Komunikacja miejska, bilety: miasta obniżają ceny, bo odwrotne działanie to patologia?

  • Bartosz Dyląg
  • 08-09-2015
  • drukuj
By zachęcić do podróżowania komunikacją miejską, coraz więcej samorządów obniża ceny biletów. Do tej pory miasta raczej podnosiły ich ceny.
Komunikacja miejska, bilety: miasta obniżają ceny, bo odwrotne działanie to patologia?
Biała Podlaska była wśród pierwszych miast, które obniżyły ceny biletów miesięcznych. Fot. zkm.info.pl

Jednym z pierwszych miast, które zdecydowało się na stworzenie przyjaznej taryfy biletowej, była Biała Podlaska. Od wielu lat spadała tam liczba przewożonych pasażerów i dochody ze sprzedaży biletów. – Analizy, których dokonałem, w oparciu także o inne kraje, pokazały, że trzeba szczególnie szanować pasażerów, którzy systematycznie korzystają z komunikacji – wyjaśnia Tadeusz Ułanowicz, były dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Białej Podlaskiej.

W Białej Podlaskiej postawiono nacisk na cenowe promowanie pasażerów, którzy korzystają systematycznie z komunikacji wobec tych, którzy jeżdżą okazjonalnie.

W latach 2008-2014 cenę biletu miesięcznego obniżono tam z 69 zł do 52 zł. Dziś kosztuje on 60 zł i jest wśród najtańszych biletów imiennych sieciowych na linie zwykłe w kraju. Bardzo tani jest także bilet kwartalny, który kosztuje 120 zł. Cena biletu jednorazowego wzrosła z 1,80 zł do 2,80 zł.

– Kiedy wprowadzaliśmy te zmiany, wielu pukało się w głowę, ale okazało się, że mieliśmy rację. Obniżając ceny biletów, udało nam się zwiększyć liczbę pasażerów i poprawić rentowność komunikacji – wyjaśnia Tadeusz Ułanowicz.

W latach 2008-2014 w Białej Podlaskiej liczba pasażerów skoczyła o 26 proc. z 4 do 5 mln. Wpływy z biletów wzrosły w tym czasie o 22 proc., z 3,22 mln zł do 3,95 mln zł.

Olsztyn obniża ceny biletów o 20 proc.

Od 1 listopada br. tanieją przejazdy komunikacji miejskiej w Olsztynie. – W ten sposób zachęcamy mieszkańców miasta i mieszkańców trzech podmiejskich gmin, by przesiedli się do autobusów – mówi prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.

W przypadku Olszyna ruch w dół wiąże się także z modernizacją transportu zbiorowego w mieście. Pod koniec bieżącego roku, dokładnie po 50 latach do stolicy Warmii wracają tramwaje.

Ceny biletów sieciowych spadną w Olsztynie o 20 proc. Dziś kosztują one 110 zł, od 1 listopada będą kosztować 88 zł. Pasażerowie korzystać będą mogli także z niedostępnych do tej pory biletów czasowych. Za jednorazowy przejazd pasażer zapłaci tak jak dziś – 2,90 zł; 45-minutowy ma kosztować 3,40 zł; 90-minutowy –  4,40 zł.

Stawki będą obowiązywać zarówno na terenie Olsztyna, jak i gmin, do których dojeżdżają miejskie autobusy, czyli Dywit, Purdy i Stawigudy.

Ale Olsztyn nie jest jedynym miastem, które obniżką cen miejskich biletów chce zachęcić do korzystania z komunikacji publicznej. Taki ruch na początku 2016 r. rozważają władze Poznania.

Wcześniej, bo od początku 2015 r., staniały bilety miesięczne komunikacji miejskiej na autobusy i tramwaje oraz jednorazowe bilety na tramwaje nocne w Toruniu. Cenę biletu miesięcznego na wszystkie dzienne i nocne linie autobusowe i tramwajowe w granicach administracyjnych miasta obniżono ze 145,20 zł do 100 zł.

W lipcu br. o obniżce cen biletów zdecydowali radni Tarnowa. Cena normalnego spadła z 3 złotych do 2 złotych i 40 groszy, natomiast ulgowego z 2 złotych do złotówki i 70 groszy.

– W latach 2009-2014 ceny biletów miesięcznych obniżyły m.in. Płock, Konin, Leszno i Biała Podlaska. We wszystkich tych miastach zanotowano wzrost przychodów z tytułu sprzedaży biletów okresowych – zauważa Michał Wolański z Katedry Transportu SGH.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szkoda, że nie podano przykładu Łodzi, która w 2012 r. obniżyła cenę biletu 30-dniowego sieciowego z 88 na 80 zł, co w przypadku dużych miast jest najtańszym biletem. Jak widać również tańszym od cen w wielu mniejszych miastach. Wprowadzono również bilet 90-dniowy w bardzo preferencyjnej cenie 192 z...ł. rozwiń

Łodzianin, 2015-09-08 14:08:32 odpowiedz

W kzkgop centra przesiadkowe nie mają sensu z powodu, że są w centrum. Kto zostawi auto i pojedzie 2km tramwajem? Jedyna szansa to drastycznie podnieść ceny parkowania.

tomo, 2015-09-08 10:41:59 odpowiedz

Oprócz promowania korzystania z komunikacji publicznej i modernizowania węzłów przesiadkowych oraz przystanków tak, by łatwo było do nich docierać pieszo lub rowerem, warto także odważnie wprowadzać systemy zarządzania popytem na parkowanie samochodów, bez koncentrowania się wyłącznie na zwiększaniu... podaży miejsc do parkowania. Warto też promować prawdziwość tezy, że posiadanie samochodu nie stwarza automatycznie prawa do parkowania nim za darmo w dowolnym miejscu publicznym. rozwiń

Aktywna Mobilność, 2015-09-08 09:51:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE