Lotnisko za niewielkie pieniądze

Pokazaliśmy, że możliwe jest stworzenie portu za niewielkie pieniądze, bo 370 mln na całą infrastrukturę lotniska, to niewiele. Niektóre lotniska znacznie większe kwoty przeznaczają na budowę terminalu. Postawiliśmy na solidne usługi za dobrą cenę - mówi prezes Portu Lotniczego Warszawa-Modlin Piotr Okienczyc.
Lotnisko za niewielkie pieniądze

Jak z Pana punktu widzenia przebiegło ponowne uruchomienie portu w Modlinie po rozpoczęciu operacji przez Ryanaira?

Piotr Okienczyc: Na ten moment wszyscy pracownicy portu czekali niecierpliwie. Bardzo chcieliśmy, żeby terminal lotniska znowu zapełnił się pasażerami. Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani do ponownego rozruchu, ale oczywiście odczuwaliśmy też obawę, że może wyniknąć coś nieprzewidzianego. Podejrzewam, że każdy z nas 30 września zaraz po obudzeniu wyglądał przez okno, żeby sprawdzić czy przypadkiem nie ma mgły, która mogłaby zakłócić pracę. Okazało się, że mgła jest, więc działający na lotnisku system ILS przeszedł „chrzest bojowy". Tego dnia zaplanowano 36 operacji lotniczych. Wszystkie odbyły się o czasie, bez żadnych zakłóceń. Służby lotniskowe także pomyślnie zdały ten swoisty egzamin. Działały punkty handlowe i gastronomiczne. Przed terminalem znowu pojawiły się autobusy Kolei Mazowieckich, Modlinbusa, przewoźników długodystansowych oraz taksówki 2 rekomendowanych przez nas korporacji. Nie brakowało też przedstawicieli mediów, którzy mieli nadzieję, że będą świadkami jakiejś wpadki. Tak się jednak nie stało. Mimo dużego ruchu, gwaru, a nawet pozornego zamieszania, wszystko dobrze działało. Po kilku godzinach dziennikarze zaczęli się rozjeżdżać, nawet jeden z nich powiedział do nas: „nudy!". Nie sądziłem, że takie słowa mogą sprawić tak dużo radości. To był chyba najoryginalniejszy, a zarazem najmilszy komplement, jaki usłyszałem tego dnia.

Czytaj też: Port w Modlinie wraca do gry

Sytuacja lotniska w tym roku jest już wyjaśniona. A jak wyglądają plany na rok 2014? Czy są szanse na pozyskanie nowych przewoźników - myślę tu przede wszystkim o liniach charterowych?

- Rok temu byliśmy w podobnej sytuacji jak obecnie. Lotnisko pomyślnie przeszło rozruch, ruch lotniczy systematycznie wzrastał, ale nadal zależało nam na rozwijaniu swojej działalności i pozyskiwaniu nowych przewoźników. Rozmawialiśmy z kilkoma przewoźnikami oraz z tour operatorami i liniami czarterowymi. Byliśmy już na etapie finalizowania rokowań, kiedy zamknięte zostały progi drogi startowej. To oczywiście oznaczało dla wszystkich stron totalną zmianę planów. Do rozmów powróciliśmy w tym roku. 15 listopada podpisaliśmy umowę o współpracy z Biurem Podróży ITAKA. Od czerwca 2014 roku ten największy w naszym kraju touroperator uruchomi 8 kierunków z naszego lotniska. Będzie można polecieć do Lanzarote, Barcelony, Antalyi, Bodrum, Chanii, Warny oraz do dwóch portugalskich miast: Faro i Lizbony. Jestem przekonany, że ta wiadomość ucieszy pasażerów. Oczywiście nadal prowadzimy rozmowy z innymi przewoźnikami.

Jakich argumentów używacie w rozmowach z potencjalnymi, nowymi użytkownikami portu?

- W naszych wypowiedziach pojawia się określenie „port nowej generacji", bo rzeczywiście za taki się uważamy. Oczywiście, nie jesteśmy doskonali i z pewnością można by wprowadzić u nas wiele ulepszeń, ale jednak jesteśmy nowym tworem na polskim rynku usług lotniczych. Pokazaliśmy, że możliwe jest stworzenie portu za niewielkie pieniądze, bo 370 mln na całą infrastrukturę lotniska, to niewiele. Niektóre lotniska znacznie większe kwoty przeznaczają na budowę terminalu. Postawiliśmy na solidne usługi za dobrą cenę. Naszym atutem jest też prostota terminala. U nas pasażer na pewno się nie zgubi. Droga, jaką pokonuje od wejścia do terminalu po wejście na pokład samolotu, to ok. 300 metrów. Teraz klienci chcą latać tanio, szybko i bezpiecznie - my taką możliwość stwarzamy. To wcale nie znaczy, że jesteśmy lotniskiem tylko dla tanich przewoźników. Tak zwane tradycyjne linie też interesują się naszą ofertą i mam nadzieję, że szybko pojawią się u nas.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE