Komunikacyjne absurdy w Łodzi

  • Przegląd prasy/Dziennik Łódzki
  • 03-09-2012
  • drukuj
Jeśli zepsują się tramwaje jadące ul. Limanowskiego, to autobusy zastępcze przyjeżdżają z różnych stron Łodzi, przeważnie aż z Nowych Sadów, zamiast z pobliskiej zajezdni znajdującej się przy Limanowskiego.
Komunikacyjne absurdy w Łodzi
Podróżni muszą czekać na komunikację zastępczą pół godziny, a mogliby tylko 2 minuty – pisze „Dziennik Łódzki”.

Jeśli już przyjedzie autobus zastępczy, to jest on przeważnie krótki, a nie przegubowy i nie może pomieścić wszystkich osób czekających na przystanku.

MPK nie zgadza się z tym, że autobusy zastępcze wyjeżdżają wyłącznie z zajezdni przy Nowych Sadach odległych od ul. Limanowskiego o ponad 5 km, choć mógł się zdarzyć taki wypadek.

Jeśli chodzi o długość pojazdu, to MPK wysyła w trasę ten pojazd, który czeka w pogotowiu najbliżej miejsca awarii – informuje „Dziennik Łódzki.”

Więcej na ten temat tutaj.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE