Krosno: Problem odoru z wysypiska uda się rozwiązać?

  • KrosnoCity.pl
  • 20-10-2016
  • drukuj
Część biologiczną Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Krośnie czeka modernizacja. O inwestycji mówi prezes MPGK, Janusz Fic. Ważna jest też kwestia wygaszenia zezwolenia na rozbudowę wysypiska śmieci.
Krosno: Problem odoru z wysypiska uda się rozwiązać?
(Fot. Mateusz Głód/krosnocity.pl)

Odór od strony wysypiska na ul. Białobrzeskiej w Krośnie stanowi poważny problem dla okolicznych mieszkańców, zarówno Krosna, jak i gminy Korczyna. Jak rozwiązać ten problem? MPGK Krosno przedstawia receptę, która ma nie tylko wyeliminowywać nieprzyjemną woń, ale pozwoli też zachować majątek spółki i miejsca pracy.

- Celem naszego działania jest wyeliminowanie odorów. Czy całkowicie uda się wyeliminować uciążliwości? Nie chcę tego obiecywać. Nasz kierunek działania jest taki, by maksymalnie zminimalizować te uciążliwości dla mieszkańców - mówi prezes MPGK, Janusz Fic.

Prezes podkreśla, że jednym z działań w tym kierunku jest wygaszenie zezwolenia na rozbudowę składowiska.

- Mieliśmy uzgodnienia, ale temat tak był podgrzewany, że wygasiliśmy zezwolenie, żeby było jasne, że nie chcemy rozbudowywać składowiska w Krośnie - mówi Janusz Fic.

Brakowało jedynie uzgodnienia z Urzędem Lotnictwa Cywilnego, który też ma wiele do powiedzenia ze względu na bliskości lotniska. Ptaki żerujące na składowisku mogą stanowić zagrożenie dla samolotów.

- Nie staraliśmy się już o to uzgodnienie, żeby nie narażać się na pomówienia, iż oficjalnie mówimy o rezygnacji z planów rozbudowy, a tymczasem staramy się o dalsze uzgodnienia z ULC - dodaje prezes, twierdząc, że brak uzgodnienia z ULC nie jest przyczyną odstąpienia od rozbudowy składowiska.

- Deklarowaliśmy już to znacznie wcześniej i dlatego zabiegaliśmy o wpisanie w planie wojewódzkim rekultywacji istniejącej niecki składowiska, zamiast jej rozbudowy - przekonuje Janusz Fic.

Decyzja lokalizacyjna na rozbudowę części biologicznej także musiała być uzgodniona z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i to uzgodnienie MPGK już uzyskało. Janusz Fic twierdzi, że gdyby spółka planowała rozbudowę wysypiska, to również udałoby się to uzgodnić z ULC.

Plany Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej związane z rozbudową "części biologicznej” wymuszone są zmieniającymi się przepisami dotyczącymi składowania i przetwarzania odpadów. Janusz Fic przypomina, że ministerstwo przygotowało kilkanaście różnych projektów rozporządzeń, co niezwykle utrudniło przygotowanie przedsiębiorstw takich jak krośnieńskie MPGK na nowe przepisy. Nowe inwestycje ukierunkowane są na maksymalizowanie odzysku surowców z odpadów komunalnych, tak by zgodnie z kierunkiem przyjętym w Unii Europejskiej, coraz mniej śmieci trafiało na składowiska.

- Sytuacja jest złożona. Zamierzaliśmy wcześniej zrealizować tę inwestycję, ale musieliśmy brać pod uwagę zmiany w przepisach - podkreśla Janusz Fic. Jego zdaniem spółka nie mogła ryzykować wydawania pieniędzy na inwestycję, która mogła okazać się niezgodna z ostateczną wersją rozporządzenia ministra. Stąd rozwiązanie w postaci "kontenerów z biofiltrem”.

- Zmniejszyliśmy w ten sposób ryzyko niespełnienia nowych wymagań. Taki system kontenerowy jest bowiem możliwy do przeniesienia w inne miejsce i wykorzystania w nieco innym celu. Możliwa byłaby więc jego odsprzedaż, gdyby okazały się dla nas bezużyteczne. Docelowe rozwiązanie to instalacja membranowa, hermetyczna, pod zadaszeniem - podkreśla Janusz Fic.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niestety nie brakuje ludzi, którzy zawsze narzekają a jeśli mieszkańcy będą płacić za odpady spalane w Rzeszowie albo wywożone do innych miejscowości to się dowiedzą co to znaczy mieć własny zakład i do tego tworzący miejsca pracy...stawka śmieci wtedy pójdzie w górę na ponad 25zł/osobę...i okolicz...ne samorządy też to odczują...smutne... rozwiń

ekspert, 2016-10-20 21:26:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE