PARTNER PORTALU
  • BGK

Leszek Chorzewski: Lotnisko w Modlinie potrzebuje pieniędzy na inwestycje

  • PAP/JS    14 września 2017 - 22:08
Leszek Chorzewski: Lotnisko w Modlinie potrzebuje pieniędzy na inwestycje
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson powiedział, że obecnie nie ma decyzji o zamknięciu lotniska w Modlinie. (Fot. Shutterstock)

Lotnisko w Modlinie potrzebuje 60 mln zł na inwestycje: 50 mln zł na rozbudowę terminalu i 10 mln zł na remonty dróg kołowania; pieniądze są konieczne do rozwoju lotniska, jednak na to zobowiązanie brak zgody jednego z właścicieli - mówi p.o. prezesa portu Leszek Chorzewski.




• Zapewnił, że lotnisko funkcjonuje bezpiecznie, a w spółce są środki, które są przeznaczone na bieżące remonty dróg kołowania.

• Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson powiedział, że obecnie nie ma decyzji o zamknięciu lotniska w Modlinie.

Właścicielami spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin są: Agencja Mienia Wojskowego (34,43 proc. udziałów), województwo mazowieckie (30,37 proc. udziałów), Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze (30,39 proc. udziałów) oraz Nowy Dwór Mazowiecki (4,81 proc. udziałów).

W czwartek (14 września)  "Dziennik Gazeta Prawna" w artykule "Zamkną lotnisko w Modlinie?" napisał, że przeciągający się konflikt między udziałowcami największego portu lotniczego dla tanich linii w Modlinie może doprowadzić do paraliżu lotniska. Drogi kołowania wymagają pilnego remontu, a na uruchomienie pieniędzy muszą zgodzić się wszyscy właściciele. Według gazety PPL jest przeciwne inwestycjom. Chciałoby przejąć kontrolę nad Modlinem i dąży do tego za wszelką cenę.

"O wszystkich naszych planach krótko i długoterminowych wiedzą właściciele. Znaleźliśmy bank, który jest gotowy dać nam kredyt w wysokości 60 mln zł. Z tej kwoty 50 mln ma być przeznaczone na rozbudowę terminalu, a 10 mln zł na kompleksowy remont dróg kołowania. Bank ocenił nasz model biznesowy i uznał, że kwota o jaką się ubiegamy, może być zaciągnięta bez dodatkowych zabezpieczeń, co oznacza, że żaden z właścicieli nie poniesie dodatkowych kosztów z tego wynikających, a zaciągnięte zobowiązanie będzie spłacone z przychodów lotniska. Nie możemy jednak podpisać umowy z bankiem, ponieważ PPL się na to nie zgadza" - powiedział Chorzewski. Dodał, że PPL "podważa wszystkie wyliczenia i ekspertyzy". PPL zarządza warszawskim Lotniskiem Chopina.

Jak tłumaczył, zgodnie z planem długoterminowym, na lotnisku mają być wyremontowane wszystkie drogi kołowania, płyty postojowe, a w przyszłości zbudowany nowy pas startowy równoległy do obecnego, o długości 3 km. "Mamy tę świadomość, że w ciągu 10 lat powinien powstać nowy pas. Taka jest potrzeba, ponieważ infrastruktura lotniska ma ponad 30 lat (lotnisko w Modlinie powstało na bazie istniejącego wcześniej lotniska wojskowego-red). Ona jest oczywiście cały czas monitorowana" - wyjaśnił.

Jak dodał, rozbudowa terminalu jest potrzebna nie tylko z powodu zwiększającej się liczby pasażerów - w tym tygodniu port obsłużył 10- milionowego pasażera od momentu swojego powstania - ale także ze względu na przychody z działalności pozalotniczej.

"Terminal jest potrzebny ze względu na zwiększającą się liczbę podróżnych, ale też żeby spółka mogła więcej zarabiać. Z działalności pozalotniczej pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na spłacenie zaciągniętego kredytu. Już w tej chwili dochody z działalności pozalotniczej są na poziomie ponad 56 proc. Potencjał zatem jest ogromny" - mówił Chorzewski.

Zapewnił, że lotnisko funkcjonuje bezpiecznie, a w spółce są środki, które są przeznaczone na bieżące remonty dróg kołowania. "Jesienią rozpoczynamy remonty poszczególnych fragmentów dróg kołowania. Lotnisku nic nie grozi. Oprócz tego, że w przyszłości wymaga dofinansowania. Te 60 mln zł przy naszym modelu finansowym, to jest kwota, którą możemy wziąć i obsłużyć z własnych przychodów" - mówił Chorzewski.







×
KOMENTARZE (2)

  • 70MA52, 2017-09-21 11:48:31

    Do Julek: coś w tym jest!
  • Julek, 2017-09-15 09:16:14

    No cóż. "Dobra zmiana" potrzebuje uzasadnień dla budowy portu centralnego, więc trzeba lotnisko w Modlinie utrącić. Tym bardziej, że za dużo do gadania ma w nim samorząd Mazowsza opanowany przez tę wredną opozycję.