Koniec składowania osadów ściekowych bliski. Kto zapłaci za inwestycje?

Od stycznia 2016 r. polskie oczyszczalnie ścieków nie będą mogły składować osadów ściekowych, a w naszym kraju nadal składuje się ich nawet jedną trzecią - zwraca uwagę Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie. W rozwiązaniu problemu mogą pomóc inwestycje samorządów współfinansowane przez UE.
Koniec składowania osadów ściekowych bliski. Kto zapłaci za inwestycje?
Polskie oczyszczalnie składują 1/3 osadów ściekowych (fot.igwp.org.pl)

Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie ostrzega, że niesprostanie unijnym przepisom grozić nam będzie wysokimi karami, nawet 4 mln euro dziennie.

Czytaj też: Osady ściekowe- co z nimi zrobić, by nie płacić kar?

Osady ściekowe - problem mniejszych i starszych oczyszczalni

Z produkowanych w Polsce 12 mld m sześc. ścieków rocznie, powstaje ponad 700 tys. ton osadów ściekowych. Eksperci IGWP wskazują, że za kilka lat może powstawać ich nawet 1 mln ton rocznie. Przypominają, że zgodnie z dyrektywą UE, jak i rozporządzeniem ministra gospodarki, za pół roku na wysypiskach nie będzie można składować osadów ściekowych, których ciepło spalania przekracza 6 MJ/kg suchej masy.

"Tymczasem wiele mniejszych i starszych oczyszczalni nie dysponuje instalacjami do przetwarzania osadów i odprowadza je wciąż na składowiska komunalne, co stanie się praktyką zakazaną już za kilka miesięcy" - podkreślają eksperci izby.

Izba dodaje, że składowanie osadów jest nie tylko szkodliwe dla środowiska lecz jest także marnotrawieniem cennego surowca, który można wykorzystać jako np. paliwo alternatywne w cementowaniach czy zakładach przemysłowych.

"W ostatnich latach nastąpił w Polsce znaczny postęp w dziedzinie przetwarzania osadów ściekowych. Konieczne są jednak dalsze, kosztowne inwestycje. Nie muszą one skutkować znaczną podwyżką cen usług wodno-ściekowych, ponieważ składowanie osadów, którego można tym sposobem uniknąć, również pociąga za sobą koszty" - zwraca uwagę IGWP.

Według jej wyliczeń inwestycje, np. stworzenie na wzór regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych, 100-150 instalacji do przetwarzania osadów ściekowych, będzie kosztowało blisko 2 mld zł. Zdaniem ekspertów w 2016 r. jednym ze sposobów na wykorzystanie osadów jest rolnictwo. Osady mogłyby być szerzej stosowane np. pod uprawy roślin, które wykorzystywane są później do produkcji energii. Ze względów sanitarnych tylko niewielka ilość osadów może być wykorzystywana pod uprawy roślin, które są przeznaczone do spożycia przez ludzi. Izba dodaje, że kolejnym ze sposobów zagospodarowania osadów jest wykorzystanie ich w większym stopniu do produkcji biogazu.

Unijne pieniądze na zagospodarowanie osadów ściekowych

Rzecznik Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW) Kamil Wnuk wyjaśnił, że KZGW przygotował "master plan", który podobnie jak plan KPOŚK (Krajowy Program Oczyszczania Ścieków Komunalnych), opisuje inwestycje niezbędne do spełnienia wymagań UE i ma pozwolić na uzyskanie środków finansowych m.in. na zagospodarowywanie osadów ściekowych.

Wyjaśnił, że na podstawie tego dokumentu samorządy mogą wnioskować o uzyskanie finansowania - między innymi ze środków unijnych. "Master plan" zakłada, że na inwestycje wodno-kanalizacyjne, w tym też na działania pozwalające zagospodarować osady ściekowe w tym roku trafi blisko 2 mld zł, a łącznie z rozwojem sieci kanalizacyjnej ponad 5,6 mld zł. Jak zapowiadają przedstawiciele resortu środowiska, rozbudowywany ma być m.in. system spalarni w oczyszczalniach ścieków.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.