Luka finansowa w projekcie "Dorzecza Parsęty"

Ok. 32 mln euro brakuje do rozliczenia zakończonej w ub. r. fazy projektu "Zintegrowana gospodarka wodno-ściekowa w dorzeczu Parsęty." Luka finansowa to efekt zmniejszenia dotacji dla inwestycji przez Komisję Europejską.
Luka finansowa w projekcie "Dorzecza Parsęty"
O problemach z rozliczeniem pierwszej fazy jednego z największych w kraju projektów wodno-kanalizacyjnych, obejmującego 22 gminy z powiatów: białogardzkiego, kołobrzeskiego i szczecineckiego, poinformowali w środę na konferencji prasowej w Szczecinie (zabierz głos/oceń prezydenta) przedstawiciele Związku Miast i Gmin Dorzecza Parsęty, który realizuje inwestycję, oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Czytaj też: Jak się ma gospodarka finansowa związków międzygminnych?

Przewodniczący Związku Miast i Gmin Dorzecza Parsęty Waldemar Miśko powiedział na konferencji, że KE odmówiła pełnego sfinansowania inwestycji wodociągowych w gminach powiatu białogardzkiego i kołobrzeskiego, po tym, jak projekt został podzielony na dwie fazy. Pierwsza obejmowała powiaty białogardzki i kołobrzeski, druga szczecinecki. Zrobiono tak, bo w przetargach na roboty budowlane wyszły wyższe ceny niż pierwotnie zakładano.

Cały projekt miał pierwotnie kosztować 177 mln euro, z czego 150 mln euro wykładała Unia Europejska. Po przetargach wartość inwestycji wzrosła do 250 mln euro. Wobec tej zmiany polski beneficjent uznał, że cała unijna dotacja zostanie przeznaczona na fazę białogardzko - kołobrzeską, a faza szczecinecka będzie sfinansowana z nowej dotacji. KE nie zgodziła się jednak na takie rozwiązanie i pomniejszyła grant na część białogardzko-kołobrzeską o ok. 32 mln euro.

Brak tej kwoty oznacza, że gminy z powiatów białogardzkiego i kołobrzeskiego, które na sfinansowanie prac budowlanych zaciągnęły kredyty, nie otrzymają spodziewanych pieniędzy od KE. Wiąże się to dla nich z poważnymi problemami, bo samorządy nie mogą już zaciągnąć kolejnych kredytów.

Miśko poinformował, że trwają negocjacje z KE w sprawie korekty obniżonego dofinansowania pierwszej fazy inwestycji m.in. o wskaźnik inflacji. Decyzja KE ma zapaść do maja.

- Liczymy, że ostatecznie kwota ta może się zmniejszyć nawet do 10 mln euro - podkreślił Misko.

Jednym z rozważanych rozwiązań problemu jest finansowe wsparcie zakończonej już fazy wodno-kanalizacyjnego projektu przez WFOŚiGW w Szczecinie. Prezes tej instytucji Jacek Chrzanowski powiedział w środę, że kwota wsparcia będzie zależeć od decyzji KE. Jego zdaniem WFOŚiGW "na pewno będzie mógł pokryć 30 proc. niedoborów". Resztę prawdopodobnie wyłoży Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Chrzanowski dodał, że przygotowywane są obecnie ekspertyzy prawne dotyczące formuły sfinansowania inwestycji. Jak wyjaśnił, chodzi o to, że jest ona już ukończona, a WFOŚiGW z założenia nie finansuje projektów, które się zakończyły.

Powstająca w ramach projektu "Zintegrowana gospodarka wodno-ściekowa w dorzeczu Parsęty" sieć kanalizacyjna i wodociągowa jest - po Warszawie i Szczecinie - największą tego typu inwestycją w Polsce.

W dorzeczu Parsęty powinno powstać w sumie 1,38 tys. km sieci kanalizacyjnej, 955 km sieci wodociągowej, 1 tys. 176 pompowni i dwie nowe oczyszczalnie ścieków; 10 kolejnych ma być zmodernizowanych. Po zakończeniu inwestycji zanieczyszczenie ścieków odprowadzanych do rzek i jezior ma być trzykrotnie mniejsze. Dostęp do kanalizacji będzie miało 92,7 proc. mieszkańców objętych projektem (o 21,7 proc. więcej niż obecnie); jeśli chodzi o wodociągi, to będzie to 92,7 proc. (wzrost o 2,7 proc.).

Datę zamknięcia projektu w powiecie szczecineckim wyznaczono na 31 grudnia 2012 r. Prace budowlane - jak powiedział PAP Waldemar Miśko - są już w zasadzie zakończone. Ta część inwestycji ma być dotowana przez UE w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Pieniądze na prowadzenie prac wyłożył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Poroniony pomysł. Gęstość zaludnienia na tym terenie dyskwalifikuje go do dotacji. Trzeba było zapoznać się z wymogami unijnymi przed rozpoczęciem projektu! Stawki wykonawcze zostały zawyżone(kto na tym zyskał?). Dzisiaj cena wody w pow Szczecineckim wacha się w granicach 3,59do7,47 zł a ścieków ;7...,35 do 20,16 zł za kubik.Dolne to stawki dla Szczecinka a górne dla m.Barwice; obsługą zajmuje się firemka ze Szczecinka. Pakuję manatki bo niebawem nie będzie mnie stać na wodę do mycia(do picia kupuję w Biedronce) gdyż woda kilkakrotnie została skażona .Mieszkaniec B.S. pow. Szczecinek rozwiń

Nomada, 2012-03-08 12:27:28 odpowiedz

Luka jest,to fakt !

Konturtsu, 2012-03-07 20:03:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE