Lepsze deko handlu niż lawina kar

  • Łukasz Kuś
  • 08-10-2010
  • drukuj
Choć targowiska i handel uliczny stanowią tradycyjny element miejskiego krajobrazu, u nas są elementem niechcianym i traktowanym z pogardą. To ślepa uliczka.
Lepsze deko handlu niż lawina kar

Miasta walczą z nielegalnym handlem ulicznym. Nasyłają patrole straży miejskiej i policji. We Wrocławiu w 2009 r. straż miejska nałożyła ulicznym straganiarzom 1879 mandatów. Przypomina to walkę z wiatrakami, bo handlujący ciągle wracają. Dlatego pojawiła się w Sejmie propozycja ustawy zaostrzającej kary dla nielegalnego handlu. Grozić ma za to grzywna i konfiskata towaru.

Spokojni o swe miejsce pracy nie mogą być również handlujący na legalnych targowiskach, które coraz częściej są likwidowane, by zwolnić teren dla inwestycji. W zeszłym roku przepędzono kupców z placu Defilad w Warszawie. Wcześniej zlikwidowano bazar na Stadionie Dziesięciolecia. Katowice wyprosiły kupców z dworca kolejowego. Powstanie tam nowoczesna galeria handlowa. Czy to właściwa droga?

Kultura bazaru
Raczej nie, bo targowiska na świecie tworzą koloryt miasta. W krajach azjatyckich i afrykańskich tradycyjne bazary szczycą się długą historią i pełnią ważną rolę kulturową. W zachodniej Europie tradycyjne targi uliczne jak Moore Street w Dublinie czy Camden Market w Londynie dobrze sobie radzą w konkurencji z nowoczesnymi centrami handlowymi.

W USA po II wojnie światowej, kiedy Amerykanie pokochali samochody i hipermarkety, spadła popularność targowisk, ale odkąd powodzeniem zaczęła się cieszyć zdrowa żywność, farmers markets przeżywają renesans. W Nowym Jorku działa ponad sto targowisk ulicznych.

Drugą młodość przeżywają też hale targowe jak na przykład w San Francisco. Stare piękne hale pełniące swą pierwotną funkcję spotkać można w wielu miastach Europy, a w Polsce, np. we Wrocławiu i w Warszawie. W Rotterdamie powstaje zupełnie nowy obiekt, który pomieści stragany i kafejki, a także mieszkania.

Pierwsze jaskółki
W Polsce również pojawiają się przykłady dobrych rozwiązań dla małego handlu. Nowe zadaszone targowiska, stanowiące komfortową i estetyczną przestrzeń dla drobnych kupców, powstały m.in. w Puławach, Wejherowie, Łodzi czy w Starachowicach. W innych miastach planowane są kolejne takie obiekty.

Inwestorami bywają czasem kupcy. Na przykład w Wodzisławiu Śląskim zawiązali stowarzyszenie i wydzierżawili od miasta teren, na którym na własny koszt wybudują halę. Miasto wydzieliło również miejsce, gdzie mogą pojawiać się stragany podczas różnych świąt i festynów, a także kupcy handlujący towarami sezonowymi.

– Wyszliśmy z założenia, że handel uliczny i tak będzie obecny, dlatego zamiast z nim walczyć, lepiej przygotować odpowiednie miejsce i zorganizować handel na straganach. Dzięki temu od kilku lat w mieście nie ma problemu nielegalnego handlu – zapewnia Barbara Chrobok, rzecznik urzędu miasta w Wodzisławiu Śląskim

Wynika z tego, że zaostrzenie kar nie wydaje się dobrym pomysłem na walkę z handlem ulicznym. Wiele samorządów znalazło dobre miejsca dla straganów i sprawiło, że targowiska są estetyczne, komfortowe i higieniczne. Takie obiekty rozwijają drobną przedsiębiorczość i ułatwiają lokalnym producentom drogę do klientów. Z korzyścią dla samorządów i dla mieszkańców.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ze straży miejskiej tyle pożytku co z wrzodu na d....., to po prostu bandy leni ! W przeciwieństwie do nich drobni handlarze uczciwie zarabiają swoje grosze i dają mieszkańcom alternatywę wobec supermarketów. Należy nie tylko zaakceptować taki handel uliczny, lecz także wyraźnie potwierdzić ...prawo drobnych sprzedawców do użytkowania miejsc wręcz uświęconych tradycją. Budowa hal - takich jak np. hala targowa w Starachowicach , eliminuje sprzedawców kwiatków, grzybów, sadzonek itp., a przy okazji obciąża budżet miasta. Nie ma się czym chwalić ! rozwiń

Aleksander42, 2010-11-04 08:26:57 odpowiedz

Ze straży miejskiej tyle pożytku co z wrzodu na d....., to po prostu bandy leni ! W przeciwieństwie do nich drobni handlarze uczciwie zarabiają swoje grosze i dają mieszkańcom alternatywę wobec supermarketów. Należy nie tylko zaakceptować taki handel uliczny, lecz także wyraźnie potwierdzić ...prawo drobnych sprzedawców do użytkowania miejsc wręcz uświęconych tradycją. Budowa hal - takich jak np. hala targowa w Starachowicach , eliminuje sprzedawców kwiatków, grzybów, sadzonek itp., a przy okazji obciąża budżet miasta. Nie ma się czym chwalić ! rozwiń

Aleksander42, 2010-11-04 08:26:47 odpowiedz


Ten handel legalny i ten nielegalny,
To w końcu jest objaw zdrowy i normalny.
A kryminogenny determinant sprawczy,
To zbiorowy instynkt samozachowawczy.

Eterno Vagabundo, 2010-10-13 22:22:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU