Lepsze perspektywy małych elektrowni wodnych

Perspektywy finansowe małych elektrowni wodnych ze złych zmieniły się w znośne. Pomógł projekt nowych przepisów, ale lista problemów nadal jest długa.
Lepsze perspektywy małych elektrowni wodnych
Elektrownia wodna Wrzeszczyn (fot.wikipedia.org/Paweł Kuźniar/Jojo_1/Jojo)

"Puls Biznesu" przypomina, że w Polsce funkcjonuje 647 małych elektrowni wodnych (o mocy do 1 MW), z czego 632 to mikro i małe przedsiębiorstwa, najczęściej rodzinne, a 42 należą do to koncernów energetycznych i administracji wodnej.

Nowelizacja ustawy o OZE zniosła parametr w postaci stopnia wykorzystania mocy, dzięki czemu konkurują między sobą źródła w danej technologii - "Puls Biznesu".

- Do tego dochodzi wprowadzenie korzystnych specjalnych taryf gwarantowanych (feed-in-tariff i feed-in-premium - red.), choć potrzebne byłoby ich podwyższenie.Doceniamy też sprzyjające przepisy o modernizacji, a także zmniejszenie kar za luki w sprawozdawczości. Dzięki temu przedsiębiorcy zaczynają myśleć o zostaniu w branży, a banki zaczynają mówić, że możliwe jest finansowanie takich projektów - powiedziała cytowana przez "Puls Biznesu" Ewa Malicka, prezes Towarzystwa Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych. Z prognoz TRMEW wynika, że przy stabilnym i sprzyjającym systemie wsparcia liczba małych elektrowni wodnych mogłaby do 2020 r. wzrosnąć nawet o 129, o łącznej mocy 34 MW.

"Zaczynamy widzieć światełko w tunelu" - tak o biznesowych perspektywach małych elektrowni wodnych mówi Jerzy Kujawski, prezes i właściciel firmy Małe Elektrownie Wodne.

Czytaj też: W Polsce braknie prądu? Padł rekord w zużyciu energii

To firma rodzinna z ponad 30-letnią tradycją, która ma pięć małych źródeł wytwórczych. Zysków ostatnio nie przynosiły, bo zielone certyfikaty (element systemu wsparcia) stanowiły z niemal 300 zł do ok. 30 zł. Pomóc Jerzemu Kujawskiemu mogła sylwestrowa aukcja, pierwsza taka w historii branży, która istniejącym instalacjom miała pozwolić przejść do nowego systemu wsparcia - pisze "Puls Biznesu".

Z powodu problemów technicznych i formalnych trzy instalacje firmy MEW najpierw wygrały wsparcie, a po kilku dniach je straciły. Wygrały je znów pod koniec czerwca, bo wtedy Urząd regulacji Energetyki zorganizował tzw. aukcję dogrywkową - opisuje "Puls Biznesu".

"Z nowym wsparciem wyjdziemy na zero lub lekki plus" - szacuje Jerzy Kujawski w "Pulsie Biznesu".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE