Kryzys energetyczny: Elektrownie jądrowe przyszłością polskiej energii

• Zasoby węgla kamiennego w Polsce są już na ukończeniu.
• Zasoby gazy ziemnego nie wystarczają na pokrycie krajowych potrzeb.
• Systemu elektroenergetycznego nie można oprzeć na niestabilnych źródłach odnawialnych.
• Przyszłościowym źródłem wytwarzania energii pozostają tylko elektrownie jądrowe.
Kryzys energetyczny: Elektrownie jądrowe przyszłością polskiej energii
Ludzkość stoi wobec nadchodzącego kryzysu energetycznego (fot.fotolia)

Nasza cywilizacja opiera się na energii elektrycznej. Musi być ona dostarczana stale i niezawodnie, a potrzeby rosną z każdym rokiem. Mamy skończone zasoby paliw organicznych, a odnawialne źródła energii – wiatrowe i słoneczne – nie wystarczą do zaspokojenia potrzeb cywilizacyjnych. Ludzkość stoi wobec nadchodzącego kryzysu energetycznego. W skali świata nie jest istotne, za ile dziesiątek lat ten kryzys nastąpi w poszczególnych regionach świata, ale czy ludzkość potrafi i czy zdąży znaleźć metody zażegnania tego globalnego kryzysu energetycznego.

Głównym perspektywicznym źródłem energii pozostaje więc energetyka jądrowa, niskoemisyjna i niezawodna. Przeszła ona długą drogę rozwojową, od średnich współczynników wykorzystania mocy zainstalowanej około 50 proc. w latach 70-tych do ponad 90 proc. w obecnej dekadzie. Rozwój technologiczny pozwolił też na ważną zmianę filozofii bezpieczeństwa elektrowni jądrowych.

Czytaj też: Energetyka jądrowa w Polsce: Jakie są perspektywy rozwoju i kwestia bezpieczeństwa?

Podczas gdy w budowanych dawniej elektrowniach jądrowych II generacji przyjmowano, że stosowane środki obrony wystarczą by zredukować prawdopodobieństwo najcięższej możliwej awarii – stopienia rdzenia reaktora – do wartości pomijalnie małych, w reaktorach III generacji zakłada się, że mimo wszystkich zabezpieczeń rdzeń reaktora może się stopić – i wymagamy, by nawet po takiej awarii ludność pozostawała bezpieczna. Takie zabezpieczenie elektrowni jądrowej kosztuje, ale dzięki temu zagrożenie nawet po najcięższej awarii nie wykracza poza obszar ograniczonego użytkowania, o promieniu od 1000 do 3000 m zależnie od typu reaktora.

Czytaj też: Choczewo nie będzie mieć atomówki

Z punktu widzenia potrzeb energetycznych przyszłych pokoleń, ważne jest przygotowanie do wprowadzenia w Polsce nie tylko obecnie budowanych reaktorów III generacji z otwartym cyklem paliwowym, ale i reaktorów IV generacji z cyklem paliwowym zamkniętym. W cyklu otwartym paliwo jądrowe wyładowane z reaktora uznaje się za odpad i przewozi w celu wieczystego składowania pod ziemią, bez nadzoru i bez dodatkowych wydatków, ale też bez możliwości odzyskania zawartego w nim materiału rozszczepialnego.

Natomiast strategia cyklu zamkniętego zapewnia odzyskanie 96 proc. materiału rozszczepialnego zawartego jeszcze w wypalonym paliwie jądrowym i wykonanie z niego paliwa dla nowych reaktorów. Pozwala to na stokrotne zwiększenie ilości energii, jaką możemy uzyskać z uranu, a jednocześnie znakomicie skraca okres zagrożenia od odpadów promieniotwórczych, z dziesiątków tysięcy do setek lat.

Z punktu widzenia obecnego pokolenia ważne są także aspekty finansowe. W raporcie przedstawiono porównanie nakładów inwestycyjnych odniesionych do energii wytwarzanej w danym typie elektrowni w ciągu całego czasu jej użytecznej pracy. Jest wskaźnik ważny dla dobrego gospodarza, który chce otrzymać jak najwięcej energii za wydane pieniądze inwestycyjne. Obnaża on przekłamania stosowane przy przedstawianiu nakładów inwestycyjnych na jednostkę mocy szczytowej. Oczywiste jest, że dla społeczeństwa ważne jest ile energii dostanie wtedy gdy jest ona potrzebna, ewentualnie jaką moc średnią daje dane źródło energii – a nie, ile może być mocy maksymalnej, gdy akurat wieje silny wiatr lub świeci słońce.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bez energetyki jądrowej nie uda się w Polsce znacząco poprawić stanu środowiska naturalnego a jest on tragiczny. Z powodu zatrutego powietrza umiera rocznie 45 tysięcy ludzi co nosi cechy ekologicznego kataklizmu. Także rocznie notuje się 150 tys nowych zachorowań na złośliwe nowotwory! Taka jest ce...na jaką Polacy płacą za monokulturę węgla i wszechobecne jego spalanie w elektrowniach, ciepłowniach i domowych piecach! Trzeba być ślepy by tego nie widzieć! Elektrownie jądrowe to czysta ekologicznie, tania energia elektryczna dlatego obca agentura robi wszystko by Polska ich nie miała, by musiała importować energię elektryczną. Przecież prąd z Ostrołęki dla północnej Polski będzie tak drogi i nieopłacalny (węgiel trzeba tam będzie wozić 350 km) że prędzej czy później któryś z polskich rządów zdecyduje się na budowę linii energetycznych do Kaliningradu czy na Białoruś by ztamtąd brać tańszą energię. Zapobiec takiemu rozwiązaniu może jedynie szybkie zbudowanie własnej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu! Prąd z atomu jest po prostu tańszy! Elektrownia jądrowa 1000 MW potrzebuje zaledwie 30 ton paliwa uranowego rocznie, węglowa aż 2,5 mln ton węgla energetycznego który trzeba tam dowieźć! Każdy kto opóźnia budowę elektrowni jądrowej w Polsce działa przeciw Polskiej Racji Stanu rozwiń

Jerzy Lipka, 2016-12-17 21:56:14 odpowiedz

ble ble ble... świat się zmienia, a komuszek Strupczewski od trzydziestu lat to samo... nie będzie konfitur Panie doktorze, nie będzie...

g.pomorski, 2016-04-15 19:55:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE