Krajowy plan gospodarki odpadami czeka na podpis premier

• Co znajdzie się w kpgo, który czeka już tylko na podpis Beaty Szydło?
• Resort bardzo ambitnie podchodzi do wyzwań związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym – przyznaje wiceminister Sławomir Mazurek.
Krajowy plan gospodarki odpadami czeka na podpis premier
W odpadach drzemie potencjał, który możemy wykorzystać- mówi Sławomir Mazurek (Fot.: www.mszana.ug.gov.pl)

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek przyznaje, że kpgo czeka już tylko na podpis premier. Można założyć, że program będzie bardzo „ambitny”, wiceminister Mazurek mówił bowiem w Polskim Radiu:

- W odpadach drzemie potencjał, który możemy wykorzystać. Racjonale podejście zakłada, że wykorzystujemy wszystko co możliwe i taka gospodarka o obiegu zamkniętym jest wielką szansą dla Polski.

Jak dodał Mazurek resort bardzo ambitnie podchodzi do wyzwań związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym.

Niezależność energetyczna małych gmin

- Chcemy budować swego rodzaju niezależność energetyczną małych gmin, budować biogazownie – dodawał w PR.

Jak przyznał Mazurek, w kpgo utrzymane zostanie założenie, że tylko 30 proc. odpadów będzie poddane termicznej obróbce i składowaniu.

- Najpierw recykling, odzysk, dopiero na końcu spalanie – mówi Mazurek.

Według wiceministra nie będzie większego problemu z przekonaniem do gospodarki o obiegu zamkniętym mieszkańców. Jego zdaniem w polskich domach mamy zwyczaje, tradycje, które sprawiają, że Polacy z szacunkiem podchodzą do produktów i są z natury oszczędni:

- Już przecież Norwid pisał o kraju „gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie” i myślę, że to nadal ma miejsce, w polskich domach nie marnuje się żywności – dodawał Maurek.

Zdaniem wiceministra trudniejsze będzie zadanie z dużymi podmiotami, dlatego trzeba wzmocnić inspekcję ochrony środowiska, „bo do tej pory była niedofinansowana, a ma być skutecznym narzędziem do egzekwowania wymogów gospodarki o obiegu zamkniętym” - zapewnił.

Baza danych o odpadach

Do tego, aby odpady trafiały do instalacji ma służyć przygotowywana właśnie baza danych o odpadach.

Mazurek poinformował, że jej tworzeniem będzie zajmowała się Główny Inspektorat Ochrony Sanitarnej.

- Pracuje nad tym zespół, który przygotuje narzędzie do monitorowania przemieszania odpadów, bo dzisiaj wiele odpadów nam ginie – powiedział wiceminister.

Taka zapowiedź trafia w oczekiwania samorządów. Jak przyznaje Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich, właśnie wzmożony nadzór powinien być głównym celem resortu: - Żadne zmiany kolorów pojemników czy narzucanie innych zasad, tylko wzmocniona kontrola – mówi Świętalski i dodaje: - Jako samorządowiec przyznaję, że są takie JST, gdzie tej kontroli nie ma, a mieszkańcy płacą za odbiór śmieci 5-6 złotych.

Jak mówi sekretarz ZGW, przy takiej kwocie można się tylko domyślać, co się dzieje z odpadami.
- Wiadomo, że jak gmina jest sędzią we własnej sprawie – czyli odpady odbiera spółka komunalna – to nie jest to najlepsze rozwiązanie – dodaje Świętalski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do ekolog: Zapewne chodzi o GIOŚ (ochrony środowiska)

ddd, 2016-07-16 19:15:29 odpowiedz

Ruch w dobrą strone. Jednak to gminy musza kontrolować i firmy śmieciowe, i pojemniki i worki ze śmieciami obywateli i firm i instytucji. mamy narzędzie tylko mało kto chce je stosować. Nowoczesne systemy GPS, chipy RFID, kody kreskowe, ważenie śmieci na śmieciarkach, wszystko to pozwala kontrolować... strumień śmieci. A jednak większości gmin wygodniej jest nie kontrolować i utrzymywać nierealnie niskie stawki za odbiór odpadów. Cóż, populizm Po drugie - jak dotąd (także Mazurek) nie przedstawiono narzędzi służących segregacji odpadów u źródła, a bzdury wygadywane o postawach Polaków to pobożne życzenia. Na osiedlach bloków należałoby wprowadzić ogniwo pośrednie pomiędzy mieszkańcami a firma śmieciowa odbierająca odpady. Istnieją przykłady funkcjonowania osiedlowych małych sortowni, a w zasadzie dosortowni Eko-AB. Tylko czemu urzędnicy nie chcą trego uwzględnić? rozwiń

Można by lepiej, 2016-07-15 18:01:11 odpowiedz

Dobrze,że pan Mazurek jest optymistą, bo tylko optymiści mogą zmiany wprowadzić. Akcent na hierarchię postępowania z odpadami też dobry. Bazę danych o ruchu śmieci też czas najwyższy stworzyć. Jednak rozstrzygną ludzie wykonujący czynności gospodarcze (także gospodynie i gospodarze domowi) i rynek, ...którego jeszcze nie widać. Rozstrzygnie płacenie za efektywną pracę, nie ryczałt. Monopole w skorumpowanej Polsce na pewno nie sprawdzą się i nie pomoże powoływanie się na Norwida, ani inne zaklęcia o ,,krwiopijcach" z zachodu.. Przyzwoitość i efektywność (odzyskiwanie materiałów) ma się wszystkim opłacać. Dopiero wtedy będzie powszechne uczenie się pożytecznych zmian. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-07-15 11:02:25 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE