Michał Olszewski: Odpady kuchenne posłużą do produkcji biogazu, którym można by napędzić śmieciarki

- Niewykluczone, że po kolejnym przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci w stolicy oddzielnie wyrzucać będziemy odpady kuchenne - mówi wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Michał Olszewski: Odpady kuchenne posłużą do produkcji biogazu, którym można by napędzić śmieciarki
Nowa frakcja kuchenna byłaby wydzielona z odpadów zmieszanych (fot.flickr.com/Benson Kua)

Jak dodaje, resztki mogłyby posłużyć do produkcji biogazu, którym można by napędzić śmieciarki.

Nowy przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów w Warszawie będzie musiał zostać rozpisany w 2016 r. Zgodnie z ostatnim postępowaniem to Lekaro, Sita oraz MPO odpowiadają za zbieranie śmieci od mieszkańców i ich późniejsze zagospodarowanie.

Olszewski poinformował, że ratusz zastanawia się nad tym, czy nie rozdzielić przetargu: oddzielnie ogłaszać przetarg na odbiór śmieci i oddzielnie na zagospodarowanie odpadów komunalnych. Oznaczałoby to, że jedna firma nie byłaby odpowiedzialna równocześnie za odebranie śmieci od mieszkańców i ich późniejszą utylizację.

Czytaj też: Egzekucja opłat za śmieci wraca do urzędów skarbowych. Ale są wyjątki

Rozdzielenie przetargów jest o tyle prawdopodobne, iż połowa odpadów, jakie powstają w stolicy, od 2019 roku będzie trafiać do zarządzanej przez MPO spalarni śmieci. W przetargu mogłoby być zatem konkretnie zapisane, do jakiej instalacji miałyby trafić śmieci. Takie rozwiązanie umożliwia ostatnia nowelizacja tzw. ustawy śmieciowej.

Wiceprezydent ocenił, że w przy okazji ogłoszenia nowego postępowania mogłaby być też wydzielona osobna frakcja odpadów kuchennych. Obecnie mieszkańcy dzielą śmieci na trzy: odpady zmieszane, segregowane i szkło opakowaniowe. Osobno zbierane są też np. odpady zielone (liście, trawa). Nowa frakcja kuchenna byłaby wydzielona z odpadów zmieszanych. "W Warszawie powstaje rocznie 650-700 tys. ton śmieci. Odpady kuchenne to ok. 30-40 tys. ton, a z nich można wytwarzać np. biogaz" - powiedział Olszewski.

Dodał, że w obecnej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020 w Warszawie mogłaby powstać też biogazownia. "Popychamy też do tego spółkę (MPO - PAP)" - powiedział. Metan, który powstałby z resztek kuchennych czy odpadów zielonych mógłby napędzać śmieciarki, które ma na wyposażeniu spółka - przyznał Olszewski.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do w.potega@neostrada.pl: Czy aby na pewno samorząd powinien zajmować się sprawami odpadów? W niemal wszystkich krajach Unii Europejskiej odpadami zajmują się komunalne zakłady gminne co skutkuje tym, że w tamtych krajach na składowiska trafia poniżej 10 procent odpadów a u nas po przetargach odsuwa...jących gminy od odpadów - 90 procent. Tak więc widać jaki dystans do odrobienia aby doścignąć nasze osiągnięcia mają tamte kraje - popieram więc stanowisko w.potega@neostrada.pl o odsunięiu samortządów i jestem zdania, że powinno się zabronić głoszenia innych poglądów... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/jezeli-komus-sie-wydaje-ze-mnie-zastraszy-8211-to-sie-myli,39823.html rozwiń

Ogon Kota, 2015-04-08 08:14:47 odpowiedz

Czy aby na pewno samorząd powinien zajmować się sprawami gospodarczymi? Czy na pewno jest w Warszawie potrzebna druga spalarnia śmieci? Zasadniczo do rozwiązania jest jeden problem, to jest uruchomienie głębokiej segregacji u źródła, co wiąże się z umożliwieniem odbioru wszystkich posegregowanych od...padów blisko osiedli mieszkaniowych oraz ze zwolnieniem segregujących z opłat. Całą resztę rozwiąże rynek. Osoby podzielające ten pogląd proszę o głosowania w Warszawie w konkursie 3 sektora i w Polsce, w konkursie Portalu Samorządowego, Mieszkam tu. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2015-04-07 14:17:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE