Mieszczuchy pod kontrolą

  • Przegląd prasy/Metro
  • 17-11-2011
  • drukuj
W ciągu dwóch lat liczba kamer w naszych miastach wzrośnie nawet dwukrotnie.
Mieszczuchy pod kontrolą
Samorządowcy na potęgę inwestują w miejski monitoring. Twierdzą, że wtedy będzie bezpieczniej. Ich tłumaczenie najwidoczniej przekonuje mieszkańców, bo nie dość, że nie ma zbiorowych protestów, to mieszkańcy wręcz żądają kamer w miejscach uważanych za niebezpieczne – pisze „Metro”.

Najbardziej inwigilowanym miastem w Polsce jest Warszawa. Mieszkańców stolicy śledzi ponad 400 kamer. Są na przystankach, skrzyżowaniach, przy głównych ulicach. W ciągu dwóch lat przybędzie ich 25.

Kolejny na liście Poznań ma 179 kamer. Ale w przyszłym roku miasto przejmie od policji ponad 50 i założy kilkanaście nowych urządzeń. Gdańsk ma 169 kamer, ale do Euro 2012 planuje zwiększyć tę liczbę.

Po 2013 roku łodzian będą śledzić 64 kamery i 20 innych urządzeń (czujniki ruchu i stacje pogodowe). Liczbę kamer podwoją Wrocław i Katowice. Białystok za 3 lata będzie miał 160 kamer, a Lublin ponad 100 – podaje „Metro”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE