Krajowy Plan Gospodarki Odpadami czeka na wojewódzkie plany. A one są "w lesie"

  • Piotr Toborek
  • 23-11-2016
  • drukuj
• Coraz bardziej realne jest zagrożenie, że Polska nie będzie mogła sięgnąć po unijne pieniądze na inwestycje w ramach gospodarki odpadami (chodzi o miliard euro).
• Komisja Europejska zaleciła niektórym krajom członkowskim, w tym Polsce, jak najszybszą aktualizację Krajowego planu gospodarki odpadami oraz planów wojewódzkich i inwestycyjnych. Jest z tym jednak problem.
Krajowy Plan Gospodarki Odpadami czeka na wojewódzkie plany. A one są "w lesie"
Wcześniejsze wykonanie aktualizacji wynika również z konieczności spełnienia jednego z wymogów warunkowości ex-ante Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 (fot.wfosigw.pl)

Sprawa jest poważna. Kilka dni temu Robert Markiewicz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mówił na jednej z ogólnopolskich konferencji o tym, że bardzo prawdopodobne jest, że nie uda nam się w pełni wykorzystać na inwestycje dotyczące gospodarki odpadami komunalnymi przysługującej nam puli pieniędzy z UE (niespełna miliard euro).

Głównym powodem jest brak uzgodnionych z Ministrem Środowiska planów inwestycyjnych. Bez nich niemożliwe jest finansowanie ze środków publicznych inwestycji w gospodarce odpadami komunalnymi.

Jak wyjaśniał, aby uniknąć utraty środków unijnych prawdopodobne jest przeznaczenie ich części na inne cele środowiskowe.

Na nasze pytanie o to jakie środki mogą być zagrożone resort odpowiedział:

- Obecnie jest za wcześnie, by określić pulę środków, które mogą być przeznaczone na inne cele środowiskowe.

Konieczna aktualizacja

Zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach plany gospodarki odpadami podlegają aktualizacji nie rzadziej niż co 6 lat. Po dokonaniu analiz w krajach członkowskich, Komisja Europejska zaleciła jednak niektórym krajom członkowskim, w tym Polsce, jak najszybszą aktualizację Krajowego planu gospodarki odpadami.

Wcześniejsze wykonanie aktualizacji wynika również z konieczności spełnienia jednego z wymogów warunkowości ex-ante Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

Kryterium tym jest istnienie jednego lub więcej planów gospodarki odpadami zgodnie z wymogami art. 28 dyrektywy Parlamentu Europejskiego.

Od spełnienia m.in. tego wymogu uzależnione jest otrzymanie środków z funduszy europejskich na inwestycje w zakresie gospodarki odpadami w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020. Kwota jest niebagatelna - ok. miliard euro.

Dlatego ustawa o odpadach znowelizowana 15 stycznia 2015 r. nałożyła na samorządy obowiązek uchwalenia wojewódzkich planów gospodarki odpadami w terminie do 30 czerwca. Dokumenty te powinny zawierać plany inwestycyjne z informacjami o istniejących, planowanych do modernizacji i rozbudowy oraz nowych inwestycjach w zakresie gospodarki odpadami - jest to konieczne, aby te inwestycje mogły uzyskać unijne dofinansowanie.

Termin minął

Większość regionów tego terminu jednak nie dotrzymało, trzeba jednak dodać, że ustawodawca nie przewidział w tym zakresie żadnej sankcji.

Podobnie było i w 2012 roku, pomimo ustawowo określonych terminów, wiele sejmików uchwaliło plany z opóźnieniem, sięgającym 4 miesięcy.

Teraz jednak jest jeszcze gorzej, bo mamy drugą połowę listopada, a ministerstwo przyjęło tylko jeden plan województwa.

- W tej chwili uzgodniony z ministerstwem został tylko Wojewódzki Plan Gospodarki Opadami dla województwa świętokrzyskiego. Do dziś do MŚ nie wpłynął WPGO z województwa śląskiego  - informuje Joanna Józefiak z resortu środowiska.

W konsultacjach jest dwanaście planów, trwa czekanie na plany ze wspomnianego śląskiego, podkarpackiego i wielkopolskiego.

- Pamiętajmy, że uzgodnienie wojewódzkich planów to warunek ex-ante, a opóźnienia są bardzo poważne - mówi wiceminister Sławomir Mazurek. - Szczególnie martwi mnie województwo śląskie, gdzie konsultacje skończą się 24 listopada. Robimy co możemy, proces przyśpieszył, ale tylko jeden plan został uchwalony. Województwo świętokrzyskie pokazało, że jednak można było taki plan uchwalić.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Edukacja potrzebna ale dla decydentów. Nawet najlepiej wyedukowany obywatel nie posegreguje odpadów w odpowiedni sposób, a to ze względu na brak możliwości, lenistwo, bezsens jego poczynania z odpadami jak i ze względu na brak jakichkolwiek bodźców do pozytywnego zachowywania się. Odnosząc się do ...treści artykułu uważam, że plany wojewódzkie nie są uchwalane gdyż powszechnie stosowane rozwiązania nie doprowadzają do wyznaczonych celów. Administracyjnie i ten problem zostanie przepchnięty, ale nie załatwiony. Dopóki nie wprowadzi się do KPGO rozwiązania z wykorzystaniem minisortowni pomysłu Pana Andrzeja Bartoszkiewicza, nie będzie możliwym rozwiązanie problemu odpadów komunalnych na zasadach wymaganych poprzez Dyrektywy unijne. Uważam, że nie ma innej drogi aby Polska mogła uzyskiwać wymagane rzeczywiste poziomy wskaźników (a nie wytworzone na papierze) i nie być obciążoną karami. Edukować nie zaszkodzi, tym bardziej że jest to ustawowy wymóg. Dzieci dorosną i będą kiedyś rządzić czy to Polską czy terenami samorządowymi. rozwiń

Tadeusz Babicz, 2016-11-25 13:41:03 odpowiedz

Zostawcie instalacje w spokoju!!! Zajmijcie się jak mówi "komunikat" ekoedukacją. Jeżeli będzie się zmieniał strumień odpadów kierowany na instalację i będzie to dobry selektywny, nie bójcie się nikt tego nie zeskładuje tylko jeszcze zarobi. Instalacje dostosują się do potrzeb i zmieniając...ego strumienia. Co z tego że nie będzie spalarni i składowisk jak nadal będzie zmieszany strumień, kompletny brak jakichkolwiek przemyśleń - opanujcie się! rozwiń

sortowacz, 2016-11-25 10:49:38 odpowiedz

Do Komunikat : o tak - eko-edukacja jest bardzo ważna - ale od dziesięcioleci nikt z decydentów tego nie rozumie... samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/17299/Niech-TVP-ekoedukuje

Zdzisław Smolak, 2016-11-24 19:19:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE