Konstancin – nowe osiedle zamiast fabryki?

Przedstawiciele firmy Metsä Tissue przedstawili radnym Konstancina koncepcję zagospodarowania ok. 90 ha terenu fabryki papieru w Mirkowie, która zatrzyma produkcję najpóźniej do końca przyszłego roku.
Konstancin – nowe osiedle zamiast fabryki?

Jednym z trzech rozważanych wariantów jest przeznaczenie większości tych terenów pod budownictwo usługowo-handlowe i mieszkaniowe. Jednak najpierw rada miejska musiałaby się zgodzić na budowę osiedla dla ok. 4 tys. nowych mieszkańców.

W połowie ubiegłego roku Metsä Tissue oficjalnie ogłosiła, że zamierza skonsolidować produkcję papieru w zakładzie w Krapkowicach, znajdującym się w pobliżu Opola, w południowej części kraju. W rezultacie tych decyzji Fabryka Papieru w Konstancinie-Jeziornie zostanie przekształcona lub zamknięta, a co za tym idzie przestanie funkcjonować również elektrociepłownia, która ogrzewa ponad 800 mieszkań na osiedlu Mirków oraz stara oczyszczalnia ścieków, przyjmująca nieczystości z całej gminy.

Od ponad roku władze miasta wraz z przedstawicielami spółki starają się znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji.

Na początku września podczas posiedzenia komisji rozwoju i ładu przestrzennego rady miejskiej, przedstawiciele Metsä Tissue przedstawili radnym swoją koncepcję zagospodarowania terenów po zamknięciu fabryki.

Spółka rozważa trzy możliwe scenariusze dla zakładów w Konstancinie-Jeziornie: utworzenie centrum logistycznego (linie przetwórcze i logistyka), logistyczno-usługowego oraz zmiana zagospodarowania terenu pod kątem budownictwa mieszkaniowego i usługowo-handlowego. Przedstawiciele Metsä Tissue spotkali się z radnymi, aby ocenić możliwości realizacji trzeciej opcji i przekonać ich, że plan zmiany zagospodarowania terenu z przemysłowego na mieszkaniowy jest zgodny z uzdrowiskowym charakterem miasta.

Przedstawiona koncepcja przewiduje remont zabytkowych budynków papierni, w których mogłaby powstać ogromna powierzchnia handlowo-usługowa. Byłoby tam również miejsce dla muzeum papiernictwa, którego historia w Konstancinie sięga XVIII wieku. Natomiast na pozostałych gruntach miałoby powstać dość duże osiedle budynków, nawiązujących wyglądem do najstarszej architektury Mirkowa (tzw. czerwonaków).

Zdaniem spółki powierzchnia użytkowa nowego osiedla wyniosłaby ok. 80 tys. m kw. i mogłoby na nim zamieszkać ok. 3-4 tys. nowych mieszkańców.

„Nie zapadły jeszcze żadne ostateczne decyzje i wszystkie trzy opcje dla Konstancina-Jeziorny są wciąż otwarte. Podjęte przez nas kroki są konieczne, aby trafnie ocenić możliwe scenariusze działania na przyszłość. Bardzo istotnym jest, abyśmy kontynuowali rozmowy zmierzające do porozumienia i znaleźli najlepsze z możliwych rozwiązań dla obu stron” – powiedział Mariusz Jędrzejewski wiceprezes Metsä Tissue ds. operacji regionalnych.

„Wynikiem dzisiejszego konstruktywnego spotkania jest decyzja o utworzeniu podkomisji, w skład której wejdą zarówno przedstawiciele władz miasta Konstancin-Jeziorna, jak i firmy Metsä Tissue” – dodał Jędrzejewski. Słowa te padły w czasie spotkania, które odbyło się 2 września.

Budowa osiedla wymagałaby zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który musiałaby uchwalić rada miejska. Chociaż do rady nie wpłynął jeszcze żaden oficjalny wniosek, większość samorządowców ostrożnie ocenia koncepcję zabudowy terenów fabryki. Największym problemem jest brak infrastruktury dla tak dużej liczby nowych mieszkańców.

Gmina musiałaby zapewnić im m.in. drogi, sieć wodociągowo-kanalizacyjną oraz szkoły i przedszkola. W tej chwili samorządu nie stać na taki wydatek. Poza tym mieszkańcy gminy, jadąc do Warszawy, już dzisiaj borykają się z ogromnymi korkami, które po budowie nowego osiedla byłyby jeszcze większe. Co prawda w planach województwa jest budowa obwodnicy Konstancina, ale nikt nie jest w stanie precyzyjnie określić, kiedy powstanie.

„Powołamy podkomisję, która ma zadbać o naszą wizję zagospodarowania tego terenu i wspólnie z projektantami przepracujemy tę propozycję” – podczas ostatniego posiedzenia rady miejskiej powiedział przewodniczący Andrzej Cieślawski.

„Tam nie może być dużego osiedla, bo tego nie przełkniemy. To ogromne zagrożenie, ale i szansa rozwoju, bo Mirków ma ogromny potencjał, którego nie można zmarnować” – dodał Andrzej Cieślawski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

będą budować całe miasta "kondominia" żydowskie do zasiedlenia.UWAGA ! takie już są na wlocie do Klarysewa

REB z Bełzc, 2011-09-21 23:01:35 odpowiedz

Witam Nowy PObolszewicki burmistrz i radni oczekują podarków np: umorzenia długu miejskich wodociągów i przekazania ziemi gminie

Cwaniaczek z konstancina, 2011-09-21 13:42:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE