Kolejne protesty w sprawie farm wiatrowych

Stowarzyszenie dla Rozwoju Wsi Polskiej zapowiada kolejne protesty przeciw nieprawidłowej lokalizacji turbin wiatrowych. Zgodnie z danymi stowarzyszenia w całym kraju protestuje ponad 500 gmin.
Kolejne protesty w sprawie farm wiatrowych

Jak podają organizatorzy, na podjęcie akcji zdecydowano w związku z brakiem jakiejkolwiek reakcji ze strony urzędów i instytucji, do których kierowali protesty oraz zgłaszali nieprawidłowości i sytuacje korupcjogenne, jakie miały miejsce przy planowaniu i wydawaniu zezwoleń na budowę farm wiatrowych w całej Polsce.

Czytaj: Korupcja w inwestycjach wiatrowych? Nie można skorumpować wszystkich radnych

Stowarzyszenie dla Rozwoju Wsi Polskiej w porozumieniu z mieszkańcami gmin z woj. opolskiego oraz podkarpackiego protestujących przeciw zbyt bliskiej odległości farm wiatrowych od zabudowań mieszkalnych zorganizuje w piątek, 3 października 2014r. w godz. od 15.00 do 17.00 kolejne pikiety, podczas których zablokowane zostaną drogi w gminie Grodków, Lubrza oraz na rondzie w Miejscu Piastowych na trasie Krosno-Sanok i Rzeszów-Barwinek w woj. podkarpackim. Protest polegać będzie na ciągłym przechodzeniu uczestników pikiety przez przejścia dla pieszych.

Czytaj też: Trudno się dogadać w sprawie farm wiatrowych

- Według pisma skierowanego przez wojewodę opolskiego do premiera RP wynika, że tylko w województwie opolskim planuje się lokalizację ponad 950 elektrowni wiatrowych i ciągle wpływają do urzędów gmin oraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska nowe wnioski o wydanie pozwoleń na budowę farm wiatrowych. Podobna sytuacja występuje w całej Polsce - zaznaczają organizatorzy protestów.

Ich zdaniem zdecydowana większość tych pozwoleń wydawana jest pomimo ogromnych protestów społeczności lokalnych. Mieszkańcy wsi i małych miasteczek zmuszani są do dochodzenia swoich praw w sądach, dochodzi do pewnego rodzaju paradoksu, gdzie mieszkańcy muszą angażować swoje środki finansowe oraz czas na walkę z urzędnikami, którzy opłacani są z ich podatków.

Przedstawiciele Stowarzyszenia dla Rozwoju Wsi Polskiej dodają, że ostatnio okazało się, że w projekcie ustawy o OZE, do której byli wielokrotnie odsyłani, jako miejsca gdzie mogłyby się znaleźć zapisy regulujące bezpieczne odległości turbin wiatrowych, brak jest jakichkolwiek propozycji uregulowania tego problemu.

- Skandaliczna jest również sytuacja, że dla energetyki prosumenckiej, dzięki której mógłby oszczędzać a nawet zarabiać przysłowiowy Kowalski, nie przewidziano żadnego wsparcia systemowego, natomiast duża energetyka odnawialna miałaby otrzymywać ogromne wsparcie w postaci dopłat i subwencji, co znacząco podnosiłoby ceny energii i tym samym narażałoby obywateli naszego kraju na ciągłe ubożenie - ostrzegają.

- Protestujemy przeciwko takim zapisom w projekcie ustawy i domagamy się zapisów, które umożliwią rozwój energetyki prosumenckiej w naszym kraju jako jedynej formy energetyki przyjaznej ludziom i środowisku naturalnemu. Żądamy również zmian i wycofania się jak najszybciej z tak ogromnego wsparcia, jakie obecnie przysługuje energetyce wiatrowej, gdyż de facto korzystają na tym jedynie koncerny zagraniczne, które są producentami generatorów turbin wiatrowych oraz technologii. Przeciętnemu Polakowi pozostaje płacenie wyższych rachunków za prąd, hałas turbin kręcących się za oknami i degradacja polskiego krajobrazu - piszą organizatorzy protestów.

Jak dodają, w całej Polsce przeciwko farmom wiatrowym protestują mieszkańcy ponad 500 gmin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

nalezy zlikwidowac monopol PSL w powiatach.PSL Ktore dobrze robi koncernom Tak jak bylo z GMO a teraz z mega wiatrakami

rrr, 2014-10-03 12:04:57 odpowiedz

Przykre ale prawdziwe, dojdzie do rewolucji nie ma rady!!!

lex, 2014-10-03 11:40:09 odpowiedz

Popieram w całości protesty zdesperowanych mieszkańców w całej Polsce. Z wiatraków nie ma ani energii ani ochrony klimatu natomiast musimy ponieść jako społeczeństwo ogromne koszty dopłat do tych inwestycji, linii przesyłowych i budowy dodatkowych elektrowni konwencjonalnych dla zrównoważenia chaoty...cznego bilansu tej wiatrowej niby-energetyki. Do Polski ściągany jest złom z Niemiec i Danii wszystko się sypie i pali ale polski rząd się nie pali do rozwiązania problemu, jednocześnie sowicie dotując grupy lobbystów wiatrowych i branżę, np ostatnia konferencja pochwalna dla wiatraków została dofinansowana przez Ministerstwo Gospodarki kwotą 300 tys, Cetnarski i Sekścińsk z PSEW brylowali z zadowoleniem a na proste badanie uwarunkowań i badań bezpiecznej lokalizacji turbin wiatrowych nie ma ani grosza...
Dojdzie pewnie do konieczności zablokowania całego kraju aby otrzeźwić to towarzystwo wzajemnej adoracji...
rozwiń

diament, 2014-10-03 08:18:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE