Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2030: niejasności, sprzeczności i nieefektywność

• Osiągnięcie założonych poziomów recyklingu do 2020 r., ze względu na sposób zorganizowania systemu gospodarowania odpadami jest mało prawdopodobne – wynika z raportu Instytutu Sobieskiego.
• Gminy nie do końca mają władzę nad tym, co dzieje się z odpadami zebranymi na ich terenie.
• Przychody pochodzące z obrotu surowcami wtórnymi nie stanowią dochodu gminnego systemu gospodarowania odpadami i nie wpływają na możliwość obniżenia kosztów jego funkcjonowania.
Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2030: niejasności, sprzeczności i nieefektywność
Niedostatecznie precyzyjne zdefiniowanie kwestii własności odpadów utrudnia możliwości optymalizowania kosztów funkcjonowania gminnego systemu - piszą eksperci Instytutu Sobieskiego (fot.mszanadolna.eu)

Organizacja systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce ma wiele słabych punktów. Próbę ich usystematyzowania i wskazania sposobów rozwiązania problemów podjęli w raporcie „Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2030” eksperci Instytutu Sobieskiego.

Do kluczowych barier zdaniem autorów - Tomasza Stysia, Roberta Foksa i Kamila Moskwika - zaliczyć należy m.in. niedostatecznie precyzyjne zdefiniowanie „posiadania odpadów” w łańcuchu logistycznym systemu, w tym własności odpadów na każdym etapie procesu gospodarowania.

Jak zauważają, w efekcie zmiany systemu, samorząd gminy otrzymał „władztwo” nad wytwarzanymi na swoim obszarze odpadami komunalnymi, natomiast kwestie własności odpadów, jej przenoszenia i wyzbycia wywodzone są z Kodeksu Cywilnego, nie zaś z regulacji zawartych w Ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym i dotyczących gospodarowania mieniem komunalnym.

Raport podkreśla także brak regulacji prawnych (rozwiązań instytucjonalnych – organizacyjnych i finansowych) umożliwiających samorządowi gminy obniżanie kosztów funkcjonowania systemu.

Problem własności odpadów

Jak oceniono, niedostatecznie precyzyjne zdefiniowanie kwestii własności odpadów, jej przenoszenia i wyzbycia utrudnia możliwości optymalizowania kosztów funkcjonowania gminnego systemu.

- Zgodnie z regulacjami zawartymi w ustawie o porządku i czystości w gminach (UPCG), przychody pochodzące z obrotu surowcami wtórnymi nie stanowią dochodu gminnego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, a w konsekwencji nie wpływają na możliwość obniżenia kosztów jego funkcjonowania – czytamy w raporcie.

Kłopotliwe jest także istnienie rozwiązań instytucjonalnych umożliwiających rozliczanie przez samorząd gminy usługi odbierania odpadów komunalnych na zasadzie ryczałtu, którego wysokość niezależna jest od ilości wytworzonych przez właścicieli nieruchomości odpadów.

Jak piszą autorzy raportu, rozwiązanie to abstrahuje od elementarnej relacji rynkowej: ilość odebranych odpadów komunalnych – cena usługi odbioru.

Utrudnia ono także kontrolę nad strumieniem wytwarzanych odpadów oraz ilością odpadów komunalnych odebranych od właścicieli nieruchomości i dostarczonych do RIPOK.

Choć gminy odpowiadają za odpady to jednocześnie się ograniczane wieloma regulacjami (fot.ptwp.pl)
Choć gminy odpowiadają za odpady to jednocześnie się ograniczane wieloma regulacjami (fot.ptwp.pl)

Kolejny problem to istnienie różnych systemów gospodarowania odpadami dla tych samych frakcji odpadów.

Raport podkreśla także istnienie rozwiązań instytucjonalnych, które prowadzą do konsolidacji rynku odbioru odpadów komunalnych i tworzenia lokalnych monopoli.

Eksperci zauważają, że zgodnie z regulacjami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, możliwe jest rozpisanie przez gminę jednego przetargu na jednoczesny:

*odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych pochodzących z nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy z obszaru całej gminy;

*odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych pochodzących z nieruchomości niezamieszkałych z obszaru całej gminy;

*odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych pochodzących z miejsc publicznych z obszaru całej gminy;

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do w.potega@neostrada.pl: tak jest - w poniedziałki będziemy płacić za bioodpady, we wtorki za papier, w środy za tworzywa, w czwartki za szkło, w piątki za metale, w soboty za pampersy, w niedzielę za resztę - oczywiście wcześniej starannie ważąc swoje odpady...

Nowa stara mowa, 2016-05-12 09:07:13 odpowiedz

,,Władztwo nad odpadami komunalnymi" to nowa mowa. Obiektywizacji nigdy nie będzie przy praktykowaniu ryczałtowych opłat. Płacić powinno się za konkretne czynności z konkretnymi odpadami w określonych ilościach, oczywiście przestrzegając hierarchii postępowania i priorytetów, oczywiście na rynk...u. Przy ryczałtowych regulacjach priorytetem będzie spalanie, czyli trucie i wysokie (dowolne) koszty. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-09 16:59:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE