Mieszkania plus wyprą TBS-y?

• Niedawno minęło dwadzieścia lat od ukończenia pierwszych mieszkań przez towarzystwa budownictwa społecznego. Podsumowania nie są optymistyczne.
• Na podstawie danych GUS można już stwierdzić, że model plasujący się między własnością mieszkaniową oraz zwykłym najmem, nie jest szczególnie atrakcyjny dla Polaków.
• Najem może zachęcić więcej osób tylko wówczas, jeśli zostanie powiązany ze stopniową spłatą zajmowanego lokalu, tak jak w przypadku programu „Mieszkanie Plus”.
Mieszkania plus wyprą TBS-y?
Regres towarzystw budownictwa społecznego był dobrze widoczny w minionym roku. Pomiędzy styczniem i grudniem 2015 roku, TBS-y oddały do użytku zaledwie 1265 mieszkań (fot.pixabay)

Wiarygodne informacje na temat dotychczasowej działalności towarzystw budownictwa społecznego (TBS), możemy znaleźć w zestawieniach publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, które klasyfikują mieszkania ukończone przez TBS-y w ramach osobnej kategorii, jako tzw. „mieszkania społeczne czynszowe”.

TBS-y zaznaczyły swoją obecność na rynku mieszkaniowym, ale nie zdołały go podbić 

- Z danych GUS-u wynika, że towarzystwa budownictwa społecznego nigdy nie zaistniały jako znaczący inwestor na krajowym rynku pierwotnym – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. - Opisywane instytucje oddawały najwięcej mieszkań w latach 2000 - 2007. Późniejsza likwidacja Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (2009 r.), mocno ograniczyła możliwości rozpoczynania nowych inwestycji przez TBS-y. Regres towarzystw budownictwa społecznego był dobrze widoczny w minionym roku. Pomiędzy styczniem i grudniem 2015 roku, TBS-y oddały do użytku zaledwie 1265 mieszkań. To najgorszy wynik począwszy od 1997 roku - dodaje ekspert.

Po zsumowaniu ogólnych wyników działalności TBS-ów okazuje się, że te instytucje do końca 2015 roku wybudowały niecałe 68 tys. nowych mieszkań sfinansowanych przy pomocy Banku Gospodarstwa Krajowego.

Łączny udział towarzystw budownictwa społecznego w produkcji nowych mieszkań (1995 r. - 2015 r.) wyniósł 2,7%. Analogiczny udział TBS-ów będzie jeszcze mniejszy (1,4%), jeżeli weźmiemy pod uwagę metraż wybudowanych nieruchomości mieszkaniowych.

- Warto również zwrócić uwagę, że mieszkania oddawane przez towarzystwa budownictwa społecznego były znacznie mniejsze (średnia: 48,0 mkw.) od tych „M”, które deweloperzy wybudowali przez 20 lat (średnia: 62,3 mkw.). Ta różnica statystyczna może wynikać z faktu, że spółki deweloperskie znacznie częściej niż TBS-y decydowały się na budowę domów. W terminologii GUS-u, „mieszkaniem” jest zarówno dom jednorodzinny jak i lokal mieszkalny - podkreśla Andrzej Prajsnar.

Mieszkania plus mogą być bardzo poważnym konkurentem dla TBS-ów

- Trzeba zdawać sobie sprawę, że nawet przed likwidacją bardziej preferencyjnego finansowania z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, TBS-y miały bardzo ograniczone możliwości rozwoju. Oferta takich instytucji mieści się poza preferencjami większości Polaków. Młodzi rodacy nadal wykazują mocne przywiązanie do własności mieszkaniowej (nawet za cenę wieloletniego kredytu), a najem traktują jako zło konieczne - kontynuuje ekspert.

Czytaj też: Mieszkanie Plus pogodzi najem i własność, jak ogień i wodę

Wprawdzie z roku na rok wzrasta odsetek rodaków mieszkających w wynajmowanym lokum, ale te osoby ze względu na częste przeprowadzki lub chęć gromadzenia płynnego kapitału, zwykle nie są zainteresowane systemem, w którym trzeba wnosić zwrotną partycypację (do 25% kosztów budowy mieszkania). Kolejna bolączka towarzystw budownictwa społecznego to wysokie stawki czynszu. W grudniu 2014 r. taka przeciętna opłata dla lokatorów TBS-u wynosiła aż 9,7 zł/mkw. (bez uwzględnienia kosztu mediów).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

TBS-y budziły wątpliwości od początku istnienia
Odpowiedzialne za aktualny stan rzeczy są oczywiście Gminy posiadające udziały w TBS.
Można przy tym odnieść wrażenie, że w TBS nie chodzi o obywateli Naszego Kraju. Sądząc po zatrudnieniu i kosztach samego funkcjonowania, była to inicjat
...ywa w dużej części polegająca na konieczności ulokowania pracowników samorządowych poza sferą budżetu gminnego.
Co ciekawe, po każdych kolejnych wyborach, w wielu TBS-ach odnaleźć można kolejnych "spadochroniarzy" zarówno z grona "wygranych" jak i "przegranych".
Pojawiają się przypadki zatrudniania emerytów sfery samorządowej.
Tak jak w wielu spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie np. dobrze uposażony "prezes" odchodzi na "zasłużoną emeryturę" (odprawy, ordery, fanfary, etc.etc.), a już "pojutrze" pojawia się na dotychczasowym miejscu pracy, najczęściej na tym samy stolcu.
Dobra, jak sobie spółdzielcy rządzą, niech Im tak będzie, niech za to płacą sowicie.
Jeszcze ciekawsze, że z różnicy kosztów własnych firmy, kredytowych, i czynszów, wiele TBS-ów posiada niemałe środki. które przeznacza, np. na skupowanie byłych nieruchomości, byłych przedsiębiorstw Skarbu Państwa.
Było by to godne uwagi, gdyby nie fakt, że taki "wykup" pomija zupełnie prawa pracowników byłych P.P. do posiadania mocnych praw do mieszkania. Patrz ustawy.
Tu zatem znak zapytania pojawia się... niestety, kolejny.

rozwiń

eugeniusz, 2016-10-16 15:21:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU