Metropolie. Wyzwaniem mobilność w mieście

W 2050 roku 70 proc. ludzi na świecie będzie mieszkać w miastach. Stawia to sporo wyzwań przed mobilnością w mieście i twórcami rozwiązań mających ją usprawnić.
Metropolie. Wyzwaniem mobilność w mieście
Wielu miast Polski wdrożyło systemy bike-sharingu, teraz przychodzi kolej na znany z Zachodu car-sharing. Fot. Pixabay.com

Korki, brak miejsc parkingowych, zatłoczona komunikacja miejska i skażone środowisko już teraz dają się odczuwać mieszkańcom większych miast w Polsce. Dobro, którego może nam coraz bardziej brakować to przestrzeń.

Stąd coraz istotniejszą rolę w mobilności miast będzie odgrywać ekonomia współdzielenia i intermodalność transportu. Wartości, które będziemy wyznawać już w niedalekiej przyszłości, zyskują miano „CASE” (Connected, Autonomous, Shared, Electric), czyli podłączenie do sieci, autonomiczność, współdzielenie i elektryczność, co podkreślali eksperci na konferencji Mobility Poland 2016.

Share – nie tylko w sieci

Systemy z końcówką „sharing” w nazwie, takie jak bike-sharing czy car-sharing zdobywają coraz więcej zwolenników, którzy są w stanie pozostawić własny samochód pod domem, na rzecz wygody, szybszego dotarcia do celu, a także oszczędności.

– Współdzielenie jest jednym z tych trendów w globalnej ekonomii, które mogą radykalnie przekształcić to jak przemieszczamy się w miastach – mówi Jakub Klimkiewicz, członek zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. – Fakty pozostają faktami: samochodów jest coraz więcej, a miejsc parkingowych przybywa znacznie wolniej, a to idzie w parze ze wzrostem kosztów pojedynczego miejsca. A za te miejsca płaci każdy: miasto, biznes, mieszkańcy, nawet niezmotoryzowani, ponieważ ci, którzy budują miejsca parkingowe przerzucają ich koszt na nabywców towarów i usług.

W wielu miastach, również w Polsce, wdrożone zostały już systemy bike-sharingu, teraz przychodzi kolej na znany z Zachodu car-sharing.

– Coraz więcej osób będzie rezygnować z własnego samochodu, którego parkowanie w zatłoczonym mieście jest kłopotliwe. Jak pokazują doświadczenia z innych miast, od 5 do 10 proc. naszych klientów rezygnuje z własnego samochodu lub po prostu go sprzedaje – komentuje Wojciech Dzięgielewski, dyrektor rozwoju biznesu cargo Europe. – Niedługo zobaczymy system car-sharingu w takich miastach jak Wrocław, Warszawa i Kraków.

Dopełnieniem transportu miejskiego dla osób rezygnujących z własnego samochodu są również nowoczesne aplikacje taxi, które bezpośrednio łączą kierowców z pasażerami. Wśród nich też coraz częściej możemy znaleźć samochody ekologiczne. Jedną z nich jest Mytaxi, dostępna obecnie w Warszawie, Krakowie i Trójmieście.

– Wybierając podróż taksówką, nadal możemy mieć komfort przemieszczania się samochodem, odpada nam jednak problem kłopotliwego parkowania i stania w korkach, ale też koszty związane z utrzymaniem własnego samochodu. Na miejsce docieramy szybciej, ponieważ taksówki mogą jeździć bus-pasami i nie musimy tracić czasu na szukanie miejsca parkingowego w centrum miasta – mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Mytaxi w Polsce. – Dbamy też o to, aby samochody kierowców z nami współpracujących, odpowiadały restrykcjom ekologicznym, wprowadzamy również własną flotę mercedesów klasy B, które spełniają normy Euro 6 i mają system start/stop.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.