Metal śmierci czai się w wodociągach

  • Grażyna Kuryłło
  • 12-04-2012
  • drukuj
Nazywany metalem śmierci ołów jest w instalacjach wodociągowych niektórych województw. Mimo to resort transportu nie wprowadzi przepisów obligujących do całkowitego ich wyeliminowania.
Metal śmierci czai się w wodociągach

Stosowanie ołowiu w wodociągach jest ustawowo zabronione, jednak, jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, w Polsce nadal można napotkać ołowiane przyłącza wodociągowe, które były stosowane aż do lat 60. XX w.

Zaniepokojony tym faktem poseł Krzysztof Brejza wystosował do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej interpelację, w której zapytał m.in., czy resort dostrzega potrzebę wprowadzenia przepisów obligujących do całkowitego wyeliminowania ołowianych przyłączy w sieciach wodociągowych.

Odpowiadając na interpelację Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przypomniał, że nadzór nad jakością wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi sprawują organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Zawartość ołowiu w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi jest kontrolowana w monitoringu przeglądowym.

Według stanowiska Departamentu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Wody Głównego Inspektoratu Sanitarnego, przedstawionego w związku z interpelacją posła Krzysztofa Brejzy, ryzyko zagrożeń zdrowotnych związanych z przenikaniem ołowiu do wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi z instalacji ołowianych w Polsce nie występuje. Odsetek tych instalacji jest niewielki. Poza tym, w przypadku awarii lub planowanych renowacji sieci rury i złącza ołowiane są wymieniane niezależnie od stanu technicznego tych instalacji.

– Dlatego moim zdaniem nie zachodzi potrzeba wprowadzenia przepisów obligujących do całkowitego wyeliminowania ołowianych przyłączy – powiedział Piotr Styczeń.

A jaka jest skala problemu? Instalacje wodociągowe wykonane z ołowiu występują na terenie województw: dolnośląskiego, lubelskiego, opolskiego, pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego.


Na Dolnym Śląsku występują instalacje wodociągowe wewnętrzne wykonane z ołowiu i przyłącza do sieci wodociągowych. Przyłącza te są sukcesywnie wymieniane przez właścicieli lub administratorów budynków. Badania wody nie wykazały zagrożenia zdrowotnego.

Na terenie woj. lubuskiego są instalacje wodociągowe wewnętrzne wykonane z ołowiu i przyłącza do sieci wodociągowych w trzech wodociągach publicznych głównie budynków mieszkalnych: w Drezdenku – 104 przyłącza, w Świebodzinie – ok. 20 i w Zbąszynku – 24. Z analizy wyników próbek wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, pobranych do badań laboratoryjnych z wyżej wymienionych wodociągów publicznych, wynika, że nie rejestrowano od 2007 r. przekroczenia najwyższego dopuszczalnego stężenia określonego dla ołowiu. Stwierdzono natomiast w wodzie z powyższych wodociągów przekroczenia najwyższych dopuszczalnych wartości określonych dla następujących parametrów jakości wody: barwa, mętność, mangan i żelazo.

W woj. opolskim instalacje z ołowiu zewidencjonowano w Prudniku (1,8 km sieci) i w Głubczycach, gdzie pozostało ok. 10 km przyłączy wodociągowych do budynków mieszkalnych wykonanych z ołowiu, które są sukcesywnie wymieniane na nowe. Badania jakości wody nie wskazują na ponadnormatywną zawartość ołowiu.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jest sprawa bardziej poważniejsza a mianowicie rury azbestowe.
Występuje tu erozja wodna, uszkodzenia mechaniczne, tąpnięcia itp.

Wodociągi nie posiadają inwentaryzacji staruch lini przesyłowych- wiec problem jest nie tylko z ołowiem

T. Garlicki odpady@wp.pl, 2012-04-12 19:18:51 odpowiedz

W bantustanie im krócej żyje niewolnik czytaj :tania siła najemna tym lepiej. Szybsza rotacja i nie jeden problem zostanie rozwiązany lecz kilka - bezrobocie, problem mieszkań...

gklewski, 2012-04-12 12:44:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU