Kompostowni mówią "nie"

  • Gazeta Częstochowska
  • 02-09-2013
  • drukuj
Mieszkańcy oraz radni częstochowskich dzielnic: Zawodzie, Dąbie i Mirów od ponad trzech miesięcy walczą o zablokowanie zgody Urzędu Miasta Częstochowy na budowę kompostowni na Zawodziu.
Kompostowni mówią "nie"

Kompostownię do przetwarzania biologicznego odpadów na placu na terenie pohutniczym przy ul. Wielkopiecowej chce wybudować firma Remondis. Już teraz funkcjonuje tam sortownia odpadów. Mieszkańcy Zawodzia, Dąbia i Mirowa stanowczo mówią: nie temu pomysłowi. Przewodnicząca Rady Dzielnicy Zawodzie-Dąbie Krystyna Stefańska od kilku miesięcy pilotuje akcję zbierania podpisów przeciwko tej inwestycji.

- Walczymy na śmierć i życie, by nie dopuścić do powstania kompostowni w miejscu całkowicie do tego niedostosowanym. Petycję podpisało już blisko tysiąc osób. Ale - co bardzo nas cieszy - do protestu przyłączają się mieszkańcy innych dzielnice: Mirów, Błeszno, Wrzosowiak, Wyczerpy i Północ - mówi Stefańska. Podczas przedwakacyjnej sesji Rady Miasta Częstochowy apelowała do rajców.

- Przed odorem i zagrożeniem biologicznym ma ucieczki. Remondis twierdzi, że lokalizacja kompostowni jest w „odpowiedniej odległości". Jak to wygląda w praktyce? To kilometr od ulicy Złotej, półtora kilometra od szpitala na Kucelinie i dwa kilometry od mirowskiego ujęcia wody pitnej dla Częstochowy. To jest odpowiednia odległość? Naszych obaw nie chciał rozwiać dyrektor Remondisu. Nie przyszedł na spotkanie z mieszkańcami, może nie miał czasu, a może i ochoty - mówiła do rajców.

Póki co, miasto nie wydało zgody na budowę kompostowni, o co Remondis stara się od ubiegłego roku. Wiceprezydent Mirosław Soborak wyjaśnia, że firma dostała jedynie pozwolenie na zbieranie i odzysk odpadów. Remonids odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale ono utrzymało w mocy decyzję władz Częstochowy. Pozytywną opinię wydała jedynie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Państwowej Inspekcji Sanitarnej, po tym jak Remondis przygotował wymaganą ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko. Po czym znowu złożył w skargę do SKO.

Przewodnicząca Stefańska liczy, że miasto zrozumie problem mieszkańców. Tak jak było to w przypadku budowy składowiska odpadów niebezpiecznych przez Sitę kilka metrów od linii brzegowej Warty , niemal w środku osiedla mieszkaniowego w dzielnicy Dąbie.

-Udało się nam przekonać władze i nie wydano zgody na utworzenie składowiska. Pomogły nam interpelacje radnych różnych opcji, ale szczególnie radnych z PiS, którzy całym klubem jako pierwsi interweniowali w naszej sprawie. Teraz też mamy sojuszników. Liczymy że się uda. Ale oburzona jestem, jak i wielu mieszkańców Częstochowy, na stwierdzenie przewodniczącego Rady Dzielnicy Śródmieście, Pana Barczyńskiegom, który naszą akcję nazwał ,,biciem piany" - mówi Krystyna Stefańska. - Przecież przez kompostownię może dojść do zatrucia ujęcia wody pitnej dla miasta Częstochowy, skażenia terenu i powietrza i w efekcie do ciężkich chorób. Ale nie jesteśmy przeciwko samej inwestycji, tylko jej usytuowaniu. Przecież miasto wybudowało jeden z najbardziej nowoczesnych zakładów utylizacji w Sobuczynie, inwestując w niego miliony. Wysypisko to gwarantuje wszystkie normy unijne i ma odpowiednią lokalizację. Jest też w stanie odbierać odpady mokre, suche i odpowiednio je segregować i przechowywać. A przy odrobinie dobrej woli i odpowiedniej organizacji, może dać wiele miejsc pracy, z pożytkiem dla miasta i jego mieszkańców - konkluduje Stefańska.

Kompostownia wg Remondisu ( dane z raportu inwestora).

Kompostownia ma składać się z 12 betonowych tuneli. Każdy o szerokości sześciu metrów, wysokości pięciu i długości 25 metrów. Tunele ustawiona mają być w jednym szeregu, frontami ku sortowni, i przykryje wspólnym dachem. Każdy tunel to odrębny moduł, z własną wentylacją, monitoringiem, systemem zraszania i odprowadzania wody. Woda nienadająca się do użycia będzie wywożona do oczyszczalni ścieków asenizacyjnymi samochodami. Powietrze znad pryzmy odpadów ma trafiać do biofiltra i tam ulegać oczyszczaniu.

Proces kompostowania ma przebiegać w hermetycznie zamkniętych tunelach od dwóch do czterech tygodni. W ciągu roku tunele przewożą około 25 tys. ton odpadów, z czego powstanie 20 tys. ton kompostu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE