LNG w Polsce: Wygrywają, bo tankują paliwo 30 proc. taniej

  • Bartosz Dyląg
  • 20-06-2016
  • drukuj
– Jest to pierwsza tego typu inwestycja w tej części Europy, zrealizowaliśmy ją nawet przed Niemcami, oni wcześniej nie mieli LNG – mówi o stacji tankowania gazem ziemnym w Śremie Paweł Wojna, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w tym mieście.
LNG w Polsce: Wygrywają, bo tankują paliwo 30 proc. taniej
Paweł Wojna, prezes PGK w Śremie, tuż po odebraniu nagrody za najlepszą inwestycję komunalną w 2016 r. Fot. PTWP

Właśnie otwarto terminal LNG w Świnoujściu im. Lecha Kaczyńskiego. Ale LNG w Polsce - dzięki wam to także sprawa samorządowa. Stacja tankowania gazem ziemnym LNG/CNG w Śremie została nagrodzona w konkursie Top Inwestycje Komunalne 2016. Dlateczego ta inwestycja jest przełomowa?

Paweł Wojna, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Śremie: – Jest to pierwsza tego typu inwestycja w tej części Europy, zrealizowaliśmy ją nawet przed Niemcami, oni wcześniej nie mieli LNG. Wcześniej w Polsce były stacje w Olszynie i Warszawie, ale zamknięte, działające jedynie na potrzeby komunikacji miejskiej. Klient, przedsiębiorca może na razie zatankować gaz tylko u nas. Mówimy o gazie skroplonym, bo stacje CNG były wcześniej. My mamy gaz i skroplony, i sprzężony. Mamy dwie stacje.

Zaczęliśmy działać ekologicznie i ekonomicznie, bo ma to się opłacać. Robimy pierwsze obliczenia, ile na tankowaniu możemy zaoszczędzić.

Będzie się opłacało?

– Oczywiście. Wychodzi nam jakieś 30 proc. taniej w stosunku do oleju napędowego. Dla mnie to rewelacja, bo przecież nikt nam nie da na stacji takiego rabatu. Abstrahuję oczywiście od korzyści ekologicznych, które także są wspaniałe.

Skąd pomysł na tę stację, jak wszystko się zaczęło?

– Zaczęło się w 2010 roku, kiedy pływaliśmy z kolegą po Bałtyku. Zastanawialiśmy się, dlaczego w Polsce nie jeździ się na gazie ziemnym, skoro w Argentynie czy Pakistanie to możliwe.

To był pomysł, potem zaczęły się różne poczynania, zorganizowałem spotkanie w urzędzie miasta z fachowcami w dziedzinie motoryzacji z pytaniem, czy jest szansa, by zbudować stację CNG/LNG i tak się zaczęło.

Jaki był pierwszy odzew?

– Burmistrz Śremu stworzył klimat, dał mi zielone światło i zacząłem działać. Już po 2 latach od narodzenia się pomysłu kupiliśmy pierwsze auta, które jeździły na gaz ziemny. Wtedy jeszcze nie było stacji i auta jeździły na sprężonym metanie, potem kupiliśmy kompresor, który podłączyliśmy pod sieć niskiego ciśnienia, pod gazociąg miejski i sprężaliśmy z sieci, tankowaliśmy bezpośrednio do samochodów w systemie wolnego tankowania. Samochody podjeżdżały pod sprężarkę, tankowały całą noc, wyjeżdżały rano na trasę i robiły oszczędności. Potem były kolejne auta, w 2015 roku zakupiliśmy pierwsze zarejestrowane w Polsce auto z kriogenicznym zbiornikiem paliwowym LNG. Pierwszy iveco stralis był zarejestrowany w Śremie.

Po pół roku byliśmy po przetargu, budowaliśmy stację i dzisiaj tankujemy własny tabor, stacja jest otwarta, sprzedajemy gaz również przedsiębiorcom, tankujemy auta na zewnątrz.

To pomysł, za którym pójdą inni?

– Tak. Już są głosy z Warszawy, gdzie w czerwcu przyszłego roku ma powstać druga stacja. Słyszę z Włocławka, Katowic i Gdańska – przedsiębiorcy są zdeterminowani, chcą osiągać oszczędności na tankowaniu. Ponieważ konkurencja jest duża, by ją pokonać, trzeba obniżać koszty.

Przyjeżdżają przedstawiciele innych miast i oglądają?

– Tak. W tej chwili wybiera się do mnie kolega z Gdańska, który jest prezesem bardzo dużej firmy i jest zdeterminowany. Nie musi wyważać otwartych drzwi, wystarczy, że zobaczy, co jest u nas i będzie miał prościej. Ja szlaki musiałem przecierać, ale następni mają łatwiej, bo mają z kogo brać przykład.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie jest tajemnicą , że Polska to potęga energetyczno-surowcowa. Kto chce, ten wie. Reszta ogląda i słucha telewizyjnych lobbystów i czeka na cuda sypane z rękawa, pożal sie Boże polityków.

Jaki , 2016-06-20 08:09:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE