Lotniska zadłużają się na konto gmin

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 13-09-2010
  • drukuj
Finanse polskich lotnisk są w opłakanym stanie. Banki nie chcą finansować działalności portów bez dodatkowych gwarancji.
Lotniska zadłużają się na konto gmin

Tylko w ostatnich miesiącach samorządy Łodzi i Gdańska poręczyły obligacje wyemitowane przez swoje lotniska o wartości 380 mln zł. Na udzielenie gwarancji na kilkaset milionów przygotowują się samorządowcy we Wrocławiu. Dlaczego spółek, które od 2004 r. przeżywają oblężenie pasażerów, nie stać na finansowanie działalności? – pyta „Dziennik Gazeta Prawna”.

Dla przedstawicieli lotnisk to wstydliwy temat, ale nieoficjalnie przyznają, że to przez tanie linie lotnicze. Opłaty lotniskowe są dla nich z reguły niższe od tych z cennika nawet o 50 proc. Nic dziwnego, że porty lotnicze, które niemal w całości zależą od tanich linii, są pod kreską. Przykładowo strata Bydgoszczy sięgnęła w zeszłym roku 16 mln zł, a lotnisko w Łodzi poniosło 21 mln strat.

Właśnie port w Łodzi szykuje na jesień wspólnie z bankiem Pekao emisję obligacji na 190 mln zł. Kwotę tę musiały poręczać władze miasta i województwa. Wszystko ma się zmienić, gdy odprawy w porcie osiągną 1,5 mln pasażerów rocznie. Wtedy spółka uzyska samodzielność finansową.

Duże wątpliwości budzą również finanse krajowych portów, które taki pułap już osiągnęły. Gdańsk odprawił w zeszłym roku ponad 1,8 mln osób i miał 10 mln zł zysku. Mimo to Nordea Bank Polska zdecydował się podpisać ze spółką umowę na emisję obligacji na 195 mln zł, dopiero gdy uzyskał poręczenie samorządu miasta i województwa pomorskiego.

Jeśli lotniska w Krakowie czy we Wrocławiu będą szykować emisję obligacji, też będą potrzebować poręczenia samorządu – uważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wszyscy będziemy do nich dopłacać. Skoro większym nie idzie, to po co każde miasto w kraju chce mieć lotnisko?

Ada, 2010-09-13 10:18:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE