Miejskie obszary funkcjonalne pod lupą. Współpraca gmin pozostawia wiele do życzenia

Właściwe zaplanowanie procesu zarządzania obszarami funkcjonalnymi aglomeracji miejskich należy do największych i najtrudniejszych wyzwań, jakie stoją przed polską administracją publiczną. Jak sobie z tym radzą samorządy?
Miejskie obszary funkcjonalne pod lupą. Współpraca gmin pozostawia wiele do życzenia
Prym pod względem integracji wiedzie Poznań posiadający najbardziej rozwinięte i ugruntowane struktury dobrowolnej i oddolnie zawiązywanej współpracy w ramach Stowarzyszenia Metropolia Poznań (fot.shutterstock.com)

• Zarządzanie Miejskimi Obszarami Funkcjonalnymi oparte na współpracy może się w Polsce udać, ale wymaga dobrej woli.

• Równocześnie przeciętny poziom współpracy w MOF jest niski. Dominują wąskie porozumienia bilateralne.

• Silne i duże ośrodki nie chcą się integrować, są i takie, które wybierają drogę na skróty i zamiast współpracować z okolicznymi gminami wchłaniają je.

• Transport w MOF-ach pozostawia wiele do życzenia. Obecnie rzadko kiedy stanowi atrakcyjną alternatywę dla podróży samochodem – wynika z najnowszego raportu „Obserwatorium Polityki Miejskiej” Instytutu Rozwoju Miast.

Instytut Rozwoju Miast wziął pod lupę proces zarządzania obszarami funkcjonalnymi aglomeracji miejskich. Jak wynika z analiz, w 2016 roku gminy znajdujące się w strefach zewnętrznych Miejskich Obszarów Funkcjonalnych (MOF) były zaangażowane łącznie w 292 różnego rodzaju formy sformalizowanej współpracy międzygminnej, z czego jedynie 49 miało charakter sieciowy.

Jedynie kilka z nich nie było „wymuszonych” przez odgórne programy. Najczęstszą formą współpracy są dwustronne porozumienia między ośrodkiem wojewódzkim a okolicznymi gminami. Różnica w popularności obu typów współpracy jest między innymi konsekwencją obecnych procedur. Zawarcie porozumień międzygminnych jest łatwiejsze. W odróżnieniu do, mających sieciowy charakter, stowarzyszeń i związków międzygminnych nie wymaga ono specjalnych rejestracji, nadzoru władz centralnych ani innych szczególnych warunków.

Jak podkreślają autorzy raportu, współpracę utrudniają również wzajemne uprzedzenia.

Gminy znajdujące się w zewnętrznej strefie MOF-u oskarżane są często o „jazdę na gapę” – czerpią korzyści z lokalizacji w bliskości silnego ośrodka miejskiego, przyciągają nowych mieszkańców i inwestycje, ale nie partycypują w kosztach, jakie miasto centralne ponosi np. rozwijając transport publiczny. Z kolei mniejsze miasta i gminy wiejskie obawiają się zdominowania przez miasto i narzucania rozwiązań, które nie będą w interesie lokalnej społeczności.

Współpraca w praktyce

Liderami pod względem integracji są Miejskie Obszary Funkcjonalne Poznania, Szczecina, Trójmiasta oraz konurbacji górnośląskiej.

Prym wiedzie Poznań posiadający najbardziej rozwinięte i ugruntowane struktury dobrowolnej i oddolnie zawiązywanej współpracy w ramach Stowarzyszenia Metropolia Poznań (SMP). Autorzy raportu tłumaczą, że sukces wynika między innymi ze stopniowego zacieśniania i formalizowania współpracy, przy jednoczesnym poszanowaniu autonomii członków stowarzyszenia. Ponadto jako jedyny z większych ośrodków wojewódzkich zapewnia obsługę transportem publicznym ze wszystkich gmin znajdujących się w strefie zewnętrznej MOF-u.

Wyróżniony został również ośrodek szczeciński. W ramach Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego (SSOM) nie tylko doprowadził do objęcia sieciową współpracą wszystkich gmin położonych w obszarze intensywnych powiązań funkcjonalnych, ale też dążył do współpracy poziomej. Członkiem Stowarzyszenia zostało województwo zachodniopomorskie i powiat policki.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Brawo IRM! Rzetelne badania, ciekawe wyniki. Oby więcej takich...

anonim, 2017-11-03 20:56:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE