Łupkowe eldorado. Byle nie u nas!

  • Przegląd prasy/PAP/Metro
  • 04-04-2011
  • drukuj
Nie interesują nas obietnice gazowego dobrobytu. Chcemy mieć spokój – stwierdzili mieszkańcy Niestkowa koło Ustki.
Łupkowe eldorado. Byle nie u nas!

Jeśli ich protest podchwycą inne miejscowości, mogą zablokować plany wydobycia gazu łupkowego w Polsce – pisze „Metro”.

Wstępne szacunki określają wielkość polskich zasobów tego gazu między 1,5 a 3 bln m. sześc. Mogłyby pokryć krajowe zapotrzebowanie na gaz ziemny przez 100 lat, bo roczne zużycie w Polsce to ok. 14 mld m. sześc.

– Jesteśmy zdeterminowani, aby wydobycie gazu łupkowego w Polsce stało się faktem, stwierdził w zeszłym tygodniu premier Donald Tusk. Poszukiwanie własnych źródeł energii uznał za priorytet dla Polski.

Mieszkańcy okolic, w których występuje gaz łupkowy, mogą uniemożliwić lub bardzo utrudnić realizację tych planów. Ludzie z Niestkowa, Bydlina, Charnowa i pobliskich wiosek zebrali się i uchwalili, że żadnego wydobycia sobie nie życzą.

Powody: „infrastruktura oszpeci nam krajobraz”, „turyści nie przyjadą do Ustki”, „gaz się będzie ulatniał i zanieczyści powietrze”.

Zgodnie z prawem geologicznym, wydanie koncesji na wydobycie gazu rząd musi uzgodnić z samorządami. Gmina w uchwale może zablokować wydobycie na jej terenie – dodaje „Metro”.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Świadomie rezygnować ? Dziwne...Jasne,że nigdy SYTY NIE ZROZUMIE GŁODNEGO !!!

SAM, 2011-04-04 10:46:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE