rozwiń

ślązak, 2013-08-29 01:08:10 odpowiedz

Właśnie kupiłam bilet miesięczny na autobus. Mam serdecznie dość Kolei Śląskich: fatalnego rozkładu jazdy, wyczekiwania na spóźnione pociągi, pchania się do pociągu, aby zając przyzwoite miejsce stojące. ŻEGNAJCIE KŚ!!!

ANULA, 2013-08-28 18:48:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE