Mieszkańcy nie chcą się przyłączyć do sieci ciepłowniczej

Chcemy podłączyć do sieci ciepłowniczej wszystkie budynki komunalne, ale ich mieszkańcy obawiają się dużego wzrostu cen ogrzewania, dlatego na to rozwiązanie się nie zgadzają - mówi Zbigniew Szaleniec, burmistrz Czeladzi.

Mieszkańcy nie chcą się przyłączyć do sieci ciepłowniczej
Tauron Ciepło poinformował, że podłączy każdy budynek do swojej sieci na swój koszt (fot. pixabay)

W Czeladzi rozważają podłączenie do sieci ciepłowniczej budynków komunalnych. Tauron Ciepło poinformował, że podłączy każdy budynek do swojej sieci na swój koszt pod warunkiem, że 80 proc. mieszkańców wyrazi na to zgodę. Z kilkudziesięciu budynków komunalnych, tylko w jednym, przy ul. Spółdzielczej, udało się zebrać odpowiednią ilość mieszkańców chcących podłączyć się do cieci ciepłowniczej.

- To też nie daje 100 proc. gwarancji, ponieważ każdy może się podpisać pod deklaracją, ale jak przyjdzie do konkretów, to część mieszkańców może się wycofać. Mamy jednak nadzieję, że ten budynek uda się w 2017 r. podłączyć do sieci. To będzie kolejna korzyść dla jego mieszkańców, ponieważ także w tym roku ten budynek zostanie ocieplony – mów burmistrza Czeladzi.

W każdym z budynków jest kilku lokatorów chcących podłączyć się do sieci ciepłowniczej, ale są też tacy, którzy z tego rozwiązania skorzystać nie chcą. Są to w dużej mierze osoby starsze, obawiające się wysokich kosztów centralnego ogrzewania i tego, że popadną w długi.

- Nawet gdybyśmy pomimo oporu części mieszkańców przekonali Tauron Ciepło, aby doprowadził sieć ciepłowniczą do budynku, to trzeba pamiętać o kosztach ogrzewania. Jeżeli 80 proc. mieszkańców budynku korzysta z ciepła sieciowego, to koszty wynoszą ok. 3 zł za 1 metr kwadratowy, jeżeli z ciepła korzysta mniejsza ilość mieszkań, to koszty rosną, ponieważ rozkładają się na mniejszą liczbę mieszkań, a wtedy ciepło może kosztować nawet 5 zł. Wówczas mieszkańcy miesięcznie będą płacili za ciepło nie 150 a 300 zł miesięcznie, podczas gdy sam czynsz to koszt ok. 150-200 zł miesięcznie – wylicza Zbigniew Szaleniec.

Burmistrz tłumaczy także dlaczego spółdzielnie podłączają swoje budynki do sieci ciepłowniczej a w przypadku budynków komunalnych jest to trudne:

 - Różnica jest zasadnicza. Spółdzielnie mieszkaniowe mogą sobie pozwolić na podwyżkę kosztów ogrzewania. Jeżeli któryś z lokatorów nie będzie płacił, to można go wyeksmitować – a miasto takiej możliwości nie posiada. Wszyscy lokatorzy, którzy zostaną wyeksmitowani przez spółdzielnie mieszkaniowe, muszą zostać przyjęci do mieszkań komunalnych. Jeżeli do mieszkań komunalnych, np. z powodu braku miejsc, przyjęci nie zostaną, to z budżetu miasta musimy spółdzielni za takiego mieszkańca płacić.

Więcej na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Widać, że w samorządzie miasta Czeladzi panują nadal komunistyczne porządki: Wszyscy mają być jednomyślni a kto nie będzie płacić, to na bruk. A rozwiązanie jest bardzo proste: w każdym mieszkaniu doprowadzić gaz w taki sposób aby można było zainstalować piec gazowy z własnym licznikiem albo też w k...ażdym bloku zainstalować mini kotłownię na gaz. Monopolistyczna spółka grzewcza Tauron, nie zbiednieje w Czeladzi kiedy obniży ceny ogrzewania, które już są wywindowane ponad wszelką przyzwoitość. Daje to im dochody pozwalające na niebotyczne premie dla prezesów i sponsoring różnych dziedzin w mieście i całym Kraju i dlatego straszą podwyżkami. rozwiń

zimno, 2017-07-04 13:18:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE