Mieszkanie dla Młodych dopiero od 2014 r.

  • newseria.pl
  • 17-01-2013
  • drukuj
Pierwsze kredyty w ramach programu „Mieszkanie da młodych” ruszą dopiero od stycznia 2014 r., bo banki komercyjne potrzebują czasu na podpisanie stosownych umów z BGK.
Mieszkanie dla Młodych dopiero od 2014 r.

Po zakończonych właśnie konsultacjach społecznych nie zmieniły się zasady dopłat do kredytów. Jak powiedział wiceminister Piotr Styczeń, program przez to, że dotyczy tylko nowych mieszkań, poprawi sytuację w branży budowlanej.

Program „Mieszkanie dla młodych" będzie się nieco różnił od „Rodziny na swoim". Jego beneficjenci otrzymają jednorazową dopłatę do kredytu w wysokości 10 proc. wartości mieszkania, zakupionego na rynku pierwotnym, którego powierzchnia nie przekroczy 75 mkw.

Dopłatą objętych będzie co najwyżej 50 metrów lokalu. Jego wartość będzie obliczana na podstawie ceny odtworzeniowej metra kwadratowego mieszkania, ogłaszanej przez wojewodów dla województw i dla miast wojewódzkich oddzielnie.

Dopłata wzrośnie o 5 proc., jeśli w mieszkaniu zamieszka rodzina z dziećmi. Dodatkowy bonus, również w wysokości 5 proc. wartości mieszkania, dostanie rodzina, w której w ciągu 5 lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie dziecko.

Program „Mieszkanie dla młodych" dostępny będzie zarówno dla rodzin, rodziców samotnie wychowujących dzieci, jak i singli. Adresowany będzie do kredytobiorcy, który nie ukończył 35. roku życia.

- 35 rok życia, w dniu, w którym będzie zaciągał kredyt i do końca roku, kiedy kończy ten wiek będzie mógł ten kredyt zaciągnąć - tłumaczy Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

Według wstępnych szacunków ministerstwa realizacja programu docelowo będzie kosztować budżet państwa około miliarda złotych rocznie. Na początku ta kwota będzie nieco mniejsza.

- Spodziewamy się, że ustawa zacznie obowiązywać z dniem 1 lipca tego roku - przewiduje wiceminister Styczeń. - W praktyce, kiedy Bank Gospodarstwa Krajowego będzie podpisywał umowy z bankiem komercyjnym, przesunięcie możliwości zaciągnięcia kredytu nastąpi prawdopodobnie na datę 1 stycznia 2014.

Resort ma nadzieję, że będzie to ważnym bodźcem, pobudzającym sektor budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Jak tłumaczy wiceminister, „MdM" ma w sobie cechy programu proinwestycyjnego, dlatego też dotyczy tylko nowych lokali. Dzisiejsze możliwości budżetu państwa nie pozwalają wydawać pieniędzy tylko i wyłącznie na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych.

- Musimy także wzmacniać rynek podażowy, utrzymywać jego rozwój i patrzeć, w jaki sposób rynek popytowy reaguje na zwiększającą się podaż lokali mieszkalnych. W związku z tym uznaliśmy, że tam, gdzie występuje standard istotnie większy niż 75 mkw, czyli w domkach jednorodzinnych, nie będziemy takiego budownictwa, przynajmniej na razie wspierać - mówi Piotr Styczeń.

Z realizowanego do końca 2012 roku programu „Rodzina na swoim" w ciągu siedmiu lat skorzystało ponad 175 tysięcy rodzin, które zaciągnęły kredyt na zakup własnego M na preferencyjnych warunkach. Jak podkreśla wiceminister, czas pomiędzy wygaśnięciem „RnS" a uruchomieniem „MdM" nie powinien oznaczać stagnacji na rynku.

- Myśmy przygotowywali rynki mieszkaniowe od około 1,5 roku na okoliczność likwidacji „Rodziny na swoim", więc to nie był akt zaskakujący dla rynku. Po drugie, około 26 tysięcy wniosków zostało złożonych do 31 grudnia 2012 roku przez potencjalnych beneficjentów programu „Rodzina na swoim", w związku z tym nie wytworzyła się luka o wartości zerowych akcji, związanych z pomocą z budżetu państwa - wyjaśnia Styczeń.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE