Miasta wyliczają problemy ze śmieciami

Dopiero ruszyło wdrażanie ustawy śmieciowej, a już zdarza się, że przetargi wygrywają nierzetelne firmy i są problemy z naliczaniem kar lub rozwiązywaniem umów.
Miasta wyliczają problemy ze śmieciami

Podczas posiedzenia Zarządu Związku Miast Polskich w Sieradzu dyskutowano na temat problemów z wdrażaniem ustawy śmieciowej. Kilka kwestii wymaga pilnej nowelizacji.

Czytaj też: Gminy bez przetargów śmieciowych zostaną ukarane      

Około 90 proc. gmin wprowadziło już system, ale pojawiają się wciąż problemy dotyczące głównie opłat.

Najwyższe stawki ustalono w gminach miejskich (10 zł od osoby za segregowane odpady, a 15 zł za nie posegregowane, 16 zł za gospodarstwo domowe przy selektywnej zbiórce i 26 zł przy nieselektywnej, 5,60 zł za metr sześcienny wody za selektywnie zbierane odpady, 7,73 zł za nieselektywnie).

Ponad ¾ gmin realizuje samodzielnie nowe zadania, ponad 20 proc. w ramach związków międzygminnych, a na mocy porozumień niewielki odsetek samorządów.

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami obawia się, czy przy niskich stawkach będzie w ogóle możliwe zagospodarowanie odpadów - recykling i odzysk. Pomimo że na początku roku weszła w życie ustawa odpadowa, która zobowiązała skierowanie strumienia śmieci do regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych, tak się nie stało.

Kolejnym problemem jest ustawa opakowaniowa, która zawiera niesatysfakcjonujące zapisy.

Ryszard Grobelny, prezes ZMP podkreśla, że podstawowym problemem z punktu widzenia samorządowców jest krótki okres wprowadzania nowej ustawy.

- Już dziś, czyli na samym początku wdrażania tej ustawy, zdarza się, że przetargi wygrywają w kraju nierzetelne firmy i pojawiają się problemy z naliczaniem kar czy rozwiązywaniem umów - twierdzi Ryszard Grobelny.

Wynika to ze słabości prywatnych firm wywozowych, bo tam, gdzie wygrały firmy komunalne, problemu nie ma. A tak pojawiają się kłopoty np. z wyposażeniem nieruchomości w pojemniki.

Według Związku Miast Polskich, problemem są ponadto zbyt niskie i zbyt wysokie opłaty. Niepokoi mały strumień odpadów kierowany do regionalnych instalacji, który powinien teoretycznie wzrastać, dlatego konieczny jest system kontroli.

Zdaniem samorządowców, RIO już teraz musi zainteresować się najniższymi stawkami za odpady. Padła propozycja, że to organ wykonawczy powinien poinformować RIO, że rada ustaliła opłatę na za niskim poziomie.

Zasygnalizowania na poziomie rządowym wymaga też, zdaniem ZMP, ewentualne uchylanie uchwał rad i związana z tym konieczność zwrotu opłat obywatelom na drodze sądowej.

- Dookreślenia wymaga także sprawa dopłat do systemu gospodarki odpadami. Pilnie znowelizowana musi zostać kwestia dotycząca sytuacji, gdy gmina zmieni wysokość opłaty - uważa ZMP.

Zgodnie z obowiązującymi obecnie zapisami obywatele muszą wypełnić na nowo deklarację.

- Chociaż ustawa powstała pod naciskiem samorządów, to jednak prywatny lobbing ją zepsuł. Dlatego zespół samorządowo-rządowy, który powstał przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, będzie monitorował wdrażanie ustawy i zbierał propozycje do nowelizacji tej regulacji już jesienią - powiedział Andrzej Porawski, dyrektor biura ZMP.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

W państwie postkolonialnym typu bantustan takie rzeczy są wskazane a nawet nakazywane. Polska została wybrana przez Grupę z Bilderbergu i Klub Rzymski jako modelowy kraj globalnych przekrętów zwanych eksperymentami! Chcą zobaczyć jak daleko można upodlić ludzi, spauperyzować ich i potem nimi manipul...ować...Jak się okazuje można. A nawet jest to zalecane w kraiku który nie ma elity ani inteligencji. To co zostało ,to popłuczyny po słynnym haśle:"Pomożecie". Jeszcze pamiętam moich sąsiadów wjeżdżających na furmankach do Wrocławia!!! rozwiń

glews, 2013-07-15 09:02:49 odpowiedz

Jaki rząd takie efekty. Kraj od kilku lat stacza się po równi pochyłej, nigdy się już z tego bagna nie wydostaniemy.

:"(, 2013-07-12 19:14:02 odpowiedz

Panuje dramatyczny deficyt wiedzy na temat przyczyn katastrofalnej sytuacji w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi i lodziarskiego charakteru nowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach... --- Dlatego tym, którzy chcą głębiej zrozumieć na czym polega przekręt znowelizowanej ...ustawy, polecam poświęcić trochę czasu na wklejanie do wyszukiwarki google.pl podanych niżej haseł i czytanie jako lekturę uzupełniającą tego co się wyświetli na te hasła... ---- SAMORZĄDY NIE MOGĄ NA ODPADACH ZARABIAĆ - BO ZARABIANIE CZYLI ZYSK ZAREZERWOWANY JEST DLA OPERATORÓW MASZYNEK DO KRĘCENIA LODÓW... Schemat tego przekrętu według znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest następujący: "Najpierw będzie dumping cenowy (zwany "przetargowym ściąganiem majtek w dół") , potem bankructwa spółek komunalnych spowodowane osunięciem ich od wykonywania ustawowych zadań gmin, przejęcie ich majątku za grosze, a na końcu podwyżki opłat za śmieci"... Tak burmistrz podwarszawskich Ząbek kreśli czarny scenariusz, którego beneficjantem mają być zagraniczne firmy (patrzeć w google.pl na hasło CZARNA WIZJA ŚMIECIOWA. ---- Tak więc o szwedzkim przyjaznym dla mieszkańców modelowym wykonywaniu usług komunalnych na zasadzie zbliżonej do non-profit - już można zapomnieć tak jak i o innych unijnych standardach zarządzania i finansowania w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi (patrz w google.pl hasło "TAK TO ROBIĄ SZWEDZI Z ODPADAMI ----- Oprócz odpadów i ciepłownictwa - następną branżą komunalną do przejęcia przez przedsiębiorców nie mogących się doczekać możliwości transferowania do swoich zagranicznych central zysków pochodzących z opłat obywateli - są wodociągi i kanalizacja. Ten kolejny przekręt komunalny tym razem wodociągowo-kanalizacyjny - zasłaniany jest eufemizmem "potrzeby konsolidacji w branży"... ---- Nie przyjmuje się do wiadomości tego, że w żadnym innym państwie UE nie dopuszcza się zagranicznych koncernów do rynku usług komunalnych ---- Scenariusz lodziarskich interesów "jak tralala" ruszył pewnie pod nadzorem służb specjalnych aby ustalenia z "Pędzącego Królika" były gładko realizowane... Tak więc po ponad 22 latach od odzyskania suwerenności - zamiast implementacji unijnych reguł do polskiej gospodarki odpadami - mamy przy bierności służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe wielki przekręt w odpadach - czytać więcej w google.pl na hasło "przekręcają nas na śmieciach"... rozwiń

Whistleblower, 2013-07-12 17:39:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE