Kolejna tura kolejowych mediacji

Kolejna tura rozmów przedstawicieli kolejowych związków zawodowych z pracodawcami rozpoczęła się w środę przed południem. Mimo kilku wielogodzinnych spotkań, strony nadal nie doszły do porozumienia w sprawie finansowania ulg przejazdowych dla kolejarzy.
Od czasu piątkowego dwugodzinnego strajku ostrzegawczego, odbyły się dwa - w piątek i poniedziałek - wielogodzinne spotkania związkowców i pracodawców, a porozumienia nadal nie osiągnięto.

Czytaj też: Wznowiono kolejowe rozmowy

Przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek powiedział w środę przed rozpoczęciem rozmów, że władze spółek kolejowych muszą zagwarantować uczestnikom strajku, że nie będą wobec nich wyciągane sprzeczne z prawem sankcje dyscyplinarne.

"Muszą być one (rozmowy - PAP) poprzedzone oświadczeniem pracodawców, że wobec pracowników, którzy brali udział w strajku, legalnym strajku, nie będą wyciągane sprzeczne z prawem sankcje dyscyplinarne. (...) Wiemy o pismach wystosowanych od pracodawców do zakładów o tym, że pracownicy, którzy brali udział w tym strajku, naruszali ciężko obowiązki pracownicze" - powiedział. Dodał, że związkowcy nie będą dyskutowali "pod bronią zwolnień pracowników z pracy i wyciągania sankcji dyscyplinarnych, będących pogwałceniem prawa".

Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski powiedział PAP, że rzeczywiście są tworzone listy pracowników, którzy uczestniczyli w piątkowym strajku ostrzegawczym. "Nie chodzi o to, by wyciągać konsekwencje personalne, tylko o potrącenia z wypłaty. Pracownicy, którzy na te dwie godziny wstrzymali pracę, nie będą mieli za ten czas zapłacone" - wyjaśnił.

W opinii Miętka w negocjacjach z pracodawcami Grupy PKP nie ma klimatu do porozumienia. "Nie wiem, do czego dzisiaj dojdzie. (...) Sam prezes PKP w wywiadach telewizyjnych mówił, że on nie ma czasu na takie bzdury. Zarabia jak szejk z Kuwejtu. (...) Rozbudowuje się gigantycznie kadrę zarządzającą PKP SA z bardzo wysokimi wynagrodzeniami. Mamy w tej chwili więcej departamentów PKP SA, jak w samym ministerstwie transportu. A ludzie marzną na peronach" - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE