Miejski rower coraz bardziej popularny

  • Biocity.pl
  • 27-06-2013
  • drukuj
W Europie to już standard. Od niedawna do grona miast, których mieszkańcy mają dostęp do rowerów publicznych stopniowo dołączają i nasze.
Miejski rower coraz bardziej popularny

Aglomeracje Barcelony, Londynu, Mediolanu, Lublany, Amsterdamu, Drezna..., tę wyliczankę można by jeszcze znacząco wydłużyć. Po wszystkich tych miastach można poruszać się na publicznym  rowerze prawie za darmo. Prawie bo opłaty za korzystanie z miejskich rowerów zwykle nie są wygórowane.

Wyjątkiem jest Paryż, gdzie system wypożyczania bicykli w obrębie miasta wiąże się z wyższymi opłatami startowymi (zakup karty rocznej lub dostępu krótkoterminowego). W znakomitej większości europejskich miast wyrobienie takiej karty jest jednak tanie. Jedynie za uszkodzenie lub „stracenie" pojazdu obowiązują odpowiednie stawki dodatkowe.

Z grubsza schemat jest wszędzie podobny: rejestrujesz się w danym systemie on-line, doładowujesz swoje konto, otrzymujesz dedykowaną kartę, którą przy każdym wypożyczeniu wkładasz do znajdującego się przy stacji dokującej roweromatu (automatu z czytnikiem kart). Pierwszych kilkanaście minut umożliwiających kurs między najbliższymi stacjami jest z reguły darmowych. Potem z twojego konta znikają kolejne nieduże kwoty.

Takie rozwiązanie nie tylko promuje zdrowszy tryb życia, ale przede wszystkim przyczynia się do rozładowywania miejskich korków. Im więcej mieszkańców zdecyduje się zrezygnować z jechania do pracy samochodem, na rzecz pokonania tej samej trasy rowerem, tym większa korzyść dla całej miejskiej społeczności.

W Polsce pierwszy rowerowy system transportu miejskiego powstał w 2008 roku w Krakowie. Niestety w listopadzie ubiegłego roku tamtejszy BikeOne został wyłączony. Miasto rozpisało nowy przetarg, ale nie rozstrzygnęło go do dziś.

Rok temu wypożyczalnie dwukołowców stanęły w Rzeszowie oraz we Wrocławiu. Zwłaszcza firma NextBike z miasta nad Odrą kusi dobrą ofertą. Tam opłata podstawowa wynosi złotówkę! W efekcie tylko w pierwszym miesiącu z „darmowych rowerów" skorzystało prawie 40 tysięcy osób. A system ciągle się rozbudowuje. Obecnie to 26 stacji i 200 jednośladów.

Bardziej doświadczeni w użytkowaniu systemów miejskich rowerów wskazują, że gęsta siatka punktów wypożyczeń i dobrze zaplanowane trasy rowerowe to klucz do sukcesu. Jeśli tak jest w istocie, to powodzenie najnowszego stołecznego projektu Bemowo Bike (ruszył w kwietniu) stoi pod znakiem zapytania. Jedna dzielnica i dziesięć stacji dokujących to bowiem o wiele za mało na potrzeby blisko dwumilionowej, zakorkowanej Warszawy.

Na koniec jeszcze jedna uwaga praktyczna: miejskie wypożyczalnie czynne są z reguły w systemie wiosna-jesień.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE