Lotnisko w Katowicach chce być weterynaryjnym przejściem granicznym

Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach, gdzie za kilka lat ma powstać lotnicza baza przeładunkowa, chce być drugim po Warszawie weterynaryjnym przejściem granicznym. Dzięki temu będzie można tu odprawiać transporty ze zwierzętami.

"W przyszłym roku ogłosimy przetarg na projekt nowej bazy cargo. Chcemy, by projekt uwzględniał wymogi związane z odprawą zwierząt, dlatego już teraz rozpoczęliśmy procedurę prowadzącą do uzyskania statusu przejścia weterynaryjnego" - powiedział w piątek PAP rzecznik portu, Cezary Orzech.

Taka procedura zajmuje zwykle około roku. Na uruchomienie weterynaryjnego przejścia muszą zgodzić się resorty rolnictwa oraz spraw wewnętrznych i administracji. Przedstawiciele lotniska przekonują, że warto się o to ubiegać - Polska jest liczącym się ośrodkiem hodowli koni rasowych, które często znajdują nabywców za granicą. Eksportuje też m.in. bydło hodowlane.

Plany budowy bazy przeładunkowej - obok rozwoju sieci połączeń cargo - wpisują się w przyjętą dwa lata temu strategię rozwoju portu. Praktycznie zakończył się już etap przygotowywania i projektowania założeń finansowych tej inwestycji. Baza powstanie we wschodniej części lotniska, przy trzeciej płycie postojowej - obecnie używanej sporadycznie.

W pierwszym etapie przedsięwzięcia, które port chce zrealizować do 2013 r., powstanie ok. 30 tys. m kw. nowych płyt postojowych i ponad 7 tys. m kw. powierzchni terminala cargo. Na razie końca dobiegają prace nad dokumentacją przetargową. Według wstępnych ocen, baza ma kosztować ok. 16 mln euro, prawie 60 proc. to środki unijne, o które lotnisko zamierza aplikować.

Budowa nowej płyty postojowej na 13 samolotów rozpocznie się już w przyszłym roku i potrwa dwa lata. Po zakończeniu tej inwestycji płyty pomieszczą w sumie 26 maszyn.

Równolegle z przygotowaniami do inwestycji lotnisko rozwija sieć połączeń cargo. W listopadzie z Pyrzowic ruszyło pierwsze w historii polskiego lotnictwa stałe transatlantyckie połączenia typu all cargo; to także pierwsze stałe połączenie z Katowic za ocean. Cotygodniowe loty do położonego 80 km od Toronto kanadyjskiego lotniska w Hamilton to efekt współpracy LOT Cargo i kanadyjskiej linii Cargojet.

Atutem Pyrzowic w rozwoju lotów towarowych ma być dobre skomunikowanie drogowe. Oprócz istniejącej ekspresowej trasy S-1 kilometr od lotniska powstaje węzeł autostrady A-1, którą w 2012 r. w niespełna godzinę będzie można dotrzeć do granicy z Czechami. Dobry układ komunikacji drogowej jest niezbędny do rozwoju ruchu cargo - fracht lotniczy, po wyładowaniu na lotnisku, zwykle dalej rozwożony jest na kołach.

W najbliższych latach, oprócz budowy terminalu cargo i płyt postojowych, lotnisko planuje też budowę nowej drogi startowej oraz dróg kołowania. Inwestycje mają kosztować łącznie ok. 435 mln zł. Poza lotniskiem planowana jest budowa połączenia kolejowego Pyrzowic z Katowicami i innymi śląskimi miastami.

Władze lotniska prowadzą również rozmowy na temat wprowadzenia do portu drugiego operatora paliwowego. Dziś jedynym dostawcą paliwa dla samolotów jest tam spółka Petrolot. Jeżeli rozmowy zakończą się pomyślnie, Pyrzowice będą drugim po Gdańsku polskim portem, gdzie działać będą dwaj konkurencyjni operatorzy paliwowi. Wcześniej chęć umocnienia się na rynku paliw lotniczych deklarowała grupa Lotos.

W ubiegłym roku w Pyrzowicach odprawiono ponad 2,4 mln pasażerów i 12,7 tys. ton towarów. Pod względem ruchu cargo to drugi port w kraju. Główne kierunki przewozów towarów to najważniejsze europejskie centra przeładunkowe przesyłek kurierskich, m.in. Liege, Frankfurt, Kolonia. Przewoźnicy tacy jak UPS, DHL, TNT wykonują z Pyrzowic kilkadziesiąt lotów tygodniowo.

Według władz portu, przewagą Pyrzowic nad lotniskiem na Okęciu, które ze względu na bliskość osiedli nocą nie przyjmuje samolotów, jest możliwość prowadzenia operacji lotniczych przez całą dobę. Pyrzowice są też korzystnie usytuowane pod względem warunków meteorologicznych, mają największą liczbę tzw. dni lotnych w kraju.

W tym roku podkatowickie lotnisko odprawi - według szacunków - ok. 2 mln 370 tys. pasażerów, czyli ok. 50-60 tys. mniej niż w ubiegłym roku, kiedy pasażerów było 2 mln 426 tys. Taki spadek, rzędu 2-3 proc., w trudnym dla lotnictwa roku władze portu uważają za dobry wynik.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU